01/05/2026
W teatrze NARODOWYM nie chrupiemy popcornu, prawda? W filharmonii NARODOWEJ nie śpiewamy stadionowych przyśpiewek. Dlaczego więc park NARODOWY przez niektórych traktowany jest jak darmowy tor wyścigowy?
Tak, to jest post o przyrodzie. Przewrotny i dziwaczny, ale jednak. O naturze i nie-kulturze w Ojcowskim Parku Narodowym.
Gdy nastaje noc w naturze dzikich zwierząt z Doliny Prądnika jest pójść na łowy, do miejsc żerowania, do wodopoju, do wspólnych spotkań. Jednym słowem w środku nocy w parku narodowym winno następować dzikie „naturzenie”. Ale nie wszędzie mają moc na nie! Bo gdy nastaje zmierzch niektórzy ludzie z miasta i okolicznych wiosek dosiadają swych tuningowanych aut i innych ryczących machin, by wywrzeszczeć ich jestestwo spalinowym rykiem i pędem bez umiaru, w samym sercu Doliny Prądnika, w Ojcowskim Parku Narodowym. Tak „wyznaczany” jest szlak drogowy - na wojewódzkiej oraz powiatowej drodze od Pieskowej Skały do Ojcowa i Woli Kalinowskiej - hałasem, pędem, jazgotem tuningowanych ponad wszelkie normy silników spalinowych pojazdów. Do tego miejscami palenie gumy, kręcenie bączków... Czasami i za dnia nie jest lepiej, gdy w trasę ruszają motocykle ze strzelającymi wydechami i obrotami na maksa oraz podrasowane "tuningi". Słyszeliśmy to i dziś. Wielokrotnie.
By odczuć moc tego, o czym piszemy, musicie to czytać od dwudziestej drugiej do drugiej w nocy. Albo przez 6-7 godzin w dzień. Ciągle i przez cały czas. To nic, że po trzecim razie robi się nudno i że chce się spać. Czytajcie to na głos i powtarzajcie innym! W końcu to post o nocnej przyrodzie w urokliwej Dolinie Prądnika! W Ojcowskim Parku Narodowym. W obszarze najwyższej rangi ochrony przyrody naszego kraju. W miejscu prawem chronionym. W „narodowym”, czyli o randze jak opera narodowa, muzeum narodowe czy teatr narodowy.
Ten post zdziera też kurtynę nocy, kurtynę za którą nie może wejść żaden kulturalny turysta, bo prawo zakazuje poruszania się po szlakach Ojcowskiego Parku Narodowego po zmroku. Ale nie zakazuje jeździć niesprawnymi pojazdami po drogach publicznych, które tną nasz Park wzdłuż i wszerz.
To apel o rozsądek do tych, którzy tak, a nie inaczej, traktują to miejsce. Nie normalizujmy takich zachowań!
Kilka dni temu przypadał Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem - drugim, po zanieczyszczeniu powietrza, zanieczyszczeniem środowiskowym w Europie. I moglibyśmy przytaczać tu badania naukowe o wpływie hałasu na ptaki, pszczoły czy nietoperze… I na nasze zdrowie... Jest ich coraz więcej.
Ale to tyle na tę chwilę. Na koniec zamiast spadających gwiazd sypniemy Wam iskrami z rury wydechowej, może coś „zapłonie”!
Dobrej, cichej majowej nocy życzymy Wam, nam i im - zwierzętom w Ojcowskim Parku Narodowym – mimo wszystko.
grafika wygenerowana przez AI