01/06/2026
70/52/104 (ilość/challenge ogólnopolski/moje wyzwanie/2026)
Cezary Harasimowicz - Cudowna łyżeczka Biety
https://www.facebook.com/profile.php?id=100009584117053
https://www.facebook.com/elzbieta.ficowska
Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Ochota m.st. Warszawy
Wypożyczalnia i Czytelnia Książek Naukowych Nr XI
Wydawnictwo LIRA
nakanapie.pl Sztukater
Historia zapisana w srebrnej łyżeczce
Jeżeli chcecie poznać dramatyczną, a zarazem piękną historię związaną z gettem warszawskim, to koniecznie musicie sięgnąć po najnowsze dzieło pana Cezarego Harasimowicza pt. Cudowna łyżeczka Biety. To historia przeznaczona dla każdego czytelnika niezależnie od wieku. Zarówno dla dzieci, młodzieży, dorosłych, jak i tych, którzy pamiętają czasy wojny, getta oraz trudny okres po zakończeniu tego strasznego konfliktu zbrojnego w Polsce, gdy nasi „bratni” towarzysze „zaopiekowali się” nami.
To opowieść o niezwykłej osobie, Elżuni, która przyszła na świat 5 stycznia 1942 roku na terenie getta warszawskiego w okupowanej stolicy. To historia Elżbiety Koppel, córki Josela i Heni z domu Rochman, znanej dziś jako Bieta Ficowska.
Postać autora jest Wam zapewne dobrze znana. Pan Cezary to polski pisarz, scenarzysta i dramaturg, od lat związany zarówno z literaturą, jak i filmem. Dał się poznać jako autor wielu cenionych scenariuszy filmowych i serialowych, ale równie chętnie tworzy książki, w których często porusza temat pamięci, historii i relacji międzyludzkich. W jego twórczości ważne miejsce zajmują emocje, losy zwykłych ludzi oraz wydarzenia osadzone w szerszym tle społecznym i historycznym. To twórca wszechstronny, który z powodzeniem łączy świat kina z literaturą. Warto dodać, że przepiękne ilustracje do książki wykonała pani Karina Piwowarska. Jej rysunki pięknie dopełniają historię Biety, spinając ją w poruszającą całość.
Na okładce od razu rzuca się w oczy tytułowa łyżeczka. W jej odbiciu możemy dostrzec twarze kilku postaci. W tle widać miasto spowite łuną czerwieni, a z boku dziewczynkę stojącą na rękach, z naburmuszoną miną, jakby robiła coś na przekór. Może się wydawać, że będzie to radosna opowieść, ale nie do końca tak jest. O tym przekonacie się, sięgając po lekturę.
Jak wspomniałem, jest to powieść biograficzna dla każdego pokolenia, począwszy od najmłodszych, którym warto pokazywać to, co wydarzyło się w czasie wojny. Pamięć o tamtych wydarzeniach powinna być jak najdłużej przekazywana kolejnym pokoleniom. Autor historię Elżuni opowiedział nam jednak w sposób wyjątkowy... oczami łyżeczki. Jak to możliwe?
Cudowna łyżeczka, wykonana z prawdziwego srebra, towarzyszyła rodzinie Biety od niepamiętnych czasów. To właśnie ona opowiada tę historię ze swojej perspektywy, od chwil, gdy była wykładana do posiłków na stole rodziny Rochmanów. Warto wspomnieć, że była to żydowska rodzina, zamknięta przez niemieckich okupantów w getcie warszawskim, jak tysiące innych Żydów. Gdy urodziła się Bieta, na łyżeczce wygrawerowano jej imię oraz datę urodzin. Kilka miesięcy później, dzięki Irenie Sendlerowej, jako półroczne dziecko została przemycona na aryjską stronę Warszawy w drewnianej skrzynce.
To dramatyczna opowieść pełna niebezpieczeństw. To także historia łyżeczki, która wraz z pewnym wyszczerbionym widelcem, zwanym po prostu Szczerbulcem, była niemym świadkiem wydarzeń, które na zawsze zapisały się na kartach historii. Cudowna łyżeczka Biety to opowieść, która wzrusza, zatrzymuje i zostaje z czytelnikiem na długo po zamknięciu książki. To historia o pamięci, ocaleniu i o tym, jak kruche bywa ludzkie życie w nieludzkich czasach. Warto po nią sięgnąć nie tylko po to, by poznać losy Biety, ale też po to, by pamiętać. Bo pamięć jest dziś równie ważna jak wtedy.
Recenzja książki powstała dzięki współpracy Biegającego Bibliotekarza z Wydawnictwem Lira.