10/02/2026
Z okazji Rocznicy Urodzin Tadeusza Ferenca, Największego Prezydenta Czegokolwiek W Historii Świata, ja, skromny rzeszowianin, przypominam pierwszy post w historii tego konta (Komu, Jak Nie Jemu Jedynie Mógł Być On Poświęcony?) Z lektury tego posta dowiecie się państwo, w jaki sposób Tadeusz Ferenc W 2021 Roku Zapewnił Rzeszowowi Przyszłość I Zadecydował O Jego Przeznaczeniu Na Długie Lata Po Swoim Odejściu. Dzieje Rzeszowa powinno się dzielić na Epokę Przedferencowską, Ferencowską i Poferencowską.
Tadeusz Ferenc, Największy Prezydent Czegokolwiek W Historii Świata, wielki wizjoner, który wprowadził Rzeszów w drugie sześciusetpięćdziesięciolecie, oby wylewy Wisłoka nigdy nie zakłóciły jego czcigodnej egzystencji, okazał się przy końcu kariery politycznej lepszym niż Machiavelli.
Tylko pozornie poparł Marcina Warchoła, wskutek czego prawica wydała się bardziej rozczłonkowana. W takiej sytuacji niektórzy rzeszowscy wyborcy uznali, że w lokalnych wyborach ich poglądy to sprawa drugorzędna i postawili krzyżyk przy nazwisku Konrada Fijołka. Byli oni języczkiem u wagi, który przechylił szalę zwycięstwa na korzyść obecnego prezydenta miasta już w pierwszej turze. W drugiej mogłoby być różnie...
Nie jest to wyssana z palca teza. Przemawiają za nią same wizualizacje wyników wyborów, które można sprawdzić na stronie lokalnapolityka.pl
Spośród wyborców, którzy swoje poglądy określili jako "raczej prawicowe", Na Konrada Fijołka głosowało prawie 27 procent, co stanowi drugi wynik. Ani Marcin Warchoł, ani Grzegorz Braun nie zdobyli takiej ilości głosów wśród tej grupy głosujących.
Idąc dalej - spośród osób, które w wyborach parlamentarnych 2019 roku głosowały na terenie Rzeszowa na Konfederację, dwadzieścia procent oddało w wyborach w bieżącym roku głos na Konrada Fijołka. Skąd tak wysoki procent poparcia dla niego wśród osób z przeciwnego bieguna politycznego?
Dwa lata temu na posła z naszego okręgu wyborczego (obejmującego nie tylko miasto) kandydował Grzegorz Braun, który dostał się do sejmu również głosami rzeszowian. Na tego polityka padło w mieście prawie siedemdziesiąt procent ogólnej liczby głosów oddanych na Konfederację (źródło - https://sejmsenat2019.pkw.gov.pl/sejmsenat2019/pl/wyniki/komitet/26073/sejm/pow/186300). Co piąty głosujący na tę partię nie zdecydował się dwa lata później poprzeć jej kandydata na urząd prezydenta Rzeszowa.
Dlaczego? Powodów może być kilka. Być może wyborcy rozczarowali się posłem Braunem i jego partią. Być może te dwadzieścia procent, które na niego nie głosowało, pokrywa się w znacznej ilości z tymi trzydziestoma procentami, które oddały wtedy głos na innych kandydatów. Nie każdy wyborca danej partii lubi konkretnego jej członka.
A być może rzeszowianie woleli wybrać swojaka od kogoś, kto niekoniecznie im odpowiadał, nawet jeśli startował z ich ulubionego ugrupowania? Podobnie jak inni ludzie o poglądach "raczej prawicowych"?
I o to właśnie chodziło od początku. Tadeusz Ferenc to Wielki Prezydent i Wielki Strateg Polityczny. Jego plan był przebłyskiem geniuszu, wspaniałym podsumowaniem działań dla miasta i "testamentem politycznym" odchodzącego Prezydenta. Skutki tego pokerowego zagrania, jak i całej blisko dwudziestoletniej ery jego rządów, będą widoczne w mieście na zawsze.