27/05/2026
Do powrotu do udostępnionej przed Laty lektury zapraszam, tym bardziej, że fragmentem pochodzącym z dziennika Bolesława Prusa „Kartki z podróży” rozpoczynałam swoją internetową walkę o podniesienie świadomości Puławian i Polaków na temat potrzeb i istoty puławskiego ogrodu historycznego. Jeszcze raz Państwu ten cytat zaserwuję, bo niestety nic a nic, nie straciła diagnoza Prusa na aktualności. Bo i dzisiaj spacerując po alejkach Historycznego Ogrodu Puławskiego nie sposób zaprzeczyć, że mamy do czynienia z „zabawnym wydarzeniem”, o którym wiele lat temu napisał Aleksander Głowacki herbu Prus:
„Rozpatrując się w tej części ogrodu nie podobna uniknąć pytania: co będzie z nią za lat kilkadziesiąt? Co będzie, gdy ścieżki krzakami zarosną, młode drzewa postarzeją się, zgrzybiałe straciwszy korę obumrą i poczną świecić jasnopopielatym szkieletem, dopóki ich wiatr albo siekiera nie obali. Praca ludzka mogłaby istnienie ogrodu tego przedłużyć do nieskończoności, ale pracę tworzy kapitał, a kapitału Instytut dzisiejszy nie posiada nawet na rzeczy niezbędne. Gdyby w łonie akademii rolniczej powstał jakiś komitet czuwający nad zachowaniem i upiększeniem ogrodu, może znalazłyby się i fundusze ze składek gości zwiedzających Puławy. Ale czy Instytut zdobędzie się kiedy na krok tak heroiczny? …
Jest rzeczą prawie niezawodną, że Puławy i śliczne ich okolice ściągać będą podróżnych i przysparzać dochodu miejscowej ludności. W interesie jej zatem leży uchronienie ogrodu od upadku, który już dziś przewidzieć można. Ale kto się tym zajmie i w jaki sposób? … odgadnąć trudno. Będzie to jednak zabawne wydarzenie, gdy piękna ta oaza roślinności, nad założeniem której wiek pracowano, zmarnieje pod okiem paruset agronomów i leśników mających podnieść, odnowić i upiększyć terytorium całego kraju. Wypadłoby stąd, że kilku magnatów więcej zrobiło dla Puław aniżeli kopy uczonych"
https://parkwpulawach.wordpress.com/2011/07/08/startujemy/