09/07/2015
Mało uciążliwa działalność jeszcze nie powstała a już można by ją nazwać uciążliwą. Pod nr 30 zamieszkuje już 5 osób i już stanowi w pewnym sensie uciążliwość, oto przykład z przed chwili, to tylko kolejne dni poprzedzające napisanie tego listu.
3.07. Ciągłe krzyki i nawoływania. Wciąż dobiegają różne hałasy.
4.07. Impreza alkoholowa przed domem, do wieczora krzyki i hałasy
4.07. noc z 4.07 na 5.07. godz. 00:00 pijackie śpiewy a o północy „Sto lat”
5.07. godz. 01.30 głośna kanonada, najprawdopodobniej fajerwerki, śpiewy i krzyki.
5.07. godz. 15:20 przyjazd karetki pogotowia na sygnale.
6.07. Przez cały dzień krzyki i hałasy.
7.07. godzi. 16.00 Przyjazd jednostki Straży Pożarnej.
7.07. godzi. 18.10 Palenie śmieci. Wysoka temperatura i brak wiatru sprawił, że gryzący dym unosił się nad ziemią i utrzymywał do późnych godzin nocnych.
Jest to jedynie zestawienie z czterech ostatnich dni.
Ale bądźmy dla nowych sąsiadów wyrozumiali, sami mamy małe dzieci, a i pijemy często i to jak Smok Wawelski, więc nie ma co się spinać, na psiarnie nie będziemy przecież dzwonić.
Co dzieje się za murami "Rezydencji" z grubsza wiemy, bo nasz towarzyski donosiciel, co wie wszystko i o wszystkich z Oleśniczki szepnie czasem słowo.
Aha, znów ciut prywaty, chciałem zdementować, bo ów donosiciel, który jak sądzę, chce wszystkich po cichu skłócić i obrabia Wam dupy za plecami.
Ów "przyjaciel" rozgłasza nieprawdziwe informacje, jakobym inwigilował wszystkich, rzekomo mam specjalną kamerę którą obserwuję wszystkich i wszystko, wspomagam się oczywiście w tych wyimaginowanych inwigilacjach specjalną lornetką. (co za brednie)
Owa osoba zawsze dzieliła się o Was wiarygodnymi informacjami, tu niestety kulą w płot, na moim dachu nie ma żadnej kamery, zapraszam do odwiedzin, obejrzenia i zweryfikowania samemu tych bzdurnych rewelacji.
Jeszcze raz zapraszam do obejrzenia, Prozac i łiski zawsze się dla miłych gości znajdzie.