01/08/2025
🇵🇱
🇵🇱🇵🇱🇵🇱
1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17:00 rozpoczęło się Powstanie Warszawskie - największa operacja wojskowa przeprowadzona przez Armię Krajową, której tradycje dziedziczą dziś żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.
Przeanalizujmy to niezwykle ważne wydarzenie historyczne:
Zrywem miał dowodzić gen. Antoni Chruściel ps. "Monter", zaś dowódcą Armii Krajowej był wówczas gen. Tadeusz Komorowski ps. "Bór". Akcja "Burza" przygotowywana była w konspiracji przez długi czas - Legalny rząd Rzeczypospolitej na uchodźctwie wydał jednak decyzję o zaniechaniu powstania i wysłał do Polski kuriera - Jana Nowaka - Jeziorańskiego, ale ten przybył za późno. W efekcie lud Warszawy stanął do walki z niemieckim okupantem, aby powitać nadchodzącą armię czerwoną jako gości, a nie jako wyzwolicieli (analogiczna sytuacja miała miejsce 7 lipca 1944 roku, gdy Polacy skonfrontowali się w militarnym starciu z Niemcami w Wilnie. Po zdobyciu Wilna dowództwo sowieckie nakazało żołnierzom AK wyjść z miasta, wielu Polaków aresztowano, a oficerów uwięziono).
W ciągu pierwszych dni powstania, Warszawiakom udało się odnieść szereg znaczących zwycięstw. Zdobyto magazyny pożywienia, elektrownię tramwajową, a także magazyny umundurowania i wyposażenia niemieckiego na Stawkach. Na prawym brzegu Sowieci zatrzymali swój marsz i czekali na przedpolu, w oczekiwaniu na zdławienie zrywu niepodległościowego. W ten sposób pozwolili zaskoczonemu garnizonowi niemieckiemu ściągnąć znaczne siły i środki do prowadzenia walki, jednostki Waffen-SS, lotnictwo, moździerz kolejowy 600mm, wyrzutnie rakiet Nebelwerfer, broń pancerną, a także sprzęt wojskowy zaprojektowany z myślą o prowadzeniu oblężenia - Goliaty i Borgwardy (Protoplasta dronów naziemnych - samobieżne, zdalnie sterowane miny), a także działa samobieżne Sturmpazer "Brumbär". Niemcy na ogromną skalę zaczęli razić ludność cywilną, bombardując szpitale, kościoły i klasztory, znając znaczącą rolę duchowieństwa w społeczeństwie polskim. 36 Dywizja Grenadierów SS "Dirlewanger", czyli niesławna jednostka złożona z kryminalistów, została użyta do bestialskiej pacyfikacji ludności cywilnej, czego pierwszym skutkiem była krwawa rzeź na Woli.
Powstanie, które miało trwać kilka dni, przetrwało 63 dni. Każdy dzień walki okupiony był tragicznymi, nieodnawialnymi stratami substancji narodowej i kulturowej. Bitwa ta kompromitowała zarówno Stalina i Aliantów. Z terytorium wyzwalanych Włoch, eskadry alianckie (w tym także polskie) prowadziły loty nad Warszawę, aby dokonywać zrzutów żywności, amunicji i broni. Niestety znikoma koordynacja i dynamiczna sytuacja w mieście sprawiała, że większość zrzutów lądowała na terenie zajętym przez Niemców. Polacy wykazywali się jednak nie tylko zażartością, heroizmem, walecznością i uporem, ale także pomysłowością i zaradnością: W mieście funkcjonowały manufaktury uzbrojenia improwizowanego, produkowano granaty (słynne "sidolówki" lub "filipinki"), amunicję, ładunki wybuchowe, a nawet własne pistolety maszynowe "Błyskawica". Powstańcy dysponowali kilkoma pojazdami opancerzonymi, a nawet katapultami do miotania butelek zapalających, wykonanymi z resorów.
Warto wspomnieć, że Powstańcy byli wojskiem niejednorodnym politycznie i strukturalnie. W walkach o wyzwolenie miasta brała udział Armia Krajowa, ale także bataliony Narodowych Sił Zbrojnych (sam Witold Pilecki służył w "Warszawiance", a potem w Zgrupowaniu "Chrobry II") i nawet członkowie lewicowo - socjalistycznej Armii Ludowej, która pomimo wyraźnego zakazu Polskiej Partii Robotniczej, nie czekała na nadejście odsieczy ZSRR.
Co więcej, na Czerniakowie do powstańców dołączyły oddziały tak zwanego Ludowego Wojska Polskiego, którym udało się przeprawić przez Wisłę. Niestety marne, iście sowieckie wyszkolenie naszych rodaków z 1 Dywizji Piechoty Wojska Polskiego im. Tadeusza Kościuszki, doprowadziło do ponoszenia przez nich dotkliwych strat w trakcie zażartych walk miejskich.
Po 63 dniach powstanie upadło, a Niemcy uznali jego uczestników za kombatantów. Na rozkaz reichsfuhrera Heinricha Himmlera, zdewastowana Warszawa była dalej niszczona dla przykładu. Szacuje się, że aż do 85% zabudowy w dzielnicach objętych powstaniem uległo zniszczeniu, a całe Stare Miasto i Muranów zostały praktycznie zrównane z ziemią. Dodatkowo, Niemcy systematycznie rabowali i burzyli miasto, trwale odzierając Polskę z jej dziedzictwa i tożsamości.
Wydarzenie to było sygnałem dla Józefa Stalina, iż po zajęciu terytorium Polski, nie zdoła utworzyć na jej ziemiach republiki radzieckiej, a nawet marionetkowe państwo powojenne będzie zamieszkiwane przez naród politycznie dla Rosjan niepewny, w swej tożsamości antyrewolucyjne. Przez kolejne dekady rozprawiano się na ziemiach polskich ze środowiskami konspiracyjnymi lojalnymi wobec przedwojennego porządku politycznego, a pamięć o powstaniu była w najlepszym wypadku mętna, a w najgorszym - demonizowana. Ta jednak przetrwała również szykany, fałszowanie faktów, komunistyczną przebiegłość i przykre realia porozumienia "Okrągłego Stołu".
Straty w Powstaniu po stronie polskiej:
ok. 10 tys. zabitych żołnierzy,
ok. 150–200 tys. zabitych cywilów,
ok. 6 tys. zaginionych żołnierzy,
ok. 20 tys. rannych żołnierzy,
ok. 15 tys. wziętych do niewoli żołnierzy,
ok. 600–650 tys. cywilów wypędzonych z Warszawy i okolic (z czego ok. 150 tys. wywiezionych na roboty przymusowe lub do obozów koncentracyjnych).
Straty w Powstaniu po stronie niemieckiej:
ok. 1,5–10 tys. zabitych,
ok. 7,5–9 tys. rannych,
do 7 tys. zaginionych,
ok. 2 tys. w niewoli,
Kilkadziesiąt zniszczonych oraz ok. 200 uszkodzonych czołgów, dział pancernych i pojazdów opancerzonych,
3 samoloty.
Utracone na rzecz powstańców:
4 czołgi i działa pancerne,
2 transportery opancerzone,
1 działo polowe 75 mm,
12 moździerzy,
4 działka przeciwpancerne.
Warszawa została przez Polaków błyskawicznie odbudowana, a charakter stolicy zmienił oblicze, stając się "miastem - feniksem", nowoczesną, prężnie funkcjonującą aglomeracją, ważnym węzłem handlowym i transportowym, miastem zasobnym w dziedzictwo architektury, sztuki, kultury, sportu, polityki. Obecnie bohaterowie walk o niepodległość mogą się wreszcie cieszyć zasłużonym szacunkiem, kultem i uznaniem, a legenda powstania znana jest na całym świecie jako wzór honoru silniejszego niż śmierć, cierpienie i zagłada.
Motto "Chcieliśmy być wolni i wolność SOBIE zawdzięczać" widnieje nad wejściem do Muzeum Powstania Warszawskiego przy ul. Grzybowskiej. Profesor Bartoszewski wyjawił, iż to mentalność jego pokolenia dała im siłę do ich tytanicznego uporu w tej nierównej walce, gdyż wzrastało ono na kulcie Powstania Styczniowego, które także było hekatombą i zapisało się na kartach historii jako akt męczeńskiej śmierci i zmartwychwstania.
Niech oprócz głębokich refleksji towarzyszy nam dziś także poczucie niezwykłości naszego kraju i narodu. Czerpmy dumę i nadzieję z bycia Polakami i spadkobiercami pokolenia, które ideę niepodległej Polski ceniło o wiele wyżej, niż własne życie. Budujmy wspólnie tę Polskę tu i teraz, oddając hołd naszym patronom.
Weteranom walk o wolność życzymy trwałej pamięci, głębokiej satysfakcji, spokoju i pokoju.
🇵🇱🇵🇱🇵🇱
CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM!
🇵🇱🇵🇱🇵🇱
́ćichwałabohaterom