19/11/2024
"uchwała kagańcowa"
Podoba nam się ta nazwa!
Ogrodzieniec, strefa cenzury! Uchwała kagańcowa już w natarciu
Szanowni Państwo, Rada Miejska w Ogrodzieńcu postanowiła przejść do historii prawa samorządowego! I to nie byle jak – podejmując uchwałę, która ma cenzurować, a może zastraszać obywateli? Ta uchwała to akt prawny, który nie tylko zobowiązuje panią burmistrz do występowania na drogę sądową przeciwko krytykom, ale przede wszystkim wprowadza element grozy do lokalnej demokracji.
Co się właściwie stało?
Otóż radni, pełni pasji i troski o reputację Ogrodzieńca, uchwalili, że wszelka krytyka pod adresem gminy powinna kończyć się w sądzie. Pomijając absurdalne założenie, że każdy niewygodny komentarz to atak na „dobre imię”, mamy tu klasyczny przykład uchwały, która próbuje wprowadzić autocenzurę i strach.
Ale chwila, czy to legalne?
Prawdopodobnie nie. Jak wynika z opinii ekspertów, wyroków NSA i WSA, rozstrzygnięć nadzorczych wojewodów, rada gminy nie może zobowiązywać burmistrza do takich działań, bo narusza to podział kompetencji. Przekładając na życie codzienne: to tak, jakby rada zobowiązała panią burmistrz do chodzenia do pracy. Co, rzecz jasna, jest jej podstawowym obowiązkiem, a nie zasługą wymagającą uchwały. Dokładnie tak samo, jak reagowanie na naruszenia dóbr osobistych gminy. To po prostu zwykły straszak i nieudolna próba wprowadzenia cenzury.
Głosowanie 14 do 1. Co to za symbol?
Cóż za spektakularny pokaz jedności! To, co powinno być triumfem demokracji, zamienia się w pokazowy marsz – tyle że w przeciwnym kierunku. Hańba! Wczorajszy wynik głosowania przypomina bardziej wspólne pchnięcie się w przepaść, niż postęp w kierunku jawności. Rada, zamiast dyskutować, analizować, wprowadzać zmiany ku poprawie, uchwala kaganiec. Tymczasem jeden głos sprzeciwu (technicznie wstrzymujący) to dowód, że nie wszyscy dali się przekonać do zamykania ust mieszkańcom.
Wystarczy popuścić wodze fantazji i mamy gotowe propozycje kolejnych uchwał Rady Gminy Ogrodzieniec:
- Uchwała „zobowiązująca burmistrza do bycia sympatycznym na sesjach” – w końcu sympatia buduje zaufanie.
- Uchwała „zakazująca deszczu na zamku w weekendy” – aby wspierać turystykę i poprawiać wizerunek gminy.
- Uchwała „o obowiązku uśmiechu na twarzy mieszkańców” – bo przecież szczęśliwa gmina to dobra gmina!
Demokracja? Przejrzystość?
Głosowanie 14 do 1 to bolesny symbol braku otwartości na krytykę i konstruktywny dialog. Demokracja to różnorodność głosów i opinii, a nie jednogłośne powielanie propagandy. Jeszcze kilka tygodni temu Radni apelowali o przejrzystość i nagrywanie obrad komisji. Później zadawali wiele pytań w związku z aferą paczkową. Teraz opozycji jakby nie było, przeszli na stronę Pani Burmistrz? Co się stało z opozycją?
A co dalej?
Czy Rada Gminy Ogrodzieniec ogłosi referendum w sprawie zakupu taśm klejących do milczenia obywateli? Czy uchwali obowiązkowe szkolenia w pisaniu pochwał dla władzy? Może stworzy komisję cenzorską, by każde zdanie było „odpowiednio” sformułowane? Czy opozycja się obudzi i wyjaśni co się stało?
Szanowna Rado, krok w tył to czasem refleksja – ale czternaście kroków do tyłu to już strach przed krytyką. Mieszkańcy, jak widać, nie zamierzają milczeć.