19/04/2024
Kłamstwo przeminie, prawda nie zginie 👇
Kończy się krótka, dwutygodniowa kampania przed II turą wyborów na burmistrza. Mój konkurent zmienił banery i pojawiło się nowe hasło: „Miasto dla mieszkańców, nie dla deweloperów”.
Hmmm. Przyzwyczaiłem się, że wszystkie problemy związane z szybkim rozwojem budownictwa mieszkaniowego są mi przypisywane. Jeśli jednak poświęcicie Państwo dosłownie kilka chwil na przeczytanie tego tekstu, dowiecie się, że to marna manipulacja, nie znajdująca żadnego oparcia w rzeczywistości.
ALE NIECH PRZEMÓWIĄ FAKTY, BO AKURAT ZA MOJEJ KADENCJI PODJĘLIŚMY SZEREG DZIAŁAŃ OGRANICZAJĄCYCH ROZPASANIE DEWELOPERÓW.
📌FAKT 1
W przestrzeni publicznej powraca jak bumerang pytanie: czemu burmistrz wydaje zgody na tyle budów?
Sęk w tym, że wszelkie pozwolenia na budowę są wydawane w Starostwie Powiatowym w Wołominie. Powtórzę – starostwo, a nie nasz urząd.
Moim zdaniem, to błąd, że kompetencja, która dawno temu była w rękach ratusza, została przeniesiona do powiatu.
Starostwo powiatowe na podstawie obowiązujących w Markach planów miejscowych wydaje pozwolenia na budowę domów jednorodzinnych, szeregowców i osiedli wielorodzinnych.
Podkreślę jeszcze raz sformułowanie „planów miejscowych: i tu przechodzimy do najważniejszego zagadnienia….👇
📌FAKT 2
Czemu plany miejscowe dopuszczają taką zabudowę?
Tytułem wstępu: dokumenty, jakie obowiązują w Markach (czyli Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego oraz poszczególne plany miejscowe), są głównymi dokumentami planistycznymi. Określają one, gdzie ma być szkoła, gdzie park, gdzie osiedle, gdzie domy jednorodzinne, cmentarz, drogi itp.
ZNAKOMITA WIĘKSZOŚĆ PLANÓW I STUDIUM ZOSTAŁA UCHWALONA ZA CZASÓW, KIEDY W MARKACH WŁADZĘ I PEŁNĄ DECYZYJNOŚĆ MIAŁO OBECNE ŚRODOWISKO TOMASZA PACIORKA. Te dokumenty były uchwalane 20-, 10 – lat temu. Mówiąc wprost – środowisko mojego kontrkandydata decydowało, gdzie w Markach będą tereny przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe, czyli pod deweloperkę.
📌FAKT 3
Zapytacie – czemu nie zmieniacie planów miejscowych?
Po pierwsze – zmieniamy. I to Z MOJEJ INICJATYWY. We wszystkich uchwalonych w ubiegłych kadencjach planach miejscowych zmieniony został parametr dotyczący miejsc postojowych.
Wcześniej w tych dokumentach na jedną działkę lub jeden budynek było wymagane zaledwie jedno miejsce postojowe. Wyobraźcie sobie teraz: cztery rodziny w budynku czterolokalowym i miejsce na jeden samochód…
To Z MOJEJ INICJATYWY Rada Miasta Marki zmieniła te parametry i teraz:
– w zabudowie jednorodzinnej są dwa miejsca postojowe na każdy lokal,
– w zabudowie wielorodzinnej – 1,5 miejsca na każdy lokal plus 10 proc. miejsc dla gości i obowiązkowo miejsca dla niepełnosprawnych (od 1 do 4).
Po drugie. TO ZA MOJEJ KADENCJI w Markach zostały przyjęte zaostrzone lokalne standardy urbanistyczne. Była to odpowiedź na narzuconą przez rząd tzw. ustawę Lex Deweloper, która dawała deweloperom na konkretnych działkach niemal nieograniczona swobodę w budowaniu.
Nasz dokument (niestety dziś uchylony po kilku latach obowiązywania przez ówczesnego wojewodę) był najbardziej restrykcyjny wobec deweloperów w naszej okolicy. Stawiał im możliwie najostrzejsze kryteria co do wysokości budynku (w ustawie 4 kondygnacje, u nas tylko 2 kondygnacje – i to nadal obowiązuje), liczby
miejsc postojowych, odległości od przystanku, szkół i przedszkoli (to uchylił wojewoda).
Po trzecie. To za mojej kadencji i na mój wniosek Rada Miasta Marki w 2019 r. wyraziła zgodę na rozpoczęcie pracy nad najważniejszym dokumentem planistycznym, jakim jest Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Dziś jesteśmy na ukończeniu i możemy go wykładać do publicznych konsultacji. Jednak z uwagi na zmianę przepisów na szczeblu centralnym w tym temacie, jest to chwilowo zawieszone. Jednak ten temat traktujemy priorytetowo.
✅KILKA CIEKAWOSTEK
Oto pytania, na które zapewne nie uzyskam odpowiedzi, ale mimo to je zadam:
Panie Tomaszu,
Czy to nie Pana baner wyborczy wisi na billboardzie i terenie, którego właścicielem jest jeden z mareckich deweloperów? Mój też wisi u innego, ale to ponoć ja współpracuję z deweloperami.
Panie Tomaszu,
A czy koleżanki i koledzy z Pana środowiska nie są deweloperami, którzy budują w Markach? W moim środowisku też są, ale to ponoć ja współpracuję z deweloperami.
Panie Tomaszu,
A to przypadkiem nie kolega z Pana komitetu wyborczego w procesie, na którym był Pan świadkiem, dostał wyrok skazujący w pierwszej instancji, wpłatę 10.000 zł na cele społeczne oraz trzy miesiące ograniczenia wolności z obowiązkiem prac społecznych? Zapytacie Państwo za co? Ano za to, że bezpodstawnie oskarżał mnie o współpracę
z deweloperami, co okazało się kłamstwem.
👉CZEMU POWSTAŁ TEN WPIS?
Hasła łatwo się wymyśla i upublicznia. JAK MAWIA POLSKIE PRZYSŁOWIE: KŁAMSTWO PRZEMINIE, PRAWDA NIE ZGINIE. Wiele rzeczy, które dziś dzieją się w Markach w kwestii ładu przestrzennego, zostały zatwierdzone i dopuszczone przez środowisko polityczne Tomasza Paciorka, a dziś, zresztą nie pierwszy raz, są przypisywane mi.