02/09/2026
Raport NIK o powodzi z 2024 roku to miażdżący akt oskarżenia dla całego aparatu państwowego. Państwo z dykty w najczystszej postaci! 🚨
Po tym, jak opublikowałem wczoraj nagranie o raporcie NIK oraz skandalicznych premiach w opolskim urzędzie, dziś czas na twarde fakty z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Przeanalizowałem ten dokument. Wnioski są porażające, ale nie zaskakujące. Urzędnicy zawiedli na absolutnie każdym szczeblu zarządzania kryzysowego.
Co dokładnie ustalił NIK? Oto brutalna prawda o tym, jak państwo niestety nie zdało egzaminu w obliczu tragedii:
❌ Brak ostrzeżeń z urzędów wojewódzkich! Wojewodowie w Opolu i Wrocławiu nie ogłosili stanu pogotowia i alarmu, mimo że rzeki już przekraczały stany alarmowe. Szczytem kompromitacji był jednak brak przekazania do RCB informacji o przerwaniu zapory w Stroniu Śląskim. Ludzie nie dostali alertu, który był kluczowy jeśli chodzi o ratowanie swojego zdrowia i mienia.
❌ Nieprzygotowane samorządy! Powiat nyski w momencie uderzenia powodzi nie posiadał nawet aktualnego planu ewakuacji ludności. Nie były tam też prowadzone szkolenia i ćwiczenia z zakresu ewakuacji ludzi, zwierząt i mienia. W Kłodzku magazyn przeciwpowodziowy świecił pustkami, a kluczowa stacja pomiarowa (Stronie Śląskie) była zepsuta od czerwca. Urzędnicy o tym wiedzieli, ale nic z tym nie zrobili. Dolnośląski Urząd Wojewódzki nie posiadał Wojewódzkiego Planu Zarządzania Kryzysowego choć jego aktualizacja jest obowiązkiem ustawowym.
❌ Paraliż informacyjny i sprzętowy! Rządowe Centrum Bezpieczeństwa działało jak zacięta płyta – wysyłali kopiuj-wklej ten sam komunikat do 11 województw naraz, zamiast alarmować jedynie realnie poszkodowane regiony. Z kolei Wody Polskie nie potrafiły zapewnić działającej awaryjnej łączności radiowej na zaporach.
I teraz sprawa najgorsza: chociaż raport udowadnia, że wystąpiły liczne zaniechania, to urzędnicy z Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego nie zapomnieli przyznać sobie po wszystkim setek tysięcy złotych z naszych podatków na "premie".
Zarządzanie państwem nie polega na dzieleniu publicznej kasy między swoich, gdy woda opadnie. Polega na zapewnieniu bezpieczeństwa Polakom i przygotowanie jednostek państwowych i samorządowych na potencjalne zagrożenia.
Jako Konfederacja i Ruch Narodowy nie odpuścimy tej sprawy. Złożyliśmy już wnioski do NIK o kolejne kontrole i będziemy domagać się odpowiedzialności, także karnej jeśli będzie to zasadne, dla osób, których zaniedbania doprowadziły do tej katastrofy.
Co sądzicie o takich ustaleniach NIK? Kto, Waszym zdaniem, powinien za to ponieść największą odpowiedzialność? Piszcie w komentarzach! 👇