05/05/2018
Szanowne grono wszystkich lubiących pływanie i sport:)
Przyszedł czas, aby opowiedzieć w kilku postach, co nas doprowadziło do momentu, w którym umowa na najem obiektu z Policją, obowiązująca prawnie do roku 2021, może przestać chronić obiekt przed przejęciem go przez Policję. Początki tej historii są bardzo dalekie, ale skupię się na ostatnich kilku latach. Jest rok 2013, dostaję propozycję od byłego wicekomendata Policji, prezesa Strzykały, propozycję objęcia prezesury Towarzystwa Sportowego Olimpia, będącego w stanie totalnego upadku sportowego i niestety ekonomicznego, stojącego przed perspektywą zakończenia działalności ze względu na mający nastąpić proces tzw komunalizacji terenów sportowo-rekreacyjnych Golęcina, z wyłączeniem obiektów na Taborowej. Datego z wyłączeniem, bo pływalnia i hala judo stoją na terenach kościoła augsbursko-ewangelickiego, a to powoduje, że wszystkie rozmowy na szczeblach wysokich, średnich i niskich kończą się stwierdzeniem - to nie nasz problem. Zgodziłem się, będąc absolutnie przekonanym, że to jedyna szansa w historii Golęcina, aby wykorzystać moment, w którym Policja zrzeka się dzierżawy wieczystej a Miasto tak do końca nie jest przekonane, po co mu tereny, które należy utrzymywać. Zgodziłem się wierząc w wielką i niepowtarzalną szansę na projekt prawdziwie społeczny, na stworzenie małymi kosztami miejsca o skandynawskiej urodzie i umiarze, a nie koniunkturalny gniot, w którym słowo rekreacyjny straciło swoje właściwe znaczenie. Będąc przekonany, że to właściwy moment aby lekkoatletyka w Poznaniu zaczęła odzyskiwać znaczenie. Zdecydowałem się, bo wierzyłem, że dokument, regulujący proces tzw. komunalizacji, podpisany przez viceprezydenta Miasta, będzie dokumentem obowiązującym i że odpowiedzialność za słowo, tym bardziej pisane jeszcze istnieje. Bo wierzyłem, że przekazana mi informacja o tzw długoletniej zmowie developerskiej dotyczącej zabudowy zachodnich klinów zieleni w Poznaniu, należy do gatunku political fiction. Mimo ostrzeżeń ze strony Strzykały, że będę sam jak palec, podjąłem decyzję i zaczął się okres, który trudno nazwać burzliwym...to było jak wirówka w szambie, ślisko i....
cdn
**tu tytułem wyjaśnienia, po co to wszystko piszę. Bo wierzę, że uda się utrzymać umowę z Policją do 2021, i do tego czasu będziemy mieli przyjemność w dalszym ciągu gościć Was na tej skromnej, starej pływalni i hali sportowej.
Rozdział II
Zawartość dziesiątków segregatorów dokumentujących działalność TS Olimpia stała się dla mnie jawna. W tym krótkim okresie poznałem zdecydowaną większość włodarzy Miasta, miałem okazję rozmawiać w sprawie projektu Park Olimpijski Golęcin z osobami kompetentnymi z każdej opcji politycznej i wszystkich urzędów. Kuriozalne, że w trakcie tego krótkiego czasu, niektórzy z nich zmieniali stanowiska, a to wiązało się ze zmianą prezentowanych poglądów, a w ekstremalnym przypadku nazwisko jednego z decydentów, w artykułach prasowych stało się inicjałem. W tym czasie otrzymałem wyraźny komunikat, że dokument, mający być podstawą procesu komunalizacji i normowania działalności TS Olimpia mogę oprawić w ramkę. Proces komunalizacji został przeprowadzony błyskawicznie, przy okazji przypisano mi odpowiedzialność za kradzież opłotowania wokół Golęcina oraz prowadzenie nielegalnej wycinki drzew na terenie. Jako prezes TS Olimpia musiałem przedłożyć swojemu Ojcu dokument o wypowiedzeniu umowy na korzystanie ze stadionu przez Stowarzyszenie Lekkoatletyczne Olimpia. Dla Niego, lekkoatlety od urodzenia, który nie poddawał się przed metą, było to za dużo, słowa prezesa Strzykały zaczynały przybierać realny kształt..
cdn
Rozdział III
Teraz jak w podrzędnym kryminale powinny być: dewastacja hali judo przez poprzedniego użytkownika, atak hakerski na prywatną skrzynkę pocztową, a to jak wiemy jest doskonałą pożywką dla prasy:) w związku z czym nocne telefony z pytaniami o życie prywatne stają się codziennością, groźby personalne urzędników, rozmowy, pytania i apele bez końca. Skupię się jednak teraz na ugodach z wszystkimi wierzycielami byłej, wielkiej Olimpii. Udało się doprowadzić do ugód i rozłożenia naszych wierzytelności na raty z wszystkimi - Policją, Veolią, Aquanetem, i całym gronem innych podmiotów, a przede wszystkim z największym z nich, czyli ZUS. Lata 2014 - 2017 to balansowanie na krawędzi, codzienne, uporczywe starania o płynność finansową, walka o dotacje z budżetu obywatelskiego, spłaty ratalne zadłużeń, coroczny remont basenu pochłaniający bardzo znaczącą dla klubu kwotę. Wszystko to robiliśmy z wiarą, że w końcu pojawi się rozwiązanie ponad podziałami, z korzyścią dla użytkowników obiektu, których corocznie przybywało, ale koszty użytkowania również rosły. Akademia Judo, jeden z najlepszych klubów już w tej chwili w Polsce, kilka klubów sportów walki, lekkoatleci SL Olimpia do niedawna jednego z najlepszych klubów młodzieżowych w LA, reaktywowana sekcja pływacka Olimpii, dzieci z poznańskich szkół i przedszkoli, studenci kilku uczelni i najwierniejsi, mieszkańcy Grunwaldu i Jeżyc, dla których pływalnia jest ważnym elementem codziennej walki o zdrowie. Jednak zamiast rozwiązania pro społecznego, na początku roku 2017 pojawili się przedstawiciele Policji z żądaniem eksmisji, mimo umowy obowiązującej do roku 2021. Wobec tak kafkowskiego scenariusza pozostała nam weryfikacja sądowa, której pierwszy etap przeszliśmy pomyślnie, niestety ciąg dalszy nastąpi, gdyż Policja zamierza złożyć apelację od wyroku.
cdn
Rozdział IV
W każdym dobrym kryminale muszą być wątki niejednoznaczne, ślepe zaułki i mylne tropy. Ilość informacji, których nie mogłem zweryfikować, przekazywane mi przez byłych pracowników wielkiej Olimpii powodowała duży dyskomfort, zaczynałem czuć się tak jakbym brał udział w meczu, i tylko ja nie zostałem poinformowany, że mecz jest ustawiony. Chciałem komuś wierzyć, oprzeć swoją działalność na realnych przesłankach, a nie na wzajemnie się wykluczających informacjach. Dlatego rozmawiałem, pytałem, monitowałem.....
W ciągu tych kilku lat miałem możliwość być w gabinetach byłego i obecnego prezydenta, wiceprezydentów, byłego i obecnego wojewody, wiceprezydentów i wicemarszałków, radnych i urzędników, polityków, prawników, prezesów... itd, itp.. Rozmowy kończyły się komunikatem o zrozumieniu problemu i informacji, że to problem TS Olimpia.
W taki sposób doszliśmy do dnia dzisiejszego, w którym to problem TS Olimpia musi stać się problemem publicznym, a bardziej społecznym. Musi pojawić się odpowiedź, czy we wrześniu 2018 otworzymy jak co roku posprzątaną i wyremontowaną pływalnię. Ten remont od wielu lat kosztuje nas ok 100 000 zł rocznie. To kwota ze środków własnych, ale konieczność jej wydatkowania w istotny sposób wpływająca na płynność finansową i obsługę długu wygenerowanego przez poprzedni zarząd na Golęcinie. To koszt materiałów i robocizny, remont skromny, ale niezbędny, bo staruszka pływalnia wymaga coraz troskliwszej opieki. To koszt, który w tym roku nas przerasta i to moment, w którym głośno zadaję pytanie, czy walczymy o naszą staruszką czy poddajemy się, czy kolejny obiekt sportowy przejdzie do historii... To pytanie, które nie może już otrzymać odpowiedzi - "to nie nasz problem". To pytanie, które zadaję publicznie wszystkim, z którymi rozmawiałem. I jeszcze raz uświadamiam, że nie jestem byłym wicekomendatem Policji, a mój kontakt ze służbami mundurowymi sprowadzał się do spania na zajęciach studium wojskowego na ASP i kilku lat treningów w sekcji lekkiej atletyki klubu milicyjnego Olimpia, do którego przeszedłem w wieku osiemnastu lat, bo ówczesny kierownik sekcji pokazał mi powstającą halę do lekkiej atletyki na Golęcinie. Nie nazywam się Jerzy Strzykała, nazywam się Krzysztof Dziamski.
cdn
Rozdział V
120 000 zł to dużo czy mało, żeby wyremontować pływalnię i otworzyć ją jak co roku I września? Czy miesiąc, jaki nam pozostał na podjęcie rozmów i negocjacji z naszymi potencjalnymi partnerami to dużo czasu czy mało? Czy kogoś to interesuje? ....pozostaję do dyspozycji..
cdn
Rozdział VI
Czy jedna rozmowa może przynieść rezultat? Wierzę, że tak, pod warunkiem, że rozmowę przeprowadza się z właściwą osobą. Liczę na takie rozwiązanie. Liczę, że w końcu wygra sport...... Liczę też zdążymy wdrożyć program dla starszych mieszkańców, program nad którym pracujemy z Reebok Crossfit, polegający na wielopłaszczyznowej pracy z obciążeniem własnego ciała, mający na celu doprowadzić do zdrowego i gibkiego ciała, niezależnie od wieku .
Będę wdzięczny i zobowiązany za podjęcie inicjatywy wśród użytkowników pływalni i hali judo, w celu stworzenia wydarzenia na FB, na którym byłoby widać, ilu jest zainteresowanych wejściem do wyremontowanego basenu we wrześniu lub październiku tego roku. Ta informacja zostanie przekazana Wojewodzie, w ponownej prośbie o podjęcie roli mediatora wobec Policji. Jestem przekonany, że przy szybkości internetu tydzień nam starczy :-)
cdn
Rozdział VII
Pani Olga, stała pływaczka zgłosiła chęci kontynuacji pływania we wrześniu. To miłe, ale jeden głos poparcia w negocjacjach z Komendą, staraniach o poparcie w Mieście, Urzędzie Wojewódzkim oraz Marszałkowskim, to może być mało. Mimo wszystko nadchodzi czas pism i rozwiązań ostatecznych, o czym będzie w rozdziale VIII, ostatnim, tzw przedwyborczym. Może w końcu radni dzielnic Grunwald i Jeżyce poczują, że ta sprawa powinna ich dotyczyć.
cdn
Rozdział VIII
Wstęp - Rozdział VIII pisze życie, a rolę współautora przyjął komendant Chmielewski.
Rozwinięcie - w przyszłym tygodniu.....
Rozdział IX
Sezon ogórkowy w pełni, czyli czas aktywizacji mediów. Przyjemnej lektury i oglądania programów telewizyjnych:-) Rozdział IX i X wkrótce, z nowymi bohaterami.
Odcinek drugi mini noweli pt: "Policja wypowiada umowę Olimpii" premiera w dniu jutrzejszym. Pierwsze sceny będą kręcone na Taborowej o godzinie 9 rano, z udziałem przedstawicieli policji i podobno przedstawicieli branży ślusarskiej do wymiany zamków.
Sceny poranne wypadły blado, obsada ze strony policji wyraźnie zdegustowana koniecznością grania dubla z ubiegłego roku, przyjmując do wiadomości, że usuwać z obiektu można dopiero z wyrokiem eksmisyjnym, poinformowała, że w dalszym ciągu pozbawia nas dostępu do energii elektrycznej, a przygotowana ekipa ślusarska nie przystąpiła do czynności operacyjnych wymiany zamków, po konsultacjach na szczytach władzy. Przystąpienie do drugiej części remontu w tej sytuacji będzie możliwe dopiero, gdy stanie się to, o co apelujemy od kilku lat - respektowanie umowy i pomoc w rozwiązaniu problemu długu TS Olimpia, wygenerowanego w czasach zarządzania przez policję terenami Golęcina.
Niezrealizowanie czarnego scenariusza w postaci wymiany zamków, utwierdziło nas w przekonaniu o słuszności podjętych działań, powróciła odrobina nadziei i czasu na starania o sport i rekreację na Taborowej.
Rozdział X
Krótki rozdział, informacyjny. Klucze od obiektu w rękach policji.
Rozdział XI
Policja nie wie co zrobić z kluczami. Są w ich rękach bezprawnie. Możemy podpowiedzieć.
Rozdział XII
http://www.warszawa.sport.pl/sport-warszawa/1,124560,15182584,Jak_dogorywa_Gwardia_Warszawa.html
Warto przeczytać. Podobno ktoś z komendy chwalił się, jak to rozjechał Gwardię a teraz czas na Olimpię, ale może to plotki:-)
Rozdział XIII pisany trzynastego, powinien być pechowy, od nas zależy czy będzie..
To nie jest pożegnanie z Wami, materiału starczy jescze na następnych trzynaście rozdziałów. Następnych kilka będzie o obrońcach barykady:). Zaczynamy od pana Tomka, który potrafił ręcznie dozować chemię basenową, jak najlepszej klasy urządzenie sterujące elektronicznie / bo na zakup zepsutego po prostu nas nie było stać /
Tak, plotki, ploteczki, pomówienia, półprawdy, punkty widzenia i postprawdy...
Komu miałem wierzyć w różną wersję opisu wizyty tajemniczego gościa w gabinecie prezesa Strzykały w czasach prosperty TS Olimpia na Golęcinie? Wojskowemu czy milicjanto-policjantowi? Czy słowa; "rozjechałem i zaorałem Gwardię, teraz czas na Olimpię" to postprawda, prawda, czy punkt widzenia? Można długo by szukać na to odpowiedzi. Jedno jest pewne, że po słowach: "nie podskakuj, zrobimy fasadowy klubik, a o was wszyscy szybko zapomną i nikt nie będzie płakał" urzędnik państwowy powinien raczej pracować w sektorze warzywniczym, w specjalizacji burak cukrowy.
Ale nie o tym miało być.
Nie żegnam się z Wami, żegnam się z niezrealizowanymi projektami i marzeniami. Nie żegnam się jeszcze ze sportem, wręcz moje przekonanie do jego wartości w wieku dojrzałym i tym, który nazywamy starość, rośnie z dnia na dzień. Jednym z niezrealizowanych pomysłów, / z przyczyn patrz wyżej,/ były zajęcia z ćwiczeń fizycznych dostosowanych do wieku dojrzałego, na sali judo, w godzinach dopołudniowych. W wyobraźni widzieliśmy babcie z wnukami, ćwiczące razem:) Może uda się pomysł zrealizować w innym miejscu, w niedalekiej przyszłości. Niestety nie będzie tam basenu, ale zagwarantujemy świetną zabawę, dużą porcję ruchu, opiekę młodych, zdolnych instruktorów od lekkiej atletyki, świetnego fizjoterapeutę ze specjalizacją pomocy przy schorzeniach kręgosłupa oraz uroczej yoginki, pomagającej znaleźć to, co najważniejsze w życiu, czyli spokój wewnętrzny.
Powieść pod tytułem: GKS Olimpia vel TS Olimpia, dobiegła końca, musimy ogłosić długo oczekiwaną przez wszystkich zainteresowanych upadłość klubu. Wszystko się kiedyś kończy, ale z drugiej strony takie jest prawo buszu.
Jak każda rzecz, czyli nasza wspólnie pisana opowieść, będzie miała kontynuacje, życie nie zna pustki:-)
Prawie jak w piosence Perfektu ,"miałem 10 lat", gdy zespół the Doors w Sztokholmie wykonał utwór pod tytułem The End.
Coś się kończy, by mogło zacząć się coś innego.
Rozdział XIV
Czas na lekką atletykę, temat nierozerwalnie związany z pływalnią Olimpia.
"nie podskakuj, zrobimy fasadowy klubik, a o was wszyscy szybko zapomną i nikt nie będzie płakał" czy były to słowa prorocze, czy element polityki Miasta? Słowa te usłyszałem od urzędnika instytucji, której głównym zadaniem jest zaspokajania zbiorowych potrzeb mieszkańców Poznania w dziedzinie sportu i rekreacji. Był to rok 2013. W roku 2019, po pięciu latach uporczywych starań o wprowadzenie projektu Poznańska Lekkoatletyka na forum, na spotkaniu w Urzędzie Miasta, wśród trzech sugestii dla Stowarzyszenia Lekkoatletycznego Olimpia, z których jedna była nierealną, druga łudzącą obietnicą, była również propozycja rozwiązania Klubu.
cdn...
wybieramy opcję czwartą, każda trzech z zaproponowanych przez Urząd Miasta jest nie do przyjęcia. Do wzięcia pod uwagę jest ta łudząca, czas na "sprawdzamy" nadchodzi... a pływalnia...no cóż, kiedyś zabrakło dobrej woli...
Rozdział XV
Jak wieść gminna niesie, przymiarki do zasypania niecki basenu oponami i stworzenia tam kolejnej sali do sportów walki / czyżby nowy sport narodowy, obok skoków narciarskich i żużla? / spowodowały to, co najważniejsze. Aktywność radnych osiedlowych, czyli społeczeństwa obywatelskiego, /nawiasem mówiąc, przed paroma laty nie udało mi się ich przekonać, że niebezpieczeństwo likwidacji pływalni jest realne, ale lepiej późno niż wcale/ To oczywista oczywistość /cytując klasyków/, że tego typu obiekt powinien być wykorzystywany przede wszystkim, jako obiekt do rekreacji ruchowej dla wszystkich, od najmłodszych do najstarszych mieszkańców. Takie zadanie spełniała pływalnia. W połączeniu z ogólnodostępną halą do treningu funkcjonalnego i rehabilitacji ruchowej, z gabinetami odnowy i rehabilitacji, mógłby być obiektem spełniającym oczekiwania zdecydowanie szerszego grona odbiorców, niż wąska grupa ludzi, dla których adrenalina jest podstawowym motorem działania. Starsza część naszego społeczeństwa jest zostawiona sama sobie, a tylko od nas zależy, czy taki stan będziemy tolerować. Niestety znając realia tego miasta, jestem przekonany, że rozwiązania pro społeczne nie będą brane pod uwagę. Chciałbym się mylić............gdyż coraz ciemniej, durniej i chmurniej....Opieka nad starszymi, dziećmi, taka właściwa, dająca poczucie przynależności do wspólnoty, coraz częściej pozostaje w sferze obietnic, niedotrzymanych... Czas na igrzyska, karuzelę na placu Wolności, wyścigi na żużlu, konkurs w biciu się z "liścia" i kolejne sporty walki...