20/11/2025
https://www.facebook.com/share/p/1FSkLctnCi/
Moje Kochane ♥️
Powiedzmy to głośno bo ktoś musi 🤔
Czy szwaczka lub osoba, która nauczyła się szyć z kursów to krawcowa ?
👉 Szwaczka to nie krawcowa.
👉 A krawcowa to nie osoba, która zrobiła kursy szycia .
Takie są FAKTY 💁♀️
Szwaczka szyje według gotowych form.
Krawcowa tworzy, modeluje, dopasowuje, rozwiązuje problemy technologiczne, zna konstrukcję, materiały i stoi za efektami, których nikt nie widzi.
To tak jak porównać osobę, która maluje po kolorowance, do osoby, która maluje własny obraz.
Obie tworzą.
Obie są potrzebne.
Ale to nie to samo 💁♀️
A teraz największa kontrowersja:
Czy osoba po kilku kursach może nazywać się krawcową? 🤔
Można nauczyć się szycia samemu.
Można nauczyć się konstrukcji.
Można szyć pięknie, lepiej niż niejeden technik.
Ale…
Nie masz tytułu więc nie jesteś formalnie krawcową.
Możesz pisać:
✔️ szyję zawodowo
✔️ prowadzę pracownię
✔️ szyję na zamówienie
✔️ robię przeróbki krawieckie
✔️ jestem specjalistką od przeróbek
Ale „krawcowa” to nadal zawód kwalifikowany ☝️
System nie zmienił się tylko dlatego, że mamy dostęp do kursów online.
I tu jest największa rana w tej branży:
Osoba po tygodniowym kursie bierze identyczne zlecenia, co krawcowa z 20-letnim doświadczeniem i tytułem a klient nie widzi różnicy…. do pierwszej reklamacji.
Wtedy nagle staje się jasne, kto ma rzemiosło, a kto tylko hobby.
Kochane moje ♥️
Szanuję każdą osobę, która wzięła igłę do ręki.
Ale nazywajmy rzeczy po imieniu.
Bo inaczej ten zawód będzie dalej traktowany jak „pani, co skraca spodnie za 15 zł”.
A na to — moje Kochane Krawcowe — zgodzić się nie możemy !!!
Wypowiedzcie się proszę 👇
Czy tytuł krawcowej powinien być obowiązkowy?
Czy umiejętności powinny wystarczyć?
I czy branża cierpi przez mieszanie tych pojęć?
Wasza Gosia ♥️
Krawcowa i Technik Odzieży Damskiej Ciężkiej
Ekspertka kursu Projektowanie i szycie w ESKK
Ambasadorka i Mentorka Burda Polska