Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków

Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków Ta witryna ma na celu informowanie o realizowanych obecnie i w przeszłości pracach konserwatorskich
(2)

Udostępniamy :) zachęcając do udziału w konkursie fotograficznym "Uchwycić czas. Zanikające detale zabytków Lubelszczyzn...
04/09/2026

Udostępniamy :) zachęcając do udziału w konkursie fotograficznym "Uchwycić czas. Zanikające detale zabytków Lubelszczyzny". Konkurs organizowany jest przez Oddział Terenowy Narodowego Instytutu Dziedzictwa i Lubelską Regionalną Organizację Turystyczną.


III edycja konkursu fotograficznego dla uczniów z Lubelszczyzny.
Szczególy poniżej .

Jak zachować od zapomnienia historyczne detale, które mijamy każdego dnia? Oddział Terenowy Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Lublinie zaprasza uczniów z całego województwa do udziału w III edycji konkursu fotograficznego „Uchwycić czas. Zanikające detale zabytków Lubelszczyzny”. To wyjątkowa okazja dla młodych twórców, by przez obiektyw aparatu opowiedzieć historię swojego regionu
i zaprezentować swoje prace na wystawie.

Tegoroczna odsłona konkursu wpisuje się w obchody Europejskich Dni Dziedzictwa (EDD) w Polsce, które odbywają się pod hasłem „Przyszłość przeszłości. Dziedzictwo
w zagrożeniu”. Celem inicjatywy jest uwrażliwienie najmłodszego pokolenia na piękno
i kruchość otaczającej nas, historycznej tkanki architektonicznej.

Kto może wziąć udział w konkursie?
Do udziału zapraszamy uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych z terenu województwa lubelskiego. Prace oceniane będą w trzech kategoriach wiekowych:
• klasy I-III (szkoła podstawowa),
• klasy IV-VIII (szkoła podstawowa),
• uczniowie szkół ponadpodstawowych.

W każdej kategorii jury wyłoni trzech zwycięzców oraz przyzna dwa wyróżnienia.

Zadanie konkursowe
Zadaniem uczestników jest odnalezienie i uwiecznienie na fotografii ciekawego, nierzadko niszczejącego detalu architektonicznego z terenu Lubelszczyzny. To szansa na poszukiwanie twórczych inspiracji blisko miejsca zamieszkania.

Na laureatów czekają dyplomy oraz atrakcyjne nagrody rzeczowe, których sponsorem jest firma KZA Przedsiębiorstwo Automatyki i Telekomunikacji S.A. Dodatkowo, nagrodzone fotografie zostaną zaprezentowane szerszej publiczności na wystawie czasowej
w siedzibie Lubelskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej (Centrum Spotkania Kultur
w Lublinie).

Terminy i zasady zgłoszeń
Konkurs trwa od 1 do 30 września 2026 r.
Zdjęcia wykonane zgodnie z regulaminem wraz z wypełnionym formularzem zgłoszeniowym należy przesyłać na adres e-mail: [email protected].
Regulamin konkursu oraz formularze zgłoszeniowe dostępne są na stronie: https://edd.nid.pl/wydarzenia/konkurs-fotograficzny-uchwycic-czas-zanikajace-detale-zabytkow-lubelszczyzny/

Nieprzekraczalny termin nadsyłania prac to 30 września 2026 r.

Konkurs organizowany jest przez Oddział Terenowy Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Lublinie, we współpracy z Lubelską Regionalną Organizacją Turystyczną.

Zapraszamy do wspólnego odkrywania i dokumentowania historii zapisanej w detalach!

Kontakt dla mediów:
Patrycja Adamczyk (Dział Komunikacji)
tel. kom.: +48 609 008 643
e-mail: [email protected]
Katarzyna Czerlunczakiewicz (Oddział Terenowy w Lublinie)
tel. kom.: +48 507 096 861
e-mail: [email protected]

Klasztor pobernardyński w Lublinie odkrywa kolejne, niespodziewane tajemnice. Tym razem sprawa dotyczy  śladów cmentarza...
04/09/2026

Klasztor pobernardyński w Lublinie odkrywa kolejne, niespodziewane tajemnice. Tym razem sprawa dotyczy śladów cmentarza przyklasztornego wiązanego zapewne z gotycką fazą założenia (XV bądź XVI wiek).

Efektem badań archeologicznych, prowadzonych w ramach remontu i przebudowy dawnego klasztoru pobernardyńskiego i dawnego kościoła klasztornego (obecnie parafialnego pw. Nawrócenia św. Pawła) - są z jednej strony liczne odkrycia obiektów murowanych - o czym wcześniej informowaliśmy link do jednego postów poniżej

https://www.facebook.com/search/top/?q=Dawny%20klasztor%20oo.%20bernardyn%C3%B3w%20w%20Lublinie%20%20odkrywa%20kolejne%20tajemnice.%20W%202026%20roku%20rozpocz%C4%99%C5%82y%20si%C4%99%20prace%20w%20obr%C4%99bie%20przyziemia%20dawnego%20klasztoru%20oo.%20bernardyn%C3%B3w%20w%20Lublinie%2C%20powi%C4%85zane%20oczywi%C5%9Bcie%20z%20badaniami%20archeologicznymi%2C%20architektonicznymi%20i%20konserwatotorskimi

a z drugiej - co było małym zaskoczeniem w kontekście ich lokalizacji - pochówki dawnych mieszkańców Lublina złożone na nieistniejącym obecnie cmentarzu przyklasztornym.

W pomieszczeniu usytuowanym w północnej części klasztoru, dokonano odkrycia dwóch grobów ziemnych. Znajdują się w rejonie południowo-zachodniego narożnika pomieszczenia, przylegającego do nawy kościoła. Ich „stropy” zarejestrowano po zdjęciu cementowej wylewki posadzkowej, na głębokości około 20 cm.

Jama grobu 1 ma plan prostokąta i jest wkopana w grób 2, o prawdopodobnie zbliżonym kształcie i analogicznym układzie. Po podjęciu eksploracji grobu 1 natrafiono na kości ludzkie w porządku anatomicznym. Zmarłego ułożono na plecach na dnie jamy - 130 cm poniżej poziomu współczesnej posadzki, z głową na zachód. Grób 2 był płytszy i został zniesiony przez wkop grobu 1. Zachowały się w nim jedynie fragmenty kości dolnych partii nóg.
Eksplorację grobu 1 wykonano częściowo, gdyż zachodnia partia znajduje się pod fundamentem ściany działowej. Dalsza eksploracja może zagrozić statyce konstrukcji ścian, które w rejonie odkrycia były posadowione na głębokości zaledwie 15 cm i 60 cm poniżej powierzchni posadzki.

Przy pochówkach nie natrafiono na części stroju lub dary grobowe. Odkryte pochówki wstępnie można datować na okres od XV do XVI wieku, na podstawie okruchów ceramiki naczyniowej znalezionych w zasypie oraz relacji stratygraficznych. Ustalenia chronologiczne będą weryfikowane w toku dalszych badań.

Na podstawie informacji i zdjęć przekazanych przez Jacka Tkaczyka – kierownika
badań archeologicznych

Przedstawienia malarskie św. Brygidy w kościele pod wezw. Wniebowzięcia NMP w Lublinie.Tzw. kościół „pobrygidkowski” w L...
03/09/2026

Przedstawienia malarskie św. Brygidy w kościele pod wezw. Wniebowzięcia NMP w Lublinie.

Tzw. kościół „pobrygidkowski” w Lublinie (pod wezw. Wniebowzięcia NMP) powstał jako wotum króla Władysława Jagiełły za zwycięstwo pod Grunwaldem - przepowiedziane właśnie przez św. Brygidę. Link do informacji o św. Brygidzie poniżej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Brygida_Szwedzka

Przeprowadzone w latach 2011-2012 badania architektoniczne i konserwatorskie – rzuciły nowe światło na fazy przekształceń kościoła klasztornego. W jego obrębie stwierdzono wiele faz przebudów i przekształceń - co podważyło dotychczasowe ustalenia.

Badania architektoniczne wykazały, że do budowy kościoła najprawdopodobniej wykorzystano mury kaplicy ufundowanej przez wdowę Wojciechę.
Jak pisał ks. J. Władziński „(…) Wszystkie fundacje kościelne powstawały drogą darowizn, zapisów, aby i później korzystały z hojności i opieki jednostek pobożnych. Tak było i z kaplicą Panny Marii w Lublinie (…) I oto pragnąc postawić pomnik w Lublinie na pamiątkę zwycięstwa pod Grunwaldem, na tę kaplicę [ufundowaną przez wdowę Wojciechę] zwraca uwagę Jagiełło. Ustronne to miejsce posiadało dość naokoło placu swobodnego, aby mogło odpowiedzieć zamierzonej fundacji. Sam król, choć niedawno przyjął chrzest święty, lecz nad wyraz przejęty był zasadami nowej wiary. Zwycięstwo odniesione Bogu jedynie przypisywał, a na podziękowanie za takowe postanowił wznieść świątynię, a przy niej klasztor zakonu św. Brygidy„ .
Badacze architektury z Lublina wykazali, że najprawdopodobniej obecne prezbiterium jest właśnie ową kaplicą, stąd część struktury budowlanej kościoła pochodzić może z końca XIV wieku.

W ww. świątyni znajduje szereg zabytków pamiętających czasy jagiellońskie – w tym średniowieczny krucyfiks, polichromie na strychu i w obrębie chóru, detale architektoniczne, ale także obraz z przedstawieniem św. Brygidy.

Czas powstania tego obrazu nie jest znany. Obraz ma wymiary 148 x 93 cm., jest malowany temperą na desce lipowej. Na podstawie analizy stylistycznej i porównawczej można go wiązać z dziełami malarstwa krakowsko-sądeckiego powstałymi w latach 1460-1470.
Wg Ewy Mińskiej autorki pracy magisterskiej na temat tego obrazu – został on zamówiony i wykonany z przeznaczeniem dla lubelskiego kościoła, a jego fundatorem mógł być król Kazimierz Jagiellończyk – mecenas klasztoru św. Brygidy. Przypuszczalnie stanowił środkową część tryptyku. J. Smoliński w opisie obrazu z 1913 roku napisał o śladach czterech zawiasów po jego obu stronach.

Autorka prac konserwatorskich z 1957 roku – podjęła próbę datowania wcześniejszych renowacji obrazu, na podstawie czytelnych śladów.

Pierwsze odnowienie wiązało się z umieszczeniem w nowym ołtarzu głównym wystawionym przez ksienię Dorotę Firlejówną podczas restauracji kościoła w latach 1648-1650. Przezłocono wówczas zniszczone partie srebrzeń i przemalowano farbą temperową suknię świętej i kotarę po uprzednim usunięciu warstwy oryginalnej.

W 1818 roku w związku z kasatą zakonu ss. Brygidek, kościół powierzono, ss. Wizytkom. W 1855 roku sprowadziły one do kościoła swoje ołtarze, a obraz św. Brygidy został przeniesiony na ścianę prezbiterium. Otoczony był wówczas kultem jako obraz Matki Bożej - malowany w stylu bizantyjskim.

Od 1882 roku kościół przeszedł pod opiekę księży rektorów. Na zdjęciu obrazu umieszczonym w „Ilustrowanym przewodniku po Lublinie” z 1901 roku (choć zdjęcie czarno-białe nie najlepszej jakości) można zauważyć, że obraz był wówczas częściowo przemalowany – m.in. kotara w tle świętej pokazana została jako ciemna.

W 1903 roku przeprowadzono remont świątyni, która otrzymała nowy neogotycki wystrój. W okresie międzywojennym, podczas niefachowo przeprowadzonych prac zabezpieczono podobrazie klejem zwierzęcym i przybito dwie poprzeczki na odwrociu, a na licu położono szerokie kity klejowo-kredowe retuszując je farbą olejną, przemalowano także całe fragmenty malowidła. Złoto na nimbie zastąpiono brązem.

Dopiero w trakcie konserwacji z 1957 roku usunięto imitacje złoceń, przemalowania olejne i temperowe oraz zbyt szerokie lub słabe kity, zdemontowano poprzeczki na odwrociu. Na licu podklejono pęcherze wodą klejową, założono kity klejowo-kredowe i woskowe w miejscach ubytków zaprawy, zrekonstruowano zniszczone partie srebrzeń przy pomocy srebra w płatkach. Obraz oprawiono w nową drewniana ramę w kolorze ciemnego brązu.

W 2007 roku wykonano kolejne prace konserwatorskie. Wykonano wówczas badania - w tym w świetle UV. Podklejono spęcherzone i odspojone warstwy. Usunięto pociemniałe werniksy i retusze. Oryginalne partie srebrzeń oczyszczono, usunięto wtórne uzupełnienia . Wymieniono kity woskowe i część starych klejowo-kredowych na nowe. Zbyt szerokie kity usunięto z powierzchni oryginalnej warstwy. Zniszczone partie srebrzeń zrekonstruowano. Odtworzono złoty laserunek., Wypunktowano przetarcia i ubytki warstwy malarskiej. Odwrocie obrazu oczyszczono. Pęknięcia desek sklejono. Wymieniono zniszczoną przez owady ramę z 1957 roku.

We wnętrzu świątyni znajdują się jeszcze inne przedstawienia malarskie św. Brygidy, w tym na stallach o których pisaliśmy wcześniej.

Ale jest jeszcze jedno przedstawienie św. Brygidy przechowywane na plebanii, z lat 50. XX w. (zdjęcia w załączniku). Być może przeznaczone miało być do ekspozycji w ołtarzu głównym, na co wskazuje „Trójlistny” kształt ramy w zwieńczeniu. Być może powstanie obrazu wiązało się z przywołanymi wyżej pracami konserwatorskimi z 1957 roku ?

Tym razem, nietypowy zabytek elektrotechniki z okresu II RzeczypospolitejDelegatura ChełmW jednym z budynków na terenie ...
02/09/2026

Tym razem, nietypowy zabytek elektrotechniki z okresu II Rzeczypospolitej

Delegatura Chełm

W jednym z budynków na terenie Chełma, wzniesionym w latach 30. ubiegłego wieku, odnaleziono na strychu tajemniczą metalową puszkę. Już pobieżne oględziny potwierdziły, że jest to element przedwojennej instalacji elektrycznej. Owalne logo z nazwą BRABORK umieszczone na puszce jednoznacznie identyfikują znalezisko, jako wyrób firmy Zakłady Elektrotechniczne – Bracia Borkowscy S. A.

Założona w 1907 r. w Warszawie przez trzech braci: Edwarda, Jana i Ferdynanda Borkowskich spółka jawna, początkowo zajmowała się handlem sprzętem elektrotechnicznym producentów zagranicznych. Jeszcze przed wybuchem I wojny światowej powiększono zakres działalności i rozpoczęto produkcję prostego sprzętu elektroinstalacyjnego i piorunochronnego oraz żyrandoli oświetleniowych.

Po ograniczeniu produkcji w czasie I wojny światowej, pierwsze lata niepodległości przyniosły szybki rozwój spółki i poszerzenie produkowanego asortymentu elektrotechnicznego. Firma stała się również dystrybutorem wyrobów Philipsa. Po przekształceniu w 1928 r. spółki jawnej w spółkę akcyjną firma działała pod nazwą Zakłady Elektrotechniczne – Bracia Borkowscy S. A.

Kryzys gospodarczy przełomu lat 20. i 30. wymusił ograniczenie rozwoju firmy, ale po jego zakończeniu nastąpił ponowny jej rozwój. Poszerzono wówczas produkowany asortyment i podwyższono jego jakość. Firma stała się jednym z wiodących producentów sprzętu elektrotechnicznego w Polsce. Tuż przed wybuchem II wojny światowej zatrudniała 1000 pracowników i miała 6 sklepów fabrycznych. Wyroby firmy słynęły z ponadprzeciętnej jakości, a lampy i oprawy oświetleniowe wyróżniały się wyszukanym wzornictwem.

Okres prosperity przerwał wybuch II wojny światowej. Po prawie całkowitym wstrzymaniu produkcji i zwolnieniu części pracowników, na początku 1940 r. wznowiono działalność, ale zgodnie z nakazem władz okupacyjnych była to wyłącznie ograniczona produkcja detali sprzętu wojskowego.

Po II wojnie światowej firmę znacjonalizowano, a dyrektorem mianowano Ferdynanda Borkowskiego, który po rezygnacji w 1945 r. z tej funkcji wraz z akcjonariuszami przedwojennego zakładu założył nową firmę pod nazwą Składy Elektrotechniczne – Bracia Borkowscy Sp. z o. o., która funkcjonowała do 1950 r.

Znaleziony na strychu budynku przedmiot, to - zgodnie z „Ogólnym katalogiem elektrotechnicznym Nr 50” z 1938 r. - dwuczęściowa puszka hermetyczna żeliwna trójnikowa do „rur stalowych i kabelka” o średnicy 85 mm, wymiarach zewnętrznych (około): 12,5 x 12 x 7, cm i wadze 1,3 kg. Puszka zachowana jest w dobrym stanie i jest prawie kompletna. Brakuje wyłącznie czterech śrub łączących pokrywę z puszką i trzech dławików uszczelniających, służących do „montowania kabelka do puszki” w sposób hermetyczny. W pokrywie puszki zachował się sznur uszczelniający, a w wielu miejscach widoczna jest oryginalna warstwa czarnej farby. Dodatkiem do puszki jest porcelanowe gniazdo odgałęźne z czterema zaciskami. W jednym z zacisków tkwi oryginalny, ogumowany przewód miedziany w oplocie bawełnianym.

Przedinwestycyjne badania archeologiczne na obszarze pomiędzy ulicami: Bajkowskiego, Świętoduską  i Lubartowską w Lublin...
02/09/2026

Przedinwestycyjne badania archeologiczne na obszarze pomiędzy ulicami: Bajkowskiego, Świętoduską i Lubartowską w Lublinie.

Badania archeologiczne na ww. obszarze trwają z przerwami już od kilku sezonów i mają zakończyć się do końca 2026 roku. W kontekście opisanych poniżej wstępnie i wybiórczo wyników badań przewidywane jest spotkanie z Inwestorem w kontekście wprowadzenia zmian w projekcie, celem wykorzystania przy realizacji inwestycji odkrytych warstw kulturowych.

Nasza wiedza na temat przekształceń tego obszaru pochodzi m.in. z analizy obrazu „Pożar Miasta Lublina z 1719” przechowywanego z bazylice o.o. dominikanów w Lublinie, a także sprawozdań z nadzorów archeologicznych. Wiedza ta oględnie mówiąc była wybiórcza i niewielka. Na ww. obrazie przedstawiony został ogród, otoczony murem, założony i zrealizowany przez klasztor oo. karmelitów. Pośród drzew pokazane zostały ruiny nieistniejącego budynku, które są prawdopodobnie śladem dawnego porządku przestrzennego w tej części miasta, pełnego zabudowy. Prawdopodobne okoliczności zniszczenia budowli, znajdziemy w zapisach źródłowych. OO. Karmelici, po przybyciu do Lublina w 1610 roku, szybko zaczęli starania o powiększenie swej domeny. Liczne wzmianki informują o stopniowym przejmowaniu terenu położonego między współczesnym Krakowskim Przedmieściem, murami miejskimi, a obecną ul. Świętoduską. W lipcu 1619 roku nabyli oni dwór rodziny Ostrowskich, gdzie jednocześnie mieścił się zbór Braci Polskich. Zakupiony grunt szlachecki rozciągał się od „wału miejskiego do ulicy Kowalskiej”, a obok niego znajdowała się „stara odlewnia”. W 1628 roku kapituła konwentu wyraziła zgodę na rozebranie dworu i sprzedaż materiału

Za dotychczasowe najważniejsze odkrycie, można uznać odkrycie osady słowiańskiej, datowanej wstępnie na IX, X/początek XI wieku. Ma ona wiele istotnych cech, które czynią z niej wyjątkowe znalezisko na mapie Lublina. Jedną z nich był stopień zachowania samych domów i różnorodność typów konstrukcji. Wydaje się, że część tej osady była zorganizowana wokół pustego placu, mającego kształt nieregularnego owalu. Obiektom mieszkalnym towarzyszyły jamy gospodarcze, np. do produkcji dziegciu. Odsłonięto również wiele samodzielnych trzonów ogniowych – paleniska i piece. Obraz zagospodarowania uzupełniają liczne doły posłupowe. Podstawowym datownikiem były ułamki naczyń, jakie podjęto z eksplorowanych obiektów.

Odkryto także ślady czterech domostw wczesnośredniowiecznych, którym towarzyszyły jamy gospodarcze. Wszystkie chaty wybudowano na planie czworoboków, odległość między nimi wynosi dokładnie 4,5 metra. W obrębie ww. domostw odkryto trzony ogniowe, ale nie zachowały się żadne inne elementy wyposażenia. W pobliżu ww. domostw odkryto pozostałości wolnostojących trzonów ogniowych (piece z zachowanymi glinianymi kopułami). Badania m.in. dendrochronologiczne wykazały, że do budowy jednej z chat użyto drzewa ściętego w IX wieku.

Odkryto też grób ludzki. Najbardziej zaskakującym było ułożenie zmarłego. Zmarły leżał na boku. Przy szkielecie nie znaleziono żadnych elementów wyposażenia lub przypadkowych przedmiotów mogących doprecyzować chronologię. Żadne źródła historyczne nie rejestrują w tym miejscu Lublina obecności nekropolii (może spoczywał sam). Podczas eksploracji innego fragmentu badań, natrafiono na luźno rozrzucone i połamane kości ludzkie. Zważywszy na wiele informacji o funkcjonowaniu w badanej przestrzeni zborów protestanckich, nie można wykluczyć, że mogli być tu chowani zmarli tych wspólnot.

Zestawienie danych stratygraficznych i zapisów źródłowych przekonuje, że nowożytna ul. Świętoduska przebiegała w znacznie głębszym wąwozie, niż ma to miejsce dziś. Obniżanie się rzędnej historycznej arterii mogło wynikać z intensywności jej użytkowania, ale z pewnością równie ważnym czynnikiem była erozja stokowa., która czasami przybierała postać tąpnięć i nagłych przesunięć mas ziemnych.

Dopełnieniem odkryć są oczywiście tzw. zabytki ruchome, które prezentujemy w załącznikach w tym:
uszkodzony toporek kamienny (środkowy neolit) i kieszonkowy przenośny zegar słoneczny (XVI-XVII w.). Ważnym elementem odkryć są monety w tym: denar krzyżowy z przełomu XI i XII w., denar węgierski Ferdynanda I (1526-1564) z 1550 r. i szeląg ryski Zygmunta III (1587-1632) z 1589 r.. Wśród tych zabytków znajdują się także m.in. XVII w. plomby tekstylne, a także okucie narożne księgi, (2 poł. XVI w.- XVII w.).

Informacje zawarte w poście zaczerpnięto z opracowania „Lublin, kwartał zabudowy Lubartowska – Świętoduska – Bajkowskiego. Sprawozdanie z archeologicznych badań przedinwestycyjnych w sezonie 2025”, styczeń 2026, autor dr Rafał Niedźwiadek.

Cztery fragmenty macew - odnalezione podczas robót ziemnych przy ul. Wrońskiej w Lublinie.Nagrobki (a przynajmniej jeden...
01/09/2026

Cztery fragmenty macew - odnalezione podczas robót ziemnych przy ul. Wrońskiej w Lublinie.

Nagrobki (a przynajmniej jeden z nich) pochodzą z nowego cmentarza w Lublinie.
Macewa bez kolumn należy do Josefa Arjego Bursztyna ha-kohena, syna Natana, zm. 22 marca 1924 r.

W chwili śmierci miał 70 lat. Był wdowcem, pochodził z Biskupic i był „szkolnikiem” (posługaczem szkoły, do którego obowiązków należało upowszechnianie obwieszczeń gminy żydowskiej, wręczanie pozwów sądowych, zwoływanie na modlitwę, itd.).
W Lublinie mógł mieszkać przy ul. Lubartowskiej 36, a pochowany był na terenie przy obecnej Alei Andersa lub w jej bliskiej okolicy (na otwartej części cmentarza). Macewa (zapewne jako wtórna) wystawiona była 17 marca 1938 r. W załączeniu akt zgonu..

Na drugiej macewie nie ma pełnych personaliów. Z akrostychu można wyczytać,
że był to nagrobek Chanocha Henocha. Cechy pisma i kamienia wskazują prawdopodobnie na powstanie tej macewy na początku XX w.

Macewy zostały zabezpieczone i po konsultacjach z gminą wyznaniową żydowską w Warszawie, prawdopodobnie trafią na teren tzw. nowego cmentarza żydowskiego w Lublinie.

Miejsce odkrycia znajduje się w okolicach drugiego getta na Majdanie Tatarskim. Za pomoc w rozczytaniu tekstów dziękujemy Pani Monice Tarajko.

Autorzy zdjęć: Anna Wachowska- Nowotarska, Hubert Mącik, Dominik Szulc.

Zakończenie prac konserwatorskich i restauratorskich przy ołtarzach w kościele parafialnym pw. św. Wojciecha w Górze Puł...
31/08/2026

Zakończenie prac konserwatorskich i restauratorskich przy ołtarzach w kościele parafialnym pw. św. Wojciecha w Górze Puławskiej.

Kościół pw. św. Wojciecha wybudowany w latach 1768-1781 z fundacji Książąt Czartoryskich, znajduje się w północno-zachodniej części miejscowości Góra Puławska na wysokiej skarpie wiślanej. Murowana i otynkowana świątynia założona jest na planie zbliżonym do krzyża greckiego z dłuższymi ramionami podłużnymi, z przybudówką od zachodu mieszczącą skarbczyk i zakrystię (fot.1-3).

Wnętrze kościoła jest jednonawowe otwarte na kaplice boczne łukami, ściany artykułowane są zdwojonymi pilastrami korynckimi wspierającymi sklepienie kolebkowo-lunetowe z gurtami. Architekt świątyni nie jest znany z imienia i nazwiska, natomiast prace wykończeniowe w kościele nadzorował architekt Jan Kotelnicki.

W 2025 r. pracom konserwatorskim i restauratorskim zostały poddane nastawy: ołtarza głównego i dwóch ołtarzy bocznych.
Wszystkie trzy ołtarze są murowane z cegły, wykończone zaprawą wapienno-piaskową. Obiekty są polichromowane z marmoryzacją i malowanymi elementami ozdobnymi. Detale ołtarzy są złocone. Ołtarze są spójne w swojej klasycystycznej formie – z nastawami flankowanymi dwiema kolumnami ustawionymi na profilowanych, złoconych bazach, zwieńczonych głowicami jońskimi dekorowanymi girlandami kwiatowymi. Ołtarza główny zwieńczony jest złoconymi wazonami. W tle kolumn znajdują się pilastry ze złoconymi, profilowanymi bazami i głowicami. Pole nastaw ołtarzowych zamknięte jest półkolistym, profilowanym gzymsem. Nad nim w ołtarzu głównym znajduje się Oko Opatrzności w Glorii, a w ołtarzach bocznych są krzyże. Cokoły i mensy ołtarzy są proste, a mensy dekorowane złoconą girlandą z tkaniny.
Główny zakres prac konserwatorskich i restauratorskich dotyczył prac przy marmoryzacji olejnej i złoceniach na tynku ołtarzy.
Obiekty oczyszczono z kurzu i zabrudzeń, wykonano rekonstrukcję oryginalnej marmoryzacji w miejscach jej braku i w miejscach jej złego stanu zachowania oraz wykonano rekonstrukcję złoceń na bazach kolumn zgodnie z jej pierwotnym układem. Przeprowadzony zakres prac przywrócił zabytkom ich historyczne walory estetyczne (fot. 4-22).

Zachęcamy di składania ofert
31/08/2026

Zachęcamy di składania ofert

benefity płacowe: dodatkowe wynagrodznie roczne "13", dodatek za wysługę lat w zależności od udokumentowanego stażu pracy, nagrody jubileuszowe

31/08/2026
Dziś obchodzimy Światowy Dzień Publicznego Czytania Komiksów - renesansowe prototypy w Lublinie.Święto to ustanowiono na...
28/08/2026

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Publicznego Czytania Komiksów - renesansowe prototypy w Lublinie.

Święto to ustanowiono na cześć urodzin Jacka Kirby’ego – słynnego amerykańskiego rysownika, który stworzył takie postacie jak Kapitan Ameryka, X-Men czy Hulk. Dodać trzeba, że komiks to sekwencyjna historia obrazkowa, w której fabuła jest opowiadaniami za pomocą rysunków oraz tekstu, najczęściej umieszczanego w dymkach. Wykształciła się jako odrębna forma wydawnicza na przełomie XIX i XX wieku z gazetowej grafiki satyrycznej.
W Polsce wystarczy przypomnieć „Kajko i Kokosza”, „Kapitana Żbika”, Kapitana Klossa”, czy „Tytusa, Romka i A’Tomka”.

Jedna z definicji - za komiks uznaje opowiadanie, tworzące narrację za pomocą co najmniej dwóch kadrów z rysunkami (najczęstszą formą komiksu jest zbiór kadrów, zwany planszą). Kadry zazwyczaj zaopatrzone są w teksty narratora.

Pomimo, tego że na przedstawieniach malarskich bądź tkaninach z czasów średniowiecznych czy nowożytnych, nie ma „dymków”, to jednak wydaje się, że tekstowym dopowiedzeniem obrazów tkanych bądź malowanych był tekst z Nowego bądź Starego Testamentu. W tzw. Biblii Pauperum na przykład - w skrócony i przystępny sposób przedstawiano wydarzenia biblijne.

Wydaje się, że na podobnej zasadzie za prototyp komiksu można uznać czterometrowej długości, siedemnastowieczną tapiserię przedstawiającą sceny z życia Abrahama (wykonaną najprawdopodobniej na terenie Flandrii, krainy historyczno-geograficznej na terenach dzisiejszej Belgii, Francji i Holandii) - przechowywaną w Muzeum Archidiecezji Lubelskiej.

Tapiseria ta jest jedną z dwóch wpisanych do rejestru zabytków woj. lubelskiego. Obie mają długość około 4 metrów i szerokość około 1 metra. Przedstawiają sceny ze Starego Testamentu. Poszczególne sceny są oddzielone od siebie przedstawieniami drzew w krajobrazie, który stwarza wrażenie „ciągłego”.

Te pasy siedemnastowiecznych tkanin nie zostały do tej pory poddane analizie historycznej, a ostatnia publikacja (poza Katalogiem Zabytków), w której o nich wspomniano i w której opublikowano ich fotografie została wydana w 1953 r. (Ksawery Piwocki, O historycznej genezie polskiej sztuki ludowej).Wymienia je katalog wystawy przedmiotów sztuki i starożytności, która miała miejsce w 1901 roku w klasztorze oo. dominikanów w Lublinie. Tkaniny były tam eksponowane, a w katalogu opisano je jako będące w posiadaniu kościoła w Bychawie. Jak się tam dostały - nie wiadomo. Można się tylko domyślać, że albo zawieruchy dziejowe przyniosły je do tego kościoła, albo zostały ufundowane przez możnowładcę, w tym wypadku któregoś z Myszkowskich, być może do kaplicy zamku, którego ruiny znajdują się w Bychawie. Niestety to tylko domysły. Należałoby przeprowadzić żmudne badania historyczne aby odtworzyć ich historię.

W załączniku zdjęcia pokazujące za Starym Testamentem - sceny z życia Abrahama. Przy tapiserii tej w 2023 roku zakończono prace konserwatorskie. Druga z tkanin dzięki dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego takim zabiegom poddawana będzie już w tym roku.

Adres

Archidiakońska 4
Lublin
20-113

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 07:30 - 15:30
Wtorek 07:30 - 15:30
Środa 07:30 - 15:30
Czwartek 07:30 - 15:30
Piątek 07:30 - 15:30

Telefon

+48815325937

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków:

Udostępnij