Katolicki Klub Kajakowy ARKA

Katolicki Klub Kajakowy ARKA Katolicki Klub Kajakowy ARKA przy Parafii Świętego Michała Archanioła w Ornontowicach

Finlandia 2016Nasi przyjaciele kajakarze wrócili z kolejnej dalekiej wyprawy.Zacytuję Janusza - autora poniższych filmów...
09/10/2016

Finlandia 2016
Nasi przyjaciele kajakarze wrócili z kolejnej dalekiej wyprawy.
Zacytuję Janusza - autora poniższych filmów:
"Jak pewnie niektórzy wiedzą, ale większość pewnie
nie, znowu byliśmy w Finlandii na spływie kajakowym. I znowu za kręgiem polarnym, tym razem na rzekach Tolosjoki, Ivalojoki i na jeziorze Inari. Z tegoż spływu przygotowałem relację filmową w 3 odcinkach. Pierwsze dwa to samo kajakowanie, a trzeci to dojazd, wycieczki, biwaki, zwiedzanie
itp. Każdy odcinek ma około 20 minut.

Zapraszam ciekawych dalekiej fińskiej północy:

Finlandia Ivalojoki cz. I https://youtu.be/sc_47f0SZbk
Finlandia Ivalojoki cz. II https://youtu.be/6rbVP0lJgqA
Finlandia Ivalojoki dodatek : https://youtu.be/k1qecxjmh_I

Spływ Kajakowy w Finlandii, lipiec 2016, Laponia

majowa Kłodnica (Sławięcice - Koźle)Ponad 20 kajaków na wodzie. Wiek od 3 do 70 lat. Wspaniała pogoda, tylko 2 kabiny. W...
08/05/2016

majowa Kłodnica (Sławięcice - Koźle)
Ponad 20 kajaków na wodzie. Wiek od 3 do 70 lat.
Wspaniała pogoda, tylko 2 kabiny. Wszyscy żyją.

11/11/2014

Uśmiech i Zadowolenie na Kłodnicy.

11/11/2014

Bartek, nóg nie lubi moczyć przy wodowaniu

Koźle - rz. Odra - Kanał Gliwicki - rz. Kłodnica - rz. Odra - Koźle
11/11/2014

Koźle - rz. Odra - Kanał Gliwicki - rz. Kłodnica - rz. Odra - Koźle

KŁODNICA 2014 - Panewniki - Halemba
09/11/2014

KŁODNICA 2014 - Panewniki - Halemba

Spływ KLUCHY
26/04/2014

Spływ KLUCHY

Niedziela na wodzie
25/04/2014

Niedziela na wodzie

25/04/2014

Płyniemy? – PŁYNIEMY !!!
Stało się...
Drugi spływ
28-29 lipca 1990 roku
SKAWA

Jak szaleć to szaleć! Tym razem: ETAP GÓRSKI
I dzień: z Makowa Podhalańskiego do Wadowic (29 km)
II dzień: z Wadowic do Zatoru (15 km)
Niezawodni: Klaudek i Adam znów z nami!
Wypływamy! Moment, moment! Najpierw „szukamy” wody.
JEST! Zaczęło się... od ciągnięcia kajaków, „mocne uderzenie” o kamienie w wodzie.
Efekty były widoczne i bardzo mokre. Dziura w kajaku Danki i Adama! No cóż...
Ale to nie koniec emocji dnia pierwszego. Okazało się, że kajaki są bardzo „pojemne”. Można nawet płynąć w 3 osoby (np. Norbert, Mariusz i Krzysiu) no i... dziura w drugim kajaku!
W drugim dniu Norbert, Adam, Dana, Agata i Krzysiu jadą autem. Płynie już tylko 5 kajaków. Pogoda super – UPAŁ. Woda w miarę czysta tylko do Wadowic. Potem coraz brudniejsza – NIESTETY !!!

- Niestety najpierw praca, potem przyjemności
- Co niektórzy odpoczywają
- I co się patrzysz? Płynąć, płynąć...
- Darek tradycyjnie (tak, jak na Nysie kłodzkiej) złamał wiosło
- Czasami trzeba się napracować zanim w spokoju można siąść przy ognisku.
- Za moment ruszamy
- No i nadchodzą momenty powrotu do cywilizacji i ... domu.

Lecz niestety, trzeba wracać do domu. A szkoda. Kolejna impreza za nami, ale zostało jeszcze trochę wakacji.

25/04/2014

NYSA KŁODZKA
- nasz pierwszy spływ
- 16 i 17 czerwca 1990r.

Ale powoli... nim do niego doszło...
Właśnie . Należało przeprowadzić mały remoncik kajaków, które znajdowały się w stanie - delikatnie mówiąc – zużytym. Co tu dużo mówić: zaangażowaliśmy się i na drugi dzień mogliśmy płynąć!
Plan był mniej więcej taki:
I dzień: z Paczkowa do Kubic przez Jezioro Otmuchowskie i Jezioro Nyskie (35 km)
II dzień: Z Kubic do Kopic (21km)
No ale do rzeczy:
Autem pana Sz. Dojechaliśmy do Paczkowa.
Tam wsiedliśmy do kajaków i „jazda”... Oczywiście nie płynęliśmy sami. Wraz z kajakami z „Huberta” „wypożyczyliśmy” dwóch przewodników: Klaudka i Adama. Pierwszy etap był wybitnie mokry. Nie dość, że woda była pod nami, to jeszcze nad nami (LAŁO!).
Nie można też powiedzieć, żeby Jezioro Otmuchowskie było „suche”. Pod koniec dnia przypłynęliśmy do Kubic. Tam rozbiliśmy biwak. Do późna siedzieliśmy przy ognisku, susząc się, śpiewając i dzieląc się wrażeniami.
Następny dzień okazał się przeciwieństwem pierwszego tzn:
.. a trasa była raczej rekreacyjna. Do Ornontowic wróciliśmy radośni i opaleni (czy wypoczęci, czy zmęczeni? – zostaje sprawą dyskusyjną)
Ogólnie było bardzo młodzieżowo, tylko pod koniec trasy była bardzo brudna woda.
KU RADOŚCI WSZYSTKICH, KAJAKI ZOSTAJĄ
NA RAZIE DO NASZEJ DYSPOZYCJI ...

Piękne były czasy składaków
25/04/2014

Piękne były czasy składaków

Orawa - 2004
21/04/2014

Orawa - 2004

Adres

Ornontowice
43-178

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katolicki Klub Kajakowy ARKA umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij