Park w Puławach

Park w Puławach Ciekawostki dotyczące historycznego ogrodu puławskiego i jego właścicieli. Obserwacje fenologiczne. Zabytki i krajobraz w kontekście turystyki. Sprawy puławskie.

Tak a propos wczorajszego postu...Na wystawie Lubelskich Akwarelistów  w Muzeum Czartoryskich w Puławach pani Agnieszka ...
05/09/2026

Tak a propos wczorajszego postu...
Na wystawie Lubelskich Akwarelistów w Muzeum Czartoryskich w Puławach pani Agnieszka Sulimierska prezentowała między innymi tę swoją artystyczną wizję portretu "Pani na Puławach" z kwietną aureolą na głowie...

Architektka krajobrazu, emocjonalnie związana z Puławami, bo tu urodzona,  zaproponowała „połączenie przeszłości z przys...
04/09/2026

Architektka krajobrazu, emocjonalnie związana z Puławami, bo tu urodzona, zaproponowała „połączenie przeszłości z przyszłością, romantyzmu ze współczesną sztuką i jednocześnie stworzenie czegoś funkcjonalnego dla mieszkańców”.
Autorka wymyśliła dużą, ażurową rzeźbę inspirowaną postacią księżnej Izabelli Czartoryskiej w postaci delikatnego profilu wykonanego z metalowych prętów, tworzących swoisty szkic twarzy w powietrzu. „Linie przechodziłyby w falujące włosy, a wysoko we włosach znajdowałby się duży, również przestrzenny kwiat wykonany z drutu symbol romantyzmu, natury, ogrodów i epoki, z którą Izabella była tak mocno związana.
Drugim ważnym elementem byłby zegar. Nie jako zwykły dodatek, ale symbol upływu czasu, historii i tego, że przeszłość może inspirować przyszłość.
Klasyczna tarcza z rzymskimi cyframi zostałaby wpisana w bardzo nowoczesną, lekką i dynamiczną konstrukcję.
Całość mogłaby jednocześnie pełnić funkcję miejsca spotkań i odpoczynku.
U podstawy rzeźby znajdowałaby się półkolista ławka, dzięki czemu nie byłby to kolejny obiekt, który tylko oglądamy z daleka. Rzeźba stałaby się częścią przestrzeni miejscem, przy którym można usiąść, spotkać się, zrobić zdjęcie i po prostu z niego korzystać.
Zachować romantycznego ducha Izabelli, jej związek z naturą, sztuką i historią Puław, ale pokazać to językiem współczesnej rzeźby.”



Już za 9 dni będziemy mieli możliwość oddania głosu na projekty zatwierdzone przez miejskich urzędników, a zgłoszone przez puławian do zrealizowania w przyszłym roku.
Szkoda, że nie mamy realnie już dziś na stole tej pierwszej oryginalnej myśli (bo to tylko w naprędce stworzona z pomocą AI wizualizacja idei) która w istocie także odpowiada na trend w tworzeniu „spotów do selfie” dając szanse na realizację czegoś nietuzinkowego.
W tym roku mamy zgłoszoną (ponoć niezależnie przez dwóch pomysłodawców) – propozycję wykonania napisu „I ❤ Puławy”. Napisu „małpującego” podobne instalacje obecne już od wielu lat w różnych miastach, do których – co ważne - w odróżnieniu od Puław- tłumnie ciągną turyści krajowi i zagraniczni.

Gdy na stronie Puławoaktywni opublikowano listę zatwierdzonych do głosowania projektów, to samo sformułowanie opisujące ten projekt zdradzało, kto nim jest najbardziej zainteresowany. Napisano bowiem „ChcielibyśMY” by napis był podświetlany w różnych kolorach. Można więc spodziewać się barw biało-czerwonych, może żółto-niebiesko-czerwonych, czy nawet tęczowych, by kolejne ujęcie propagandowe urzędującego polityka atrakcyjnie prezentowało się na zdjęciach. Opis projektu też nie pozostawia złudzeń : „Przy napisach ludzie robią sobie zdjęcia, które trafiają do mediów społecznościowych, najczęściej z odpowiednimi hasztagami oznaczającymi miasto. Zdjęcia takich miejsc często nocą z pięknym kolorowym podświetleniem, publikowane są w gazetach, ale i zdobią też różne plakaty, kalendarze, foldery, ulotki i inne wydawnictwa promocyjne.”


Jak już pisałam w poprzednim poście, sam fakt, że coś tak wtórnego, ośmieszającego, epatującego prowincjonalnymi kompleksami miano by instalować w niknącym gospodarczo i demograficznie mieście ze znikomą turystyczną rozpoznawalnością śmieszy ale i bulwersuje z racji na koszty ustawienia i przyszłej eksploatacji tej "durnostojki". Gdyby znalazło się wystarczająco dużo głosów popierających ten projekt, to wydamy z naszych podatków 175 tysięcy na ten cel. A znajdzie się pewnie tych głosów minimum tyle, ile premii jest zależnych od dyscypliny w głosowaniu na hołubiony w magistracie projekt.

Dla porównania warto wspomnieć, że za podobną kwotę można by zafundować miastu godnie prezentujące się dzieło sztuki wykonane w marmurze, nabierające z czasem wartości w przeciwieństwie do złomu z jakim będziemy mieli do czynienia, gdy wandale zniszczą system oświetlenia, wysmarują sprejami czy w inny sposób zdezelują.

Prezentowane na dwóch "zdjęciach" rozwiązanie jest dzisiaj tylko rzuconą ad hoc alternatywną propozycją, odejścia od sztampy i myślenia poza szablonami. Bo nic bardziej nie niszczy wizerunku, niż narażanie na śmieszność. Nic nie szkodzi bardziej niż powielanie schematów, które nie pasują chociażby w aspekcie językowym do naszej lokalnej tożsamości.

Mam nadzieję, że większość z nas tego nie chce i że głosując na coś sensowniejszego wyeliminujemy wspólnie projekt 6D.

Towarzystwo Przyjaciół Puław wPuławach LPUtv.pl - Telewizja Puławy Puławy - tu mieszkam, stąd jestem

Warto wczytać się w szczegóły programu tegorocznej edycji  uczty melomanów, jaką już po raz jedenasty serwuje puławianom...
04/09/2026

Warto wczytać się w szczegóły programu tegorocznej edycji uczty melomanów, jaką już po raz jedenasty serwuje puławianom Fundacja im. Wincentego i Franciszka Lesslów i już zarezerwować sobie czas, na te dni, na które przewidziano koncerty.
Entuzjazm mnie roznosi, bo organizatorom udało się zaplanować część wydarzeń w lokalizacjach ściśle związanych z rezydencją protektorów Lesslów co nadaje koncertom szczególnego charakteru, a mnie daje pretekst by o tym wspaniałym festiwalu Państwu na tej stronie przypominać.

To wspaniale, że pojawia się też oferta skierowana wprost do najmłodszych słuchaczy!
Nie da się przecenić tego jak kontakt z taką muzyką 🎻rozwija wyobraźnię i wrażliwość na piękno u dzieci...

Ech! wspominam z rosnącym szacunkiem moje lekcje muzyki w szkole podstawowej, które przeznaczone były na słuchanie z winylowych płyt muzyki "poważnej" praktycznie zawsze w wykonaniu polskich wirtuozów czy kompozytorów, których nazwiska kołaczą pod czaszką do dziś... Czerny Stefańska, Bacewicz, Penderecki, Górecki... no i oczywiście Artur Rubinstein...

Akurat utworów Lessla z tamtego okresu nie pamiętam, ale skutki tych muzycznych lekcji były potężne. Latami "katowałam" sąsiadów w bloku a to V symfonią Beethovena, a to marszem pogrzebowym Chopina, a to Bolerem Ravela , czy Rapsody in Blue... Lekko ze mną nie mieli 😜😏ale na pewno uzupełnili ewentualne braki w edukacji muzycznej 🤪😉.

Tym, których frapuje biel kwiatostanów dostrzegalna od kilku dni na czubkach jednego z drzew w Dolnym Ogrodzie, podpowia...
03/09/2026

Tym, których frapuje biel kwiatostanów dostrzegalna od kilku dni na czubkach jednego z drzew w Dolnym Ogrodzie, podpowiadam, że kwitnie właśnie Perełkowiec.
"W niektórych ujęciach taksonomicznych zaliczany był do rodzaju Sophora (szupin) i stąd jego nazwy polskie chiński, szupin japoński, japońska. Według najnowszych ujęć taksonomicznych należy do rodzaju Styphnolobium (perełkowiec) i jego prawidłowa nazwa to japoński Styphnolobium japonicum. "

To właściwie wręcz niewiarygodne, że drzewo to żyje mimo fatalnych uszkodzeń pnia u nasady, które już kilkanaście lat temu wyglądały jakby wyrok na ten okaz był już wydany. Jak tam dotrę z aparatem, to zrobię zdjęcie na ile zregenerował ten pień i wkleję w komentarzu zdjęcie. Ja nie postawiłabym na niego złamanego szeląga, że nie tylko żyć będzie w kolejnych latach, ale i zregeneruje zamierająca korona.

A w linkach wklejonych w komentarzach są odnośniki do właściwości leczniczych kwiatów perełkowca. Surowcem zielarskim są właśnie pączki kwiatowe będące m.in. bogatym źródłem rutyny!

Jedna z najgorszych rocznic w naszej historii.     Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta dział Muzeum Czartoryskich w Pu...
01/09/2026

Jedna z najgorszych rocznic w naszej historii.



Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta dział Muzeum Czartoryskich w Puławach opublikowała dziś to archiwalne zdjęcie naszego kościółka z kalendarium tamtych wydarzeń w PUŁAWACH.

Link do postu opracowanego przez Pracownię wklejam w komentarzu pod zdjęciem.

Jeśli zaintrygował Państwa murowany budynek po drugiej stronie ulicy Piłsudskiego, to wymurowana w 1884 r. synagoga. Więcej o dawnej dzielnicy żydowskiej dowiecie się, klikając w kolejny link umieszczony w komentarzu.

Skoro o publicznych pieniądzach z naszych podatków jest aktualnie mowa, to warto pochylić się nad wydawaniem pieniędzy w...
28/08/2026

Skoro o publicznych pieniądzach z naszych podatków jest aktualnie mowa, to warto pochylić się nad wydawaniem pieniędzy w ramach tzw. „Budżetu Obywatelskiego”



Jak czytamy na oficjalnej stronie Miasta Puławy zatwierdzono pod głosowanie tegoroczne m.in. taki projekt kosztujący porównywalnie do pomnika Izabeli Czartoryskiej z karraryjskiego marmuru.
„Podświetlany napis I ♥ Puławy (zgłoszono dwa niezależne projekty dotyczące takiej instalacji) – projekt zakłada wykonanie w przestrzeni miejskiej wolnostojącego napisu. Obiekt byłby wykonany z trwałych materiałów (grube aluminium) oraz podświetlany, z możliwością zmiany koloru przy okazji świąt narodowych lub innych okazji. Ostateczna lokalizacja jest ustalana z radnymi doraźnej komisji i zostanie podana razem z listą projektów skierowanych do głosowania. Przewidywany koszt: do 175 000 zł.”

Jedynie 5 tysięcy mniej niż figuratywna rzeźba dłuta na tyle utalentowanego artysty, że każdy znający portrety Księżnej Izabeli Czartoryskiej bez trudu rozpozna w posągu „Panią na Puławach”.



Wielki napis w wielkim mieście jest tylko tłem dla istniejących tam atrakcji, które to decydują o tym, czy ktoś zechce tu specjalnie przyjechać. W umierającym demograficznie miasteczku, w którym od długich dekad nie potrafi się wykorzystać istniejących atrakcji turystycznych by ściągać tłumnie turystów i w którym władze nie mają pomysłu na realny rozwój, taki napis stanie się smutnym pomnikiem niespełnionych ambicji, obnażającym prowincjonalne kompleksy jego mieszkańców i władz akceptujących taki pomysł na wydanie „lekką ręką” niemałych pieniędzy z kieszeni podatnika. Uzasadnianie wydatku „atrakcją turystyczną” w miejscu, które w którym kuleje wszystko, co jest związane z turystyką jest czystą fikcją. Wiadomo, że żaden racjonalny turysta nie przyjedzie do nas tylko po to, by zrobić sobie zdjęcie z nazwą prowincjonalnej dziury jaką się stajemy.
Zatwierdzenie projektu opiera się na fałszywym założeniu, że taki napis będzie miejscową atrakcją, a w praktyce taka instalacja szybko staje się tłem dla ironicznych memów i symbolem oderwania lokalnej władzy od rzeczywistości.

Mało tego! W zadłużonym mieście taki napis generujący stałe koszty, tj. naprawy po aktach wandalizmu, konserwację i bieżące rachunki za prąd i naprawy na rzecz czystej dekoracji, będącej żałosnym naśladownictwem tego typu instalacji ze słynnych metropolii czy destynacji turystycznych jest skrajną nieodpowiedzialnością finansową.

Tym bardziej, że kwota, na jaką wyceniono ten projekt (zasługujący na poparcie władz, chyba tylko z tego powodu, że już się radni widzą na fotografiach przy nim robionych) jest prawie równa tej, za którą możemy jako społeczność Puław wreszcie pozbyć się wstydu i zrealizować pomnik Izabeli Czartoryskiej!

Wiecie dlaczego Miasto nie inwestuje od lat w swoją „lampę Aladyna” jaką dla rozwoju turystyki byłby zadbany park? Wszyscy wiedzą! Park nie należy do „terenów miejskich” a stosowny punkt w regulaminie Budżetu Obywatelskiego zabrania inwestowania na terenie, którego właścicielem jest inna instytucja państwowa. Rzecz w tym, że regulaminy tworzą radni danego miasta. I naszym radnym, widocznie nie zależy na rozwoju gospodarczym miasta opartym o turystykę, bo od lat ignorują zarejestrowaną właśnie z tą myślą, by umożliwić Miastu inwestowanie w park Fundacja Wspierania Historycznego Ogrodu Puławskiego, w której obok IUNG drugim najważniejszym Fundatorem jest Miasto Puławy.

Jednak istnieją w Polsce alternatywne ścieżki prawne, które pozwalają na realizację takiego celu.

Paweł Maj - Prezydent Miasta Puławy
Młodzieżowa Rada Miasta Puławy Stowarzyszenie Razem dla Puław Puławy - tu mieszkam, stąd jestem Muzeum Czartoryskich w Puławach
LPUtv.pl - Telewizja Puławy

Po pierwsze, gdy zostanie zawarta mowa użyczenia lub partnerstwa to Projekt w B.O. może zostać dopuszczony, jeśli miasto – przed rozpoczęciem realizacji zadania – zawrze z właścicielem zabytku wieloletnią umowę użyczenia nieruchomości.
Warunek taki jest de facto od lat spełniany, mianowicie Właściciel (czyli IUNG) udostępnia obiekt miastu dla wszystkich mieszkańców.
Regulamin B.O. przegłosowują nasi Radni, więc wystarczy by podpisano formalnie owo faktyczne „użyczenie” i wprowadzono stosowny punkt w puławskim regulaminie. Kuriozalne byłoby bowiem oczekiwanie, że ławki dla turystów i mieszkańców miałby fundować z własnych funduszy nawet najżyczliwszy ludziom Instytut! My jako wyborcy naszych radnych to rozumiemy! Mamy prawo oczekiwać, że i wybrani przez nas Radni I urzędnicy z Puławoaktywni też to zrozumieją!

Samorządy posiadają poza tym ustawowe prawo do wspierania finansowego zabytków wpisanych do rejestru, które nie są ich własnością, i odbywa się to w formie dotacji. Park puławski uzyskał status Pomnika Historii, co oznacza, że zgodnie z konstytucją może uzyskać dotację nawet w wysokości 100% poniesionych kosztów, które jednakże musiałby IUNG najpierw ponieść, a następnie złożyć wniosek o refundację. Co uniemożliwia pójście tą drogą? Tylko „zgoda buduje”, bo jak wiemy „niezgoda rujnuje”. Dla dobra puławian i wizerunku Puław w oczach przyjezdnych chyba decydujący w IUNG i mieście chyba potrafiliby się w takich sprawach porozumieć?

Kolejnym rozwiązaniem tej nonsensownej sytuacji, która miałaby doprowadzić do finansowania prowincjonalnego „zapotrzebowania” na niczemu nie służący, napis (mamy już na obwodnicy herbową Pogoń -witającą w Puławach-wykutą z piaskowca) jest przemyślenie takich zmian w puławskim regulaminie Budżetu Obywatelskiego, który umożliwiałby prawnie, po upływie wskazanego w regulaminie czasu relokację takiej inwestycji w przestrzeń parkową, wskazaną w drodze wcześniejszych ustaleń z władzami konserwatorskimi. Wówczas za te same zmarnowane na napis pieniądze, możemy zlecić rzeźbiarzowi wykucie owego posągu i przez np. 5 lat eksponować go na terenie należącym do Miasta, a po tym czasie przenieść w docelowe miejsce-!oczywiście ustalając całość harmonogramu w trójstronnym porozumieniu z Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków



Zdjęcie zapożyczone ze strony Ip**awy.pl

Pod zdjęciem w komentarzu wklejam dla Państwa link do ankiety, którą opublikowałam na stronie Park w Puławach - forum ot...
27/08/2026

Pod zdjęciem w komentarzu wklejam dla Państwa link do ankiety, którą opublikowałam na stronie Park w Puławach - forum otwarte.

Bardzo proszę o udostępnianie, gdzie się da, abyśmy uzyskali reprezentatywną dla społeczeństwa odpowiedź w dosyć zasadnej kwestii.

Co nas, jako Polaków i sponsorów rzeźby w przestrzeni publicznej satysfakcjonuje bardziej?

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku Centrum Informacji Turystycznej w Puławach Muzeum Czartoryskich w Puławach Puławoaktywni Puławy - tu mieszkam, stąd jestem

Powszechnie zgadzamy się co do prawdziwości spostrzeżenia, że "nieważne czy mówią dobrze, czy źle, byle gadali i nazwisk...
27/08/2026

Powszechnie zgadzamy się co do prawdziwości spostrzeżenia, że "nieważne czy mówią dobrze, czy źle, byle gadali i nazwiska nie przekręcali". W tym kontekście, wybór odnośnie zakupu rzeźby przez władze Jana Kochanowskiego jest majstersztykiem marketingowym w zakresie rozpoznawalności miejsca.



Program „Rzeźba w przestrzeni publicznej” kładzie ogromny nacisk na wprowadzanie do przestrzeni dzieł reprezentujących wysoki, nowatorski poziom artystyczny współczesnych twórców. Tradycyjne, figuratywne pomniki rocznicowe lub historyczne często przegrywają w ocenie eksperckiej z obiektami o charakterze nowoczesnych instalacji przestrzennych. I tym prawdopodobnie należy tłumaczyć fakt , że w procesie merytorycznej oceny komisji konkursowej Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku wniosek puławskiego klubu Rotarian na dotację do marmurowego posągu przedstawiającego w klasycznym ujęciu postać Księżnej Izabeli Czartoryskiej nie uzyskał wystarczającej liczby punktów, które mogłyby spozycjonować projekt takiego pomnika na tyle wysoko, by wystarczyło na ten cel środków ograniczonych w ubiegłym roku do 4 milionów złotych. Konkurencja była spora; z całej Polski złożono aż 163 wniosków, a zgodnie z uzyskaną punktacją p**a środków przeznaczona w 2026 roku wyczerpała się na pierwszych 27 wnioskach na liście.



Projekt klasycznego pomnika księżnej z marmuru karraryjskiego zdobył po prostu zbyt mało punktów w porównaniu do innych, "bardziej nowoczesnych lub unikalnych koncepcji artystycznych", chociaż warto zaznaczyć, puławscy Rotarianie wnioskowali jedynie o 180 tysięcy dotacji, podczas gdy "budząca silne emocje" rzeźba z Czarnolasu w sumie kosztowała polskiego podatnika 460 tysięcy PLN. 377 000 zł pochodzących z programu własnego Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku o nazwie „Rzeźba w przestrzeni publicznej – 2026" które to środki bezpośrednio przelewane są z budżetu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pozostałe 83 000 zł stanowiło wkład własny muzeum, który został współfinansowany ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego.

Zadowoleni jesteście Państwo z takiego rozdysponowania naszych podatków?

27/08/2026

pyłkowe – to te (tym razem pomarańczowe) grudki zbitego pyłku kwiatowego gromadzonego na zewnętrznych stronach goleni trzeciej pary nóg zbieraczek pszczoły miodnej. Pop**arnie nazywamy je "koszyczkami".
Po przyniesieniu do ula obnóża pyłkowe składowane są w komórkach plastra w sąsiedztwie czerwiu, gdzie po przetworzeniu przez pszczoły do postaci pierzgi stanowią rezerwę białkową rodziny pszczelej.


Pod linkiem umieszczonym w komentarzu pod filmikiem są informacje, o tym jakie są kolory obnóży, wynikające z koloru pyłków oblatywanych roślin.

    bo i tak i tak nazywana jest techniką dekoracyjna „uszlachetniająca”  wygląd surowca użytego w tym przypadku, w budo...
25/08/2026

bo i tak i tak nazywana jest techniką dekoracyjna „uszlachetniająca” wygląd surowca użytego w tym przypadku, w budownictwie.

Pokazuję tym razem fragment tego samego, co poprzednio zdjęcia, (niedawno opublikowane na stronie Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków), by zwrócić uwagę na to jak inaczej wyglądają kolumny z piaskowca. Współcześni puławianie widzieli je pokryte patyną brudu, lub świeżo "wyszorowane", w jasno-żółtawo-kremowych tonacjach naturalnej kolorystyki piaskowca. Na tym zdjęciu jednak, widzimy, że intencją fundatorów kaplicy, było stworzenie iluzji, że mamy do czynienia z szlachetniejszym, droższym materiałem, jakim niewątpliwie były kolorowe marmury.

Piaskowiec, z którego wykonane są kolumny pochodzi z regionu kielecko-szydłowieckiego, a najprawdopodobniej ze słynnych kamieniołomów w Kunowie oraz Szydłowcu. Tamtejsza skała cechuje się jednolitą, jasnoszarą lub kremowo-żółtawą barwą bądź doskonałą zwięzłością. Pozwala na niezwykle precyzyjne wycięcie monumentalnych baz, trzonów kolumn oraz – co najważniejsze – misternych akantowych liści zdobiących głowice korynckie. Równie istotny były kwestie logistyczne. Kamieniołomy te leżą w dorzeczu rzeki Kamiennej, która wpadając do Wisły, tworzy bezpośredni i wygodny szlak wodny. Bloki skalne po wydobyciu były spławiane tratwami i galarami w dół rzeki Kamiennej, a następnie Wisłą płynęły na północ, prosto do Puław. Droga ta liczyła niecałe 70–80 km i była bez porównania łatwiejsza niż trudny transport lądowy, częstokroć wymagający budowy solidnych i przez to kosztownych mostów na trasie, by możliwe było pokonanie naturalnych przeszkód terenowych, przez co same koszty dostawy zwielokrotniały cenę wyjściowo i tak droższego surowca jakim były marmury. Poza tym polskie jasne marmury były zbyt mocno spękane tektonicznie, by bezpiecznie wyciąć z nich potężne, wysokie na kilka metrów monolity kolumn, koszty sprowadzenia z zagranicy jasnych, kolorowych marmurów w tak potężnych blokach, byłyby astronomiczne, stąd .

#



Pierwszy raz, dzięki tej fotografii dowiedziałam się, że trzony kolumn w naszym kościele były niegdyś marmoryzowane!

To jak się okazuje, jest jednym z pominiętych przez konserwatora w trakcie rewaloryzacji detali, z których zrezygnowano przy okazji konserwacji w XX i XXI wieku zabytkowego wnętrza przypałacowej kaplicy Książąt Czartoryskich.

Przywrócono nam jedynie piękną dekorację malarską pod emporą, również nieobecną przez długie lata XX wieku.

To zastanawiające, zważywszy na upór z jakim nakazuje się konserwację, czy nawet odtworzenie malunków na klatce schodowej pałacu Czartoryskich, choć w tym przypadku raczej nie mamy do czynienia z czymś co powstało na zlecenie prawowitych właścicieli. Z czego wynika tego rodzaju uznaniowość? Chciałbym wiedzieć…

Adres

Czartoryskich
Puławy
24-100

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Park w Puławach umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Park w Puławach:

Skróty

Udostępnij