30/08/2019
"9 września Niemcy zbliżyli się do Rymanowa szerokąławą. Myśleli, że zajmą miasteczko z marszu, bez oporu. W Klimkówce poniżejRymanowa miał jednak stanowiska niewielki oddział Wojska Polskiego, który przywitał Niemców celnym ogniem z boku. Ci zalegli na polu. Jeden z niemieckich oficerów usiłował poderwać swych podwładnych do walki i ruszył w stronę Rymanowa na motocyklu. Nasi żołnierze, zajmujący stanowisko na kalwarii i cmentarzu bez trudu go zastrzelili, zatrzymując próbę niemieckiego natarcia. Ci zrezygnowali wtedy z frontalnego natarcia na Rymanów wzdłuż drogi z Krosna,obeszli miasto i zaatakowali je od strony Posady Dolnej, szybko wkraczając narynek. Oddział polski wycofał się, nie stawiając oporu. Niemcy rozwścieczenistratą oficera, zachowywali się bardzo brutalnie. Spędzili na rynek cywilówtwierdząc, że to oni stawiali opór Niemcom i muszą za to być ukarani, bopodlegają jurysdykcji sądu wojennego. Wybrali zakładników i oświadczyli, żezostaną oni rozstrzelani."
(cytat za: http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/w-cieniu-synagogi (http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/w-cieniu-synagogi) ; link podano na tym forum - w wątku http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php/4048-Historia-Bieszczadów-i-nie-tylko!/page91 )
Gdy ruszyli dalej w kierunku Sanoka, to do Rymanowa wkroczyli Słowacy. Mało kto wie, albo mało kto chce pamiętać, że w czasie II wojny światowej byli sojusznikami Niemców i razem z nimi wkroczyli do Polski. Słowacy objęli w Rymanowie komendanturę wojskową, a władzę cywilną w miasteczk...