Czytelnia Książnicy Płockiej

Czytelnia Książnicy Płockiej Czytelnia Główna Książnicy Płockiej im. Władysława Broniewskiego funkcjonuje w ramach Działu Informacji Bibliograficznej i Regionalnej

Czytelnia Książnicy Płockiej oferuje:

- książki z różnych dziedzin wiedzy
- gazety, czasopisma bieżące i archiwalne
- książki i czasopisma o tematyce regionalnej
- wypożyczenia międzybiblioteczne
- wypożyczenia krótkoterminowe
- bezprzewodowy dostęp do Internetu
- lekcje biblioteczne

KSIĘGOZBIÓR
Posiadamy bogaty księgozbiór naukowy. W naszych zbiorach znajduje się ponad 35 000 pozycji. Zapraszam

y do skorzystania z podręczników, słowników, encyklopedii i pozostałej literatury naukowej. Czas oczekiwania na książkę to tylko kilka minut. Nasze zbiory są dostępne w katalogu on-line na stronie internetowej Książnicy Płockiej. Można również przyjść do Czytelni i skorzystać z pomocy bibliotekarza. GAZETY I CZASOPISMA
W zasobach Czytelni znajduje się około 1000 tytułów prasy bieżącej i archiwalnej: gazety codzienne, pisma społeczno-polityczne, literackie, kulturalne, ekologiczne, komputerowe, kolorowe magazyny. Dostępnych jest ponad 7 000 woluminów czasopism archiwalno-oprawnych. REGIONALIA
Do zadań Książnicy Płockiej należy gromadzenie, opracowywanie i udostępnianie materiałów bibliotecznych dotyczących wiedzy o regionie płockim oraz dokumentujących jego dorobek kulturalny, naukowy i gospodarczy. Informacja o regionie jest informacją uniwersalną ze wszystkich dziedzin życia w aspekcie historycznym i współczesnym. WYPOŻYCZENIA MIĘDZYBIBLIOTECZNE
Książki, których nie ma w naszych zbiorach i w zbiorach płockich bibliotek, sprowadzamy na życzenie czytelnika w ramach wypożyczeń międzybibliotecznych. Zamówienia można składać bezpośrednio w czytelni lub za pośrednictwem poczty elektronicznej: [email protected]

WYPOŻYCZENIA KRÓTKOTERMINOWE
Prawo do korzystania z wypożyczeń krótkoterminowych mają wyłącznie czytelnicy posiadający kartę biblioteczną i niezalegający ze zwrotem książek. Wypożyczeniu nie podlegają czasopisma oraz szczególnie cenne i poszukiwane zbiory. Czytelnik ma prawo do jednoczesnego wypożyczenia najwyżej trzech dzieł. W zależności od tytułu książki oraz liczby egzemplarzy posiadanych przez Czytelnię, książki mogą być wypożyczane na dobę, 3 dni, 7 dni lub dwa tygodnie.

Z regionalnej półki!Nie każdy zdecydowałby się na tak boleśnie szczerą książkę. Z jednej strony to historia o tym, jak r...
26/08/2026

Z regionalnej półki!

Nie każdy zdecydowałby się na tak boleśnie szczerą książkę. Z jednej strony to historia o tym, jak rozwaliło się życie 40-latka, z drugiej o rozwinięciu wielkiego biznesu charytatywnego przez dwóch mężczyzn. Rafał Chmielewski jest obecnie prezesem zarządu w Stowarzyszeniu na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów „AS”. Najbardziej znanym przedsięwzięciem stowarzyszenia jest sieć restauracji „Gary Babi Krysi”. Panowie Michał (wcześniej instruktor w ośrodku kultury) i Rafał, na ów czas pozostający bez pracy początkujący alkoholik, podjęli się pomocy seniorom. O Michale wiemy mniej, no może poza tym, że wyciągnął Rafała z dołka, a także wiele pomysłów i otuchy wniósł do stowarzyszenia.

Autor wychował się w dużej rodzinie, od dzieciństwa pomagał rodzicom w pracy m.in. w sprzedaży i zaopatrywaniu sklepów. Dziś by to nie przeszło, pisze. Jak miał 17 lat, wstawał z ojcem o 4 rano, a potem szybko wyruszał do szkoły.

W dorosłym życiu panowie Rafał i Michał, mieszkając w Mławie, dostrzegli lukę na rynku pomocowym i tak zaczęła się praca dla seniorów. Kiedy coraz więcej ludzi przychodziło do Centrum Aktywnego Seniora spędzać czas i szyć razem skrzaty Helpiki, sprzedawane w Internecie, panowie przerazili się nieco skalą odzewu. Było więcej amatorów na skrzaty, niż rąk do pracy. Podjęli nawet współpracę z siecią handlową Carrefour, ale ta nie była do końca satysfakcjonująca.

W końcu nie mogli realizować się w pomocy jak harcerze, konieczna była profesjonalizacja. Znana ekspertka Barbara Kucharska z Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej pokazała, w czym problem. „Nikt wam nie uwierzy, że pracujecie za darmo. Musicie zrobić to w sposób profesjonalny. Przy takich zyskach i coraz większej skali działalności, nie możecie tego tak robić. Bo to rodzi plotki, domysły wywołane przez zwykłą ludzką zawiść. Powinniście mieć kontrakty lub umowy o pracę. W przeciwnym razie wejdziecie na grząski grunt.” To była bezcenna rada. Posłuchali i nie żałują.

Gastronomia w Centrum Aktywnego Seniora w Mławie pojawiła się za sprawą pani Krystyny. Po prostu przyszła któregoś dnia. Prezes zaproponował jej wspólne szycie albo ogólnie satysfakcjonującą obie strony obecność. „Rafał, ja umiem szyć, ale nie lubię. (...) Ja mogę gotować. Jestem emerytowaną kucharką, 30 lat zaiwaniałam przy weselach. To najlepiej mi wychodzi, zawsze w to człowiek wkładał całe serce.”

Tak pojawiły się obiady dla seniorów, a potem „Gary Babi Krysi” (z nazwą od imienia pierwszej „kucharki”). „Gary” od początku, najpierw w Mławie, a teraz w dwóch punktach w Płocku cieszą się powodzeniem. Idea jest taka, że seniorzy członkowie stowarzyszenia płacą połowę ceny za obiad, reszta posiłków jest sprzedawana komercyjnie. Królują dania kuchni polskiej, w tym schabowy, który ledwo mieści się na talerzu. Jest też restauracja wyłącznie komercyjna „Salonik Babci Krysi” w dawnym „Akapicie” na Starym Rynku w Płocku.

Na stronie internetowej „AS-a” można też kupić tak zwany „zawieszony obiad” (pomysł Michała rodem z Włoch) i wtedy jeden z najbardziej potrzebujących klientów „Garów” dostaje posiłek za darmo. Codziennie wydawane jest kilkaset obiadów.

„AS” i sieć gastronomiczna to także praca dla wielu ludzi. Część z nich - solidna i obowiązkowa przychodzi i zostaje na dłużej, część - z połamanymi kręgosłupami nie może zaakceptować, np. stałej dyspozycyjności. Prezes, pomny na swe własne doświadczenia, próbuje dać każdemu szansę. Teraz opisuje swoje wybory w książce. Pamięta dziewczynę z domu dziecka, którą traktował jak własną córkę (Rafał ma jedynego syna Juliana). Na którąś Wigilię pojechał impulsywnie z prezentem dla niej i jej córki Amelki. Dziewczyna w „Garach” nie wytrwała, ale do dziś utrzymują kontakt.

Autor książki z łatwością używa słów, widać, że traumatyczne doświadczenia nie przeszkadzają mu w dobrym pisaniu. Pomoc stała się jego pasją i celem w życiu.

„To nie tylko podręcznik profesjonalizacji Stowarzyszenia >>Aktywny SeniorDwa Szczeble Wyżej

Wczoraj minęła 105. rocznica śmierci Feliksy Magdaleny Marii Franciszki Kozłowskiej (1862-1921)
24/08/2026

Wczoraj minęła 105. rocznica śmierci Feliksy Magdaleny Marii Franciszki Kozłowskiej (1862-1921)

23.08.2026 – 105. rocznica śmierci Feliksy Magdaleny Marii Franciszki Kozłowskiej (1862-1921)

105 lat temu, „dnia 23 sierpnia 1921 roku o godz. 4.33 oddała Bogu ducha” siostra Maria Franciszka Feliksa Kozłowska, założycielka Kościoła Mariawitów, zwana Mateczką. Miała zaledwie 59 lat. Mariawici natychmiast ogłosili Mateczkę świętą, a oficjalnie stało się to dwa lata później.

Feliksa Kozłowska urodziła się 27 maja 1862 w Wielicznej w powiecie węgrowskim w rodzinie rzymskokatolickiej. Jej rodzicami byli Jakub Kozłowski herbu Nałęcz oraz Anna z Olszewskich. Wywodzili się ze zubożałej szlachty polskiej. Ojciec był pełnomocnikiem właścicieli majątku w Stoczku Węgrowskim i pracował jednocześnie jako nadleśniczy w ich dobrach w Wielicznej. Zginął w bitwie węgrowskiej 3 lutego 1863 r.

Feliksa Kozłowska, od początku, jak wspominają biografowie, była słabego zdrowia, w młodości przeszła operację wyrostka robaczkowego z komplikacjami. Do życia pchało ją głębokie przekonanie o powołaniu do świętości i rozmowy z Panem Jezusem prowadzone właściwie od dzieciństwa. Feliksa była zdziwiona, że inne dzieci nie mają takiego przyjaciela. Początkowo zakonnica rzymskokatolicka, założycielka Zgromadzenia Sióstr Mariawitek Nieustającej Adoracji Ubłagania (funkcjonującego pod nazwą ukrytego Zgromadzenia Sióstr Ubogich św. Klary), również Założycielka Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów. W 1893 roku otrzymała pierwsze objawienie, po którym przyszły kolejne. Ewa K. Czaczkowska, autorka książki „Mistyczki. Historie kobiet wybranych”, nie ma wątpliwości co do ich mistycznego charakteru. Mateczka została obłożona klątwą, gdy wyjawiła hierarchom treść objawień, a Mariawici podzielili los heretyków. Pozostało to bez wpływu na dzieła charytatywne, które prowadzili, między innymi edukację.
Mateczka ofiarowała życie swoje „za pokój sióstr, klasztoru, miasta i kraju”. Spoczęła, zgodnie z życzeniem, bez żadnych mów pochwalnych, w podziemiach katedry Mariawitów w Płocku – świątyni Miłosierdzia i Miłości. Podczas II wojny światowej jej szczątki wywieziono w obawie przed zbezczeszczeniem przez okupanta. W latach 50. ubiegłego wieku urna z prochami założycielki Mariawitów powróciła na swoje miejsce.

Źródła:
Ewa K. Czaczkowska, Mistyczki. Historie kobiet wybranych, Kraków 2019.
Sławomir Gołębiowski, Św. Maria Franciszka Feliksa Kozłowska. 1862-1921, Płock 2002.
P. Jaworska, Krótki życiorys Założycielki Mariawityzmu bł. Marii Franciszki Kozłowskiej, „Mariawita” 1981, nr 7-8, s. 3-10.
Wikipedia.

Zdjęcie - Narodowe Archiwum Cyfrowe

Z archiwalnej półki!Na archiwalnej półce ponownie mamy dla Państwa tematykę literacką. Na czterech niepozornych w sumie ...
21/08/2026

Z archiwalnej półki!

Na archiwalnej półce ponownie mamy dla Państwa tematykę literacką. Na czterech niepozornych w sumie książkach zatytułowanych „Poezyje” jako autor figuruje El…y. No właśnie, kto jeszcze dziś pamięta, że taki pseudonim nosił znany polski poeta Adam Asnyk (1838-1897)? Poezję Asnyka czas zweryfikował pozytywnie, do dziś zajmuje swoje miejsce w świadomości czytelników.
Nasze wydania są współczesne autorowi, opatrzone dedykacjami: tom 1 (1881) - Rodzicom, tom IV (1894) „w dwudziestoletnią rocznicę powstania 1863” - współuczestnikom. Książki nie są ilustrowane za to zwraca uwagę bogate liternictwo w tytułach poszczególnych tomików i inicjałach wierszy.
Polecamy spotkanie z poezją.

20.08.2026 – 85. rocznica śmierci ks. Władysława Skierkowskiego (1886-1941)
20/08/2026

20.08.2026 – 85. rocznica śmierci ks. Władysława Skierkowskiego (1886-1941)

20.08.2026 - 940. rocznica urodzin Bolesława Krzywoustego (1086-1138) - data według większości historykówBolesław III  K...
20/08/2026

20.08.2026 - 940. rocznica urodzin Bolesława Krzywoustego (1086-1138) - data według większości historyków

Bolesław III Krzywousty, książę małopolski, śląski i sandomierski w latach 1102–1107, książę Polski w latach 1107–1138. Pochodził z dynastii Piastów, był synem Władysława I Hermana i Judyty Czeskiej.
Jest głównym bohaterem kroniki Galla Anonima. Iwona Kienzler stawia tezę, że kronikarz robił księciu dobry PR, na który ten po prostu nie do końca zasługiwał. Krzywousty był dobrze oceniany także przez Jana Długosza i Wincentego Kadłubka, którzy mu poświęcają „wiele inkaustu i słów podziwu”.
Najpierw jednak mały Bolesław musiał pojawić się na świecie, a to okazało się nie takie proste, jak mogłoby się wydawać. Jego przyszli rodzice mimo pięciu lat pożycia nie mieli dzieci. Judyta Czeska była przekonana, że bezpłodność jest jej winą, skoro Władysław Herman z poprzednią małżonką miał syna Zbigniewa. Nie żałowała czasu na modlitwy i ofiar na kościół. Biskup poznański Franko, świadomy kłopotów książęcej pary, poinformował władcę, że w dalekiej Galii jest ośrodek kultu świętego, który zapisał się jako skuteczny orędownik par oczekujących potomstwa. Popłynęły więc do sanktuarium św. Idziego nad Rodanem bogate dary, wśród nich posąg małego dziecka odlany ze złota. Modły okazały się skuteczne. Jeszcze zanim poselstwo wróciło do Polski, księżna małżonka poczęła. Jako datę urodzenia małego księcia przyjmuje się 20 sierpnia, czyli dzień św. Stefana króla. Chłopczyk otrzymał imię Bolesław na cześć wielkiego prapradziada – Bolesława Chrobrego. W geście dziękczynienia Władysław Herman wybudował w Płocku kaplicę św. Idziego, która w kontekście badań archeologicznych nekropolii przykościelnej z XI-XIII w. mieściła się prawdopodobnie w okolicy ul. Kolegialnej.
Księżna nie zaznała długo radości macierzyństwa, gdyż w noc „narodzenia pańskiego”, czyli z 24/25 grudnia tego samego roku zmarła.
Bolesław przyszedł na świat w wyniku cudu „i jak przystało na człowieka obdarzonego szczególną opieką boską cechował się niezwykłymi przymiotami ducha i ciała, wyjątkową inteligencją, mądrością, tężyzną fizyczną i odwagą”. Nazywany przez kronikarza „dziecięciem Marsa” już w pacholęctwie cieszył się służbą rycerską.
Wojaczka i polityka była jego przeznaczeniem. Spoza epitetów i laudacji kronikarza wyłania się obraz dość niesympatycznego i okrutnego człowieka. Zdaniem Kienzler, władca odznaczał się poza tym nadmierną pychą i poczuciem wyższości, bulwersującymi nawet zagranicznych dziejopisów, z których jeden nazwał go „błazeńskim księciem”. Na „ciemną stronę mocy” przeszedł jednak za sprawą rozbicia dzielnicowego. Testament (lub ustawa), choć w zamierzeniu miał zapobiec bratobójczym walkom, okazał się życiowym błędem, za który zapłaciła Polska. Niespełna dwieście lat pomiędzy śmiercią Bolesława Krzywoustego, a koronacją Władysława Łokietka stanowi szczególny, ponury okres w dziejach kraju.
Jednakże dla Płocczan, zdaniem Waldemara Robaka, najistotniejszą zasługą Bolesława III Krzywoustego jest fakt, że za jego panowania, w latach 1107-1138, Płock wciąż był stolicą Polski. Książę hojnie wspierał nowego biskupa Aleksandra z Malonne w budowie katedry, na miejsce zniszczonej świątyni. Autor książki „Płock historiami ludzi opisany” jest przekonany, że bilans rządów Krzywoustego, nawet przy uwzględnieniu jego porywczego charakteru zawiera więcej aktywów niż pasywów.
Jako ciekawostkę przypomnijmy, że młody Bolesław codziennie pozdrawia nas z ratusza.
Scenę pasowania Bolesława Krzywoustego na rycerza (miał wówczas ok. 15 lat) oglądamy tuż po godzinie 12, stojąc na płockim rynku. Po odegraniu hejnału z ratuszowej wieży, otwierają się drzwiczki i ukazują dwie postacie naturalnej wielkości. Jedna klęka, druga trzykrotnie uderza mieczem w ramię klęczącego. Wszystko trwa zaledwie kilka minut, ale niektórzy widzą w tym magię.
Figury pojawiły się na wieży w 1998 roku. Dołączono je do mechanizmu zegara. Data powstania samego zegara nie jest znana, przyjmuje się, że to konstrukcja niemiecka z XIX wieku. W czasie II wojny zegar został uszkodzony. Całe lata przeleżał w piwnicach. Zrekonstruował go płocki zegarmistrz – Janusz Ziembicki.
Warto jeszcze powiedzieć o pomniku Bolesława otoczonego wierną drużyną, „spoglądającego dumnie z cokołu na Placu Książęcym na odległy, nadwiślański horyzont...”

Źródła:
Anonim tzw. Gall, Kronika Polska, przekł. Roman Grodecki, Wrocław 1989.
Płock. Przewodnik turystyczny, Płock, 2022.
https://proszewycieczki.wordpress.com/.../plock-rycerze...
Iwona Kienzler, Polscy władcy. Po ciemnej stronie mocy, Warszawa 2024.
Sławomir Leśniewski, Piastowie. Przeklęty testament, Kraków 2025.
Waldemar Robak, Płock historiami ludzi opisany, Płock 2021.

18-19.08.1920 r. – Obrona Płocka przed bolszewikami
18/08/2026

18-19.08.1920 r. – Obrona Płocka przed bolszewikami

Z regionalnej półki!Tematyka żydowska jest w modzie, dobrze się sprzedaje, przynosi splendor. Wszystkie te przekonania m...
14/08/2026

Z regionalnej półki!
Tematyka żydowska jest w modzie, dobrze się sprzedaje, przynosi splendor. Wszystkie te przekonania możemy skreślić, czytając najnowszą książkę Płocczanina Rafała Kowalskiego. Autor po prostu „tworzy opowieści, jeśli czuje, że warto to zrobić”, nie dla uciechy tłumów.

A, że przy okazji eksploruje fascynujące historie płockich Żydów to już bonus. Dar od losu, opowieść o nacjach chrześcijańskiej i żydowskiej, które się mijały, ale nie współpracowały. Portrety są przeróżne. Robi wrażenie wizerunek Themersonów, przy mnogości materiałów oszczędny, ale jednocześnie wymagający mądrego wyboru przez samego Kowalskiego. Stefan uważany jest dziś za najwybitniejszego artystę urodzonego w Płocku. Towarzyszymy mu tak naprawdę na każdym etapie życia. Na budynku przy ul. Grodzkiej 5, gdzie mieszkał, została w 1993 r. odsłonięta tablica. Z błędem – Themerson faktycznie wyjechał z Płocka o 5 lat wcześniej. Ot, chichot losu!

Pojawia się wspomnienie Żydowskiej Biblioteki „Hazomir”, czyli „Śpiew” po polsku, która w 1914 roku znalazła przystań przy Starym Rynku 11. Jeden z inicjatorów jej powstania to Izaak Greenbaum, uczeń obecnej Małachowianki. Żyje ideą syjonizmu, jak cały krąg ludzi związanych z biblioteką. Księgozbiór jest bogaty (6215 tomów w 1935 r.), koszty wypożyczeń niewielkie, utrzymania natomiast duże, więc sponsorzy byli mile widziani… Połowa książek jest w języku polskim, reszta „w żargonie”, zapewne w jidysz i języku hebrajskim.

Kto wie, że Płock zabił potomka Elimelecha, słynnego cadyka z Leżajska? Inny cadyk, Chaim Szapiro nie miał szczęścia do miasta. Został oskarżony o współpracę z bolszewikami w 1920 roku, rzekomo strzelano z jego mieszkania na rogu Tumskiej i Królewieckiej. Znaleźli się świadkowie, którzy twierdzili, że człowiek ubrany w czarno-biały ręcznik dla lepszej widoczności dawał znaki sowieckim żołnierzom ze swojego balkonu. Tłum domagał się ofiary i ją, przy pomocy fałszywych świadków, dostał. Przed plutonem egzekucyjnym gdzieś za Rogatkami Dobrzyńskimi skazany cadyk owija się w szal modlitewny, zwany tałesem i krzyczy: Szma Israel! – Słuchaj Izraelu. Nie istnieje macewa nad szczątkami Chaima Szapiro na cmentarzu żydowskim w Płocku, więc nie wiadomo dokładnie, gdzie jest pochowany. Profesor Marcin Wodziński z Katedry Judaistyki Uniwersytetu Wrocławskiego, światowej sławy specjalista w zakresie chasydyzmu przyznaje, że historia Chaima Szapiro zaciekawiła go jako przykład uwikłania religii i wojny. Jest ona dla niego przejawem mordu sądowego.

Są też w publikacji historie, które łączą. W książce obszernie przedstawieni są Helena Czernek (tylko ona ma rodowód częściowo żydowski) i Aleksander Prugar, znani jako Mi Polin. Zajmują się dokumentacją śladów po mezuzach. Były to zwoje pergaminu z ręcznie pisanymi fragmentami Starego Testamentu, umieszczone w futrynie pobożnego domu. W Płocku najlepszy ślad artyści zdjęli z płockiej kamienicy przy Kwiatka 9, a obecnie znajduje się w futrynie Muzeum Żydów Mazowieckich. Intryguje portret urodzonej w Mławie żydowskiej emancypantki i znanego płockiego rzemieślnika fryzjera. I jeszcze wiele ciekawych portretów. Kowalski nie ocenia, Kowalski pisze o faktach. Nawet o takich, które bolą.
Niektórzy Żydzi nie chcieli po wojnie przyjeżdżać do Płocka. Dopiero ich wnukowie wracają zobaczyć ziemię swoich przodków.

Czytelnik książki ma wrażenie, że stoi za szybą, która przenosi w czasie. Szkło, niby tak pospolite i często potłuczone, jest kluczem do publikacji, która wszak ma okna w tytule.

Książka jest bogata edytorsko, z fotografiami, z gatunku tych, które „chce się wziąć do ręki”.

Zapraszamy do Czytelni!

10 sierpnia minęła 120. rocznica urodzin Stefana Jerzego Lebsona (1906–1972)
13/08/2026

10 sierpnia minęła 120. rocznica urodzin Stefana Jerzego Lebsona (1906–1972)

10.08.2026 - 120. rocznica urodzin Stefana Jerzego Lebsona (1906–1972)

Stefan Jerzy Lebson, wybitny polski inżynier elektryk, specjalista w dziedzinie miernictwa elektrycznego oraz wieloletni wykładowca Politechniki Warszawskiej.

Urodził się 10 sierpnia 1906 roku w Aleksandrowie Kujawskim, w żydowskiej rodzinie mieszczańskiej. Uczęszczał do Państwowego Gimnazjum Męskiego im. Króla Władysława Jagiełły w Płocku (dzisiejsza Jagiellonka), które ukończył w 1926 r. Już w czasie nauki w szkole średniej wykazywał się dużą samodzielnością – przez ostatnie lata edukacji utrzymywał się głównie z własnej pracy. W 1928 roku rozpoczął studia na Wydziale Elektrycznym Politechniki Gdańskiej, gdzie specjalizował się w teorii pomiarów elektrycznych. Dyplom inżyniera dyplomowanego uzyskał w 1932 roku. Plany kontynuowania kariery naukowej przerwała jednak pogarszająca się sytuacja polityczna w Wolnym Mieście Gdańsku.

Po przeniesieniu się do Warszawy pracował jako konstruktor i kierownik działów technicznych w kilku przedsiębiorstwach produkujących aparaturę pomiarową. Odegrał ważną rolę w organizowaniu produkcji nowoczesnych mierników elektrycznych. W 1938 roku uczestniczył w strajku okupacyjnym robotników, co doprowadziło do utraty stanowiska.

II wojna światowa całkowicie odmieniła jego życie. Stracił niemal całą rodzinę – ojciec zmarł w warszawskim getcie, a matka i siostra zostały zamordowane w obozie koncentracyjnym. Sam trafił na teren Związku Radzieckiego, gdzie był więziony w łagrach. Podczas jednego z transportów uznano go za zmarłego i porzucono w tajdze. Przeżył jedynie dzięki pomocy miejscowych myśliwych. Po ogłoszeniu amnestii dla Polaków w 1941 roku odzyskał wolność i wykorzystywał swoje umiejętności inżynierskie przy budowie linii energetycznych oraz w zakładach przemysłowych na terenie ZSRR.

Do Polski powrócił w 1946 roku. Został dyrektorem technicznym fabryki „Era” we Włochach pod Warszawą, gdzie zorganizował produkcję mierników elektrycznych oraz utworzył szkołę zawodową i technikum dla przyszłych specjalistów. W kolejnych latach rozpoczął działalność naukową i dydaktyczną. Kierował Zakładem Miernictwa Elektrycznego i Automatyki w Instytucie Elektrotechniki w Międzylesiu, był dziekanem Wydziału Elektrycznego Wyższej Szkoły Inżynierskiej w Warszawie, a następnie związał swoją karierę z Politechniką Warszawską. W 1955 roku otrzymał stopień docenta, a od 1959 roku kierował Katedrą Miernictwa Elektrycznego.

Lebson wniósł znaczący wkład w rozwój polskiego miernictwa elektrycznego. Brał udział w opracowywaniu norm technicznych, prowadził badania naukowe oraz kształcił kolejne pokolenia inżynierów. Był autorem około dwudziestu publikacji naukowych, trzech patentów oraz wielu podręczników i skryptów akademickich poświęconych aparaturze pomiarowej i miernictwu elektrycznemu. Ceniono go za ogromną wiedzę teoretyczną, bogate doświadczenie praktyczne oraz wyjątkowe umiejętności dydaktyczne. Znał biegle język niemiecki i rosyjski, a także posługiwał się kilkoma innymi językami obcymi.

Mimo licznych osiągnięć naukowych nie otrzymał tytułu profesora z powodów politycznych, jednak w środowisku akademickim powszechnie zwracano się do niego właśnie tym tytułem. Za swoją działalność został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi.

Zmarł 13 marca 1972 roku i został pochowany na cmentarzu parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w warszawskich Włochach.

Źródło:
Romana Krystyna Kuffel, Jagiellończyków biografie niepospolite, Płock 2006.

Pani Małgorzato serdecznie gratulujemy i nieustająco polecamy Pani powieści naszym Czytelnikom...
12/08/2026

Pani Małgorzato serdecznie gratulujemy i nieustająco polecamy Pani powieści naszym Czytelnikom...

Sierpień tego roku to mój mały jubileusz. Dziesięć lat temu zaczęła się moja przygoda z pisaniem. 25 sierpnia 2016 roku po raz pierwszy zobaczyłam swoją książkę na półce w księgarni. Pamiętam to uczucie do dziś.
Dlatego przez cały ten miesiąc będę pokazywać Wam jedną z moich książek - od debiutu aż po tę najnowszą. Jestem bardzo ciekawa, które z nich już znacie.
A może są takie, których jeszcze nie mieliście okazji przeczytać?

Z archiwalnej półki!W zbiorach specjalnych Czytelni znalazła się niecodzienna książeczka, nieduża rozmiarem (14 cm), ale...
12/08/2026

Z archiwalnej półki!

W zbiorach specjalnych Czytelni znalazła się niecodzienna książeczka, nieduża rozmiarem (14 cm), ale wielka treścią.
Jest to „Mitologia Greków i Rzymian i najważniejsze wiadomości o mitologii Indów, Egipcyan, Babilończyków, Fenicyan, Persów, Celtów, Germanów i Słowian”, autorstwa Alberta Zippera (1856-1930), tłumacza, germanisty piszącego po polsku i po niemiecku, uważającego się za dwujęzycznego Polaka. Dziełko zostało wydane w Złoczowie nakładem i drukiem Wilhelma Zukerkandla w grudniu 1898 r.
Jak na dwa lata przed końcem wieku XIX wieku autor patrzył na mity? „Grecki wyraz mythos oznacza opowiadanie, a w ściślejszym znaczeniu używa się po dziś dzień, nazywając nim opowiadanie o bogach” – czytamy we wstępie. Otóż opowieści są metaforą ludzkiego (!) życia na dobre i na złe. Kolejny wiek, jego burzliwe dzieje, wojny i konflikty miały pokazać, że historia zatacza koło, a od wojen herosów i bogów starożytnych do współczesności bliska droga.
Książka jest napisana prostym, nawet potocznym, ale nie archaicznym językiem. W lekturze pomaga uporządkowany, czytelny indeks dotyczący konkretnych osób i wydarzeń. „Gdy jednak Penelopa – mimo że lata mijały bez wiadomości o mężu opierała się temu żądaniu (ponownego zamążpójścia) liczna zgraja gachów rozgospodarowała się w pałacu Odyseusza, wydawali uczty spędzali dzień po dniu na hucznych zabawach, marnując bez sumienia cudzy dobytek”, oto przykład narracji. „Mitologię” wzbogacają ilustracje.
Zanim pójdziesz drogi Czytelniku do kina na „Odyseję” Nolana, o przygodach króla Itaki możesz szybko dowiedzieć się z naszego wydawnictwa. Polecamy - taki Homer dla zapracowanych. I trochę więcej. W pakiecie obcowanie z ponadstuletnią książką.

Adres

Ulica Kościuszki 6
Płock
09-402

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 19:00
Wtorek 10:00 - 19:00
Środa 10:00 - 19:00
Czwartek 10:00 - 19:00
Piątek 10:00 - 19:00
Sobota 10:00 - 14:00

Telefon

+48242680022

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Czytelnia Książnicy Płockiej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Czytelnia Książnicy Płockiej:

Skróty

Udostępnij

Kategoria