08/08/2019
W tym roku ponownie zawitaliśmy na odbywające się w Warszawie lipcowe Animatsuri. W porównaniu z poprzednią edycją, gdzie pojawiliśmy się jako media, tutaj mieliśmy pełnię współpracy: przejawiającą się zarówno w partnerstwie medialnym, poprowadzeniu sali z atrakcjami, jak i jeszcze jednej rzeczy, która wynikła niespodziewanie, ale tu również dogadaliśmy się bardzo sprawnie... Ale o tym zaraz :>
Jak co roku od 2016, Animatsuri odbyło się w CKS-ie na Bobrowieckiej 9 w Warszawie. Zaletą tego conplace niewątpliwie jest dogodna lokalizacja - parę tramwajów z centrum, bus spod dworca dosłownie pod prawie sam konwent, obok Żabka, Tesco, pizzeria i wietnamska knajpa. Do tego wszystko co potrzebne do konwentowania na miejscu, więc do sleepa wystarczy podejść do budynku obok bez potrzeby tłuczenia się komunikacją do nieco oddalonej szkoły, jak to czasem bywa na niektórych imprezach.
Co więcej, nawet można było się załapać na sleep w tym samym budynku, co sale i atrakcje! Szczególnie że tym razem na trzecim piętrze oddano nam aż dwie spore sale do spania, dzięki czemu przez całe 3 dni żadna z nich nie była jakoś szczególnie zatłoczona. Nie mieliśmy żadnego problemu ze znalezieniem miejsca nawet dla licznej grupy osób i dwóch sporych materacy, ani razu też nie poczułam jakiegoś ścisku uniemożliwiającego mi przedostanie się od drzwi do materaca.
W porównaniu z poprzednim rokiem, prysznice były w lepszym stanie, nawet pomimo prowizorycznych firanek, wciąż jednak pojawił się problem dezinformacji w kwestii czy teraz jest kolej dziewczyn czy facetów na mycie. Zdarzało się nawet, że dziewczyny pilnujące pryszniców mówiły rzeczy sprzeczne z tym, co było na kartkach za ich drzwiami. Nawaliła także ochrona, która początkowo nie chciała wpuszczać do budynku sleepowego (a więc miejsca z medykami i prysznicami) osób bez opaski noclegowej, na szczęście została ustawiona do pionu przez orgów.
Z wad warto jeszcze nadmienić to, że CKS jest 5-piętrowym budynkiem z dostępnymi tylko dwoma windami na 2000-osobowy konwent, więc nieraz trzeba się nalatać po tych schodach. Szczególnie że w tym roku niestety zamknięto boczne schody przy łazienkach na końcu korytarza po prawej, więc cały ruch pionowy skupił się na głównych schodach i tych dwóch windach.
Jak zwykle Animatsuri miało dużo nowości, których dawno (albo wcale) nie widziałam w konwentowych planach atrakcji, zwłaszcza w kwestii konkursów. Niestety również typowo dla Animatsuri, sporo z tych rzeczy nakładało się na siebie nawzajem i nie dało się obczaić wszystkich. Nas jako twórców sali zmęczył też trochę fakt, że w przeciwieństwie do Gakkonów, Magnificonów i innych takich nie mieliśmy możliwości na zrobienie przerw w nocy, przez co na np. odbywającym się w okolicach 4 rano tabu ciężko było stwierdzić, czy mniej żywy jest prowadzący czy uczestnicy. Plusem jednak jest to, że o każdej porze dnia lub nocy niemal każdy mógł znaleźć coś dla siebie dzięki temu, że w kwestii sal było sporo i różnorodnie, a także istniał podział na te z atrakcjami azjatyckimi, te z zachodnimi, gejmingowwymi itd. Dużym udogodnieniem była aplikacja Konwencik dająca przypomnienia o wyczekiwanych atrakcjach, gdzie można było też je ocenić i skomentować, zawierała również plan budynku. Niestety nie każdy miał możliwość aby ją zainstalować, a organizacja nie zdążyła dostarczyć papierowych planów. Ich brak oceniam na ogromny minus, bo osobiście uważam je za wygodniejsze (w aplikacji atrakcje są podzielone według godzin, a w planie według sal) i po prostu lubię zabierać na pamiątkę do domu.
Warto na pewno wspomnieć też o tym, co działo się poza salami. W tym roku przygotowano dla nas całą masę koncertów, innych wydarzeń i udogodnień:
- pokaz laserów zastępujący zniesione kilka lat temu fajerwerki (który niestety wyszedł strasznie krótki, choć wciąż ciekawy, zawędrowałam na niego przypadkiem, ale zostałam do końca)
- spotkanie z cosplayerami tworzącymi musical z Boku no Hero Academia, którzy odbyli Q&A z fanami, odśpiewali kilka piosenek, a nawet poprowadzili teatralne warsztaty
- koncert hologramowych Vocaloidów - mimo że nie był to pierwszy konwent w Polsce z taką atrakcją, ale zdecydowanie dawał najbardziej koncertową atmosferę dzięki temu, że Animatsuri sprzedawało przed nim glowsticki, wydzieliło pod sceną miejsce do tańczenia i wystawiło na przód osoby doświadczone w japońskim typie koncertów, które nadawały rytm podskakującemu i krzyczącemu tłumowi
- poza tym można było uświadczyć też na świeżym powietrzu konwentowego amfiteratru koncertu piosenek z anime w wersji pianinowej Radomira Rakowskiego oraz tradycyjnej muzyki japońskiej granej na shamisenie przez Masato Yokoe
- oczywiście odbył się też stały punkt każdego konwentu czyli konkurs cosplay na mainie, w którym zaszczytne pierwsze miejsce w kategorii grupowej wygrali odtwórcy bohaterów znanych nam z Mario, a w indywidualnej podium zajęli kolejno cosplaerzy z: Jak wytresować smoka?, Monster Hunter i Akame ga Kill
- do tego standardowo dla Animatsuri można było cieszyć się słynnym Samowodą-kunem, czyli basenikiem z wodą, który umilał parną lipcową pogodę, a podczas przesiadywania w nim popijać zimną darmową wodę sponsorowaną przez Warszawską Kranówkę, która wystawiła zbiorniki na terenie conplace
U rozstawionych po kilku piętrach wystawcach obok standardowego merchu pojawiającego się wszędzie jak plakaty, kubki, poduszki itd. można było dostać m.in. gejmingowe podkładki ze słynnym kadrem z Keanu w Cyberpunku 2077 czy mystery boxy z poszczególnych serii/franczyz, w których środku można było znaleźć merch kosztujący nawet i 2 razy tyle, co wydane na boxa 50 złotych. Sami nawet zakupiliśmy 2 sztuki z Free i Kobayashi-san coby rozłożyć stuff z nich przy ołtarzyku w sali OM. W oczy rzucał nam się też choćby automat z Pocky czy manekin z wigiem i chokerem reklamujący rękodzieło ze stoiska tuż przy naszej sali. Choć w strefie gastronomicznej stoisk było bardzo mało to również postarano się o różnorodność i w tym roku poza typowymi sushi czy ramenem można było dostać też okonomiyaki oraz kakigori - ten słynny kruszony lód, który tak często widujemy na festiwalach w anime. Słabiej niż wcześniej wypadł za to sklepik konwentowy, w którym jedyną wyraźną nowością wydawały się być świecące neonowe okulary związane z cyberpunkową konwencją imprezy - ciężko to porównać do zeszłorocznych bajerów takich jak vouchery do escape roomu czy dobrej jakości sprzęt do grania.
Kolejny akapit pragnę poświęcić czemuś, co nie do końca było przez orgów planowane czy zainicjowane (chociaż trzeba im oddać, że mieli swój wkład!), ale był to dla mnie integralny element Animatsuri 2019, który na zawsze w moich wspomnieniach wyróżni ten konwent spośród wszystkich innych. Mowa tu oczywiście o całej akcji skupionej wokół dotkniętego tragedią studia Kyoto Animation. Już pierwszego dnia konwentu w sali OM zorganizowaliśmy im pamiątkowy ołtarzyk, lecz za pomysłem orgów (którzy nawet udostępnili nam specjalnie swoją prywatną świnkę-skarbonkę!) od piątkowo-sobotniej północy zaczęliśmy prowadzić też akcję zbierania datków na wsparcie KyoAni od nas, naszych znajomych i uczestników każdej naszej kolejnej atrakcji. I ku naszemu szczeremu zaskoczeniu okazała się ona sporym sukcesem, bo w przeciągu +/- 40 godzin udało nam się rozbudować je o sporo kwiatów, merchu i narysowanych na miejscu rysunków oraz, przede wszystkim, nazbierać prawie 400 złotych, które jeszcze na konie wpłaciliśmy! Na pewno nie udałoby się nam to gdyby nie zaangażowanie samej organizacji Animatsuri w rozreklamowanie nam tego eventu i rozwieszenie informacji o zbiórce po całym conplace.
Podsumowując.
Sprawnie zorganizowana sala, szybka wymiana informacji i tak dobra współpraca przy zorganizowaniu całkowicie spontanicznej akcji były czynnikami, które na dobre przypieczętowały naszą współpracę ze stowarzyszeniem Animatsuri jako bardzo udaną i zadowalającą obie strony, nawet pomimo pewnych wad i niedogodności z jakimi zmierzyliśmy się na konwencie. Zdecydowanie kontynuujemy ją przy kolejnych imprezach tej organizacji, które na pewno wam głośno obwieścimy i zareklamujemy! :>
Stay tuned, bo to na pewno nie ostatni konwent jaki odwiedzimy w tym roku!
Już niedługo więcej info o naszych kolejnych planach!