03/09/2026
Jak już wcześniej pisaliśmy, biznesowe i inwestycyjne dokonania burmistrza Opatowa można — delikatnie mówiąc — ocenić jako mizerne. Brakuje nowych inwestorów i miejsc pracy, bezrobocie w mieście należy do najwyższych w województwie, a miasto systematycznie się wyludnia. To prawdziwe problemy Opatowa, o których powinno się rozmawiać.
Zamiast tego burmistrz Grzegorz Gajewski ponownie postanowił zbudować atmosferę zagrożenia.
Świeżo po publicznym poparciu Michała Klimka — kandydata Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna na prezydenta Krakowa — burmistrz nagrał w godzinach pracy obszerny film. Jak sam stwierdził, zrobił to dlatego, że sprawa dotyczy mieszkańców.
Już od pierwszych minut nagranie utrzymane jest w tonie grozy. Można odnieść wrażenie, że nad Opatowem zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo. A o co właściwie chodzi?
O teren amfiteatru oraz znajdujące się tam miejsce związane z pochówkiem ważnego żydowskiego przywódcy religijnego.
Z relacji burmistrza wynika, że dawny grób lub upamiętniający go obiekt został zniszczony, a ziemia i szczątki miały zostać rozproszone w różnych miejscach. Przedstawiciele środowisk żydowskich mieli następnie wyrazić zainteresowanie terenem amfiteatru i odtworzeniem miejsca pamięci. W zamian mieli zaproponować wybudowanie nowego amfiteatru w nowym miejscu.
Według słów burmistrza gmina wyceniła budowę wraz z działką na około 24 miliony złotych, natomiast druga strona miała zaoferować około 2 mln. Pojawiła się również informacja o interwencji w Urzędzie Marszałkowskim. Co ciekawe burmistrz przypomniał sobie, że jak organizował imprezę dla Żydów, to nie chcieli później zapłacić za faktury! Impreza była kilka lat temu....
I właśnie tutaj kończy się sensacja, a powinny zaczynać zwykłe negocjacje.
Jeżeli jedna strona oczekuje 24 milionów złotych, a druga proponuje około 2 mln, to nie oznacza jeszcze, że ktoś „wykupuje Opatów” albo zamierza zlikwidować amfiteatr. Oznacza to jedynie, że stanowiska stron są bardzo odległe. Gmina może ofertę odrzucić, przedstawić własne warunki albo wykorzystać zainteresowanie tym miejscem do wynegocjowania rozwiązania korzystnego dla mieszkańców. Szkoda, że burmistrz nie podszedł do sprawy czysto biznesowo i nie zaproponował 50 mln na wstępie. Miałby dużo lepszą pozycję do negocjacji.
Przy okazji burmistrz przyznał, że Park Pamięci nie ma typowego oświetlenia ani ławek ze względu na znajdujące się tam ludzkie szczątki. To bardzo poważna informacja. W takim razie mieszkańcom należy się rzeczowe wyjaśnienie statusu prawnego, historycznego i konserwatorskiego całego terenu, a nie emocjonalna opowieść o tym, kto rzekomo chce „wykupić” miasto.
Historia żydowskich mieszkańców Opatowa jest częścią historii miasta. Przed II wojną światową stanowili oni ponad połowę jego ludności i byli obywatelami Polski. Ich dziedzictwo i miejsca pochówku zasługują na szacunek, podobnie jak mieszkańcy zasługują na pełną wiedzę o planach dotyczących miejskiego majątku.
Wg nas, to co się stało, wizyta tych "tajemniczych Żydów" to świetna wiadomość otwierająca ogromne możliwości dla Opatowa. Jeśli im zależy na tym miejscu to położą 24 mln na stół jak nic. Żydzi mają to do siebie, że dbają o swoje interesy za wszelką cenę i to jest normalne. Ale nie mają tutaj żadnej władzy sprawczej. Burmistrz powinien wykorzystać ten moment na wybudowanie nowego amfiteatru. Nie bawić się w antyżydowskie uprzedzenia, mniej słuchać Brauna a poczytać deko o negocjacjach.
Można nie zgadzać się na sprzedaż amfiteatru. Można twardo negocjować cenę. Można bronić dotychczasowej funkcji tego miejsca. Wszystko to jest dopuszczalne i może być uzasadnione interesem mieszkańców.
Nie wolno jednak zastępować faktów insynuacjami ani budować politycznego przekazu na lęku przed Żydami.
Panie Burmistrzu, zamiast straszyć mieszkańców, proszę przedstawić dokumenty, oferty, wyceny i podstawy prawne. A następnie zająć się tym, czego Opatów naprawdę potrzebuje: pozyskiwaniem inwestorów, tworzeniem miejsc pracy i powstrzymaniem postępującego wyludniania miasta.
Bo obecny sposób prowadzenia tej sprawy nie świadczy o sile władz Opatowa. Świadczy o braku powagi i odpowiedzialności.
Pan zamazuje rzeczywistość rzeczami, które nie mają żadnej mocy sprawczej. Można podejrzewać, z pana wystąpienia, że to była woda na Braunowski młyn - "Ludzie uciekajta Żydy nas jado wykupić!" Panie Burmistrzu więcej powagi, po jaką cholerę tak pan straszy tych biednych ludzi. Niech się pan weźmie za robotę, a nie sianie grozy, bo zostało panu już niewiele czasu na urzędzie. A nikt nic nie wykupi, dopóki odpowiednie władze się na to nie zgodzą.