01/09/2026
Wtorkowa recenzja od Biegający bibliotekarz . Dzisiaj przeczytacie o książce pt. "Domek nad Jeziorem Borzymskim" autorstwa Agnieszki Łepki Wydawnictwo Novae Res
Domek nad Jeziorem Borzymskim zapowiadał lekturę lekką, łatwą, obyczajową, przyjemną, może nawet z happy endem. Zresztą, czytając blurb, można dojść do wniosku, że będzie to typowa powieść obyczajowa z wątkiem psychologicznym. Autorka, pani Agnieszka Łepki, nie tylko pokrzyżowała czytelnikom te przewidywania, ale podała na talerzu coś ponadprzeciętnego. Coś, co na długo może pozostać w pamięci odbiorcy. O tym jednak za chwilę. Najpierw kilka słów o osobie, która doprowadziła do tego „zamieszania”.
Pani Agnieszka jest absolwentką Uniwersytetu Śląskiego na kierunku pedagogicznym oraz studiów podyplomowych Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Mieszka w Dąbrowie Górniczej, mieście, które odwiedzam dwa razy do roku ze względów rodzinnych. Bywam na Gołonogu. Autorka ma partnera i koty, które uwielbia. Jej życiową maksymą jest przekonanie, że dzień bez książki jest dniem straconym. Ja również tak uważam. A kiedy dodam, że Dąbrowianka uwielbia grzybobranie, znów muszę stwierdzić, że mamy wiele wspólnego. Prócz tego, że pisze świetne książki, o czym dobitnie przekonałem się po przeczytaniu ostatniej strony Domku…
Tak jak napisałem, zewnętrzna oprawa książki nie oddaje jej treści, choć trzeba przyznać, że domek w Borzymiu przedstawiony na okładce jest uroczy i chyba każdy chciałby w nim zamieszkać. Położony nad jeziorem, czego akurat nie widać na ilustracji, otoczony kwiatami, drewnianą furtką i drzewami budzi podziw oraz chęć sięgnięcia po książkę. A co znajdziemy w środku?
Akcja rozgrywa się dwutorowo — „kiedyś” i „teraz”. Częściowo w Dąbrowie Górniczej, częściowo we wspomnianym Borzymiu, położonym w zachodniej części Pojezierza Zachodniopomorskiego, na Równinie Wełtyńskiej. Na kartach powieści poznajemy Oliwię, jej młodszą siostrę Monikę oraz ich rodzinę, bliższą i dalszą, a także znajomych. Początkowo może się wydawać, że będziemy śledzić głównie rozterki miłosne kobiet, które matka, Maria, chciałaby jak najszybciej wydać za mąż, by, jak sama uważa, „w bloku nie gadali, że dwie stare panny siedzą i żadna nie ma zamiaru wyjść za mąż ani urodzić dzieci”. Problem okazuje się jednak znacznie bardziej złożony. Gdy Oliwia otrzymuje w spadku stary domek nad jeziorem, rozpoczyna się jej prawdziwa gehenna. Bliscy mają do niej pretensje, naciskają, by sprzedała posiadłość, podzieliła się z nimi, a jak!!!, lecz ona postanawia postawić na swoim.
Brzmi banalnie, prawda? To jednak tylko kilka słów ode mnie, bo nie wyobrażacie sobie, jak świetnym stylem została napisana ta książka! Jest rewelacyjna, ponieważ obnaża ludzkie przywary: chciwość, skąpstwo, chamstwo, poczucie wyższości czy przekonanie, że wszystko się człowiekowi należy, bez względu na innych. Postaci stworzone przez autorkę budzą wręcz niesmak. Miałem chwilami wrażenie, że w realnym świecie „pozabijałbym” niemal wszystkich bohaterów, od matki począwszy… Ale właśnie dzięki takim zachowaniom powieść staje się niezwykle realistyczna. To naprawdę mogło wydarzyć się gdzieś obok nas. Uwierzcie mi, trzeba mieć sporo cierpliwości, by odnaleźć się w świecie wykreowanym przez panią Agnieszkę.
Co ważne, mimo ciężaru wielu sytuacji, w trakcie lektury nieraz śmiałem się z absurdów zachowań bohaterów. To powieść słodko-gorzka, pełna emocji i życiowych paradoksów. Czy zakończy się szczęśliwie?
Po prostu — przeczytajcie!
Książka dostępna jest w:
✅Biblioteka "Baśniowa"
✅ Biblioteka Przystanek Książka
✅ Biblioteka "Pod Skrzydłami"
✅ Biblioteka Przy Baleya