29/05/2026
Relacje gruzińsko-ukraińskie od początku pełnoskalowej wojny Rosji w Ukrainie pozostają napięte, choć na początku maja 2026 r. pojawił się wyraźny sygnał ostrożnego przełomu. Spotkanie Wołodymyra Zełenskiego i premiera Gruzji Iraklego Kobachidze w Erywaniu, a następnie rozmowy szefów MSZ obu państw, uruchomiły nowy kanał dialogu między Kijowem i Tbilisi.
Jak wskazują Bartłomiej Krzysztan i Kuba Olchowski, nie oznacza to jednak realnej normalizacji. Fundamenty sporu pozostają niezmienne: podejście Gruzji do sankcji wobec Rosji, zarzuty Kijowa o omijanie restrykcji oraz kwestia polityczna związana z Micheilem Saakaszwilim.
Z jednej strony Ukraina oczekuje jednoznacznego stanowiska antyrosyjskiego i większej solidarności. Z drugiej – Gruzja prowadzi pragmatyczną politykę, czerpiąc korzyści gospodarcze z przepływów kapitału i ludzi z Rosji, co jednocześnie pogłębia napięcia z Kijowem.
Mimo to obie strony zaczynają dostrzegać potrzebę dialogu – nie tyle strategicznego pojednania, ile ostrożnego zarządzania konfliktem.
Relacje gruzińsko-ukraińskie pozostają napięte od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie w konsekwencji ambiwalentnej postawy Tbilisi wobec rosyjskiej agresji. Na początku maja 2026 r. nawiązany został dialog bilateralny, jednak perspektywa normalizacji pozostaje odległa. Rozmowy gruzińs...