Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna" RP

Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna" RP „Ojcowizna” RP odwołuje się do katolickiej nauki społecznej oraz nawiązuje do personalizmu społecznego i teoretycznego dorobku agraryzmu.

Polska jest naszą ojczyzną, w której dobro wspólne traktujemy jako wartość nadrzędną, a każdy obywatel wolny jest w myśleniu i działaniu. Naród dla swojego przetrwania musi posiadać niepodległe państwo i zarządzać w nim zgodnie ze stanowionym prawem, równym dla wszystkich obywateli. Państwo musi zabezpieczyć byt każdemu obywatelowi, a zatem ustawodawstwo poparte będzie o niezbywalne prawa naturaln

e. Tylko i wyłącznie zasady demokratycznego współżycia i poszanowania godności osoby ludzkiej gwarantują rozwój człowieka i zabezpieczają prawidłowe działanie instytucji publicznych.

10/08/2026

PONAD DWA I PÓŁ MILIONA KOSZTOWAŁ RAPORT
Sylwii Gregorczyk-Abram szefowej komisji ds. wyjaśniania mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015–2023,

Raport sugeruje, że w latach 2015–2023 mogło dochodzić do niesprawiedliwego traktowania organizacji społecznych i działaczy. Problem w tym, że raport nie ma wystarczająco mocnych dowodów, żeby jasno powiedzieć, kto konkretnie za co odpowiada. Wiemy za to na pewno, że kryterium "represji" ustanawiali członkowie komisji w większości związani z aktualnym rządem. Można więc traktować go jako kolejną fuchę dla swoich, a także pewność, że coś w państwie działa źle. Ale sam raport nie wystarczy, żeby komuś postawić pewne zarzuty prawne. Do tego potrzebne byłyby dalsze, dokładniejsze ustalenia i twarde dowody. I tutaj mamy kolejne miliony wydawane przez prokuratury i ch ekspertów oraz sądy.

06/08/2026

Granica dwóch filozofii państwa. Czego naprawdę uczą nas obrazy z granicy polsko-niemieckiej?

Media społecznościowe są dziś pełne filmów pokazujących kilometrowe kolejki ciężarówek, szczegółowe kontrole transportów oraz rozbudowane parkingi kontrolne po niemieckiej stronie granicy. Wielu komentatorów wyciąga z tych obrazów prosty wniosek: Niemcy chronią swój rynek, a Polska nie kontroluje tego, co wjeżdża do kraju.

Filmy są autentyczne. Rzeczywiście pokazują nowoczesną infrastrukturę kontrolną niemieckich służb oraz rozbudowane działania prowadzone na autostradach prowadzących od polskiej granicy. Niemiecki Federalny Urząd Logistyki i Mobilności (BALM) dysponuje specjalnie zaprojektowanymi parkingami, systemami preselekcji pojazdów, wagami oraz zapleczem do prowadzenia szczegółowych kontroli transportu.

Jednak prawdziwe pytanie brzmi nie: czy te filmy są prawdziwe?, lecz: dlaczego po jednej stronie granicy widzimy państwo wyposażone w nowoczesne narzędzia kontroli, a po drugiej stronie nie?

Niemcy postawili na kontrolę fizyczną

Niemcy od lat rozwijają model oparty na bezpośrednich kontrolach drogowych. Ciężarówki są kierowane na specjalne parkingi, gdzie służby mogą sprawdzać dokumentację, czas pracy kierowców, stan techniczny pojazdu czy zgodność przewożonych ładunków z obowiązującymi przepisami.

Od momentu rozszerzenia kontroli granicznych związanych z migracją zjawisko to stało się jeszcze bardziej widoczne. Kierowcy oraz przedsiębiorcy odczuwają skutki w postaci opóźnień i dodatkowych kosztów, ale jednocześnie państwo wysyła czytelny sygnał: nadzór nad przepływem towarów i osób jest dla nas priorytetem.

Polska wybrała model niewidoczny dla obywatela

Polskie państwo argumentuje, że kontrole również istnieją, lecz są prowadzone w inny sposób. Opierają się głównie na analizie ryzyka, systemach cyfrowych oraz kontrolach wykonywanych w miejscu docelowym, a nie przy samej granicy. Mamy tutaj do czynienia z ryzykiem korupcji urzędników oraz przemytniczymi przeładowaniam towarów po drodze do miejsca docelowego.

Gdy po jednej stronie granicy widoczne są parkingi pełne funkcjonariuszy, skanerów i zatrzymanych ciężarówek, a po drugiej stronie ruch odbywa się niemal bez przeszkód, naturalnie rodzi się poczucie asymetrii. Nawet jeśli część kontroli rzeczywiście odbywa się później, w głębi kraju.

Problem nie jest prawny. Problem jest polityczny i infrastrukturalny

Najbardziej krytyczna ocena dotyczy nie samych przepisów, ale długoterminowej polityki państwa.

Po wejściu Polski do strefy Schengen znaczna część infrastruktury granicznej została zlikwidowana lub przebudowana. Decyzje te były racjonalne w czasach, gdy dominowało przekonanie, że granice wewnątrz Unii Europejskiej będą miały coraz mniejsze znaczenie.

Rzeczywistość roku 2026 wygląda jednak inaczej.

Europa zmaga się z kryzysami migracyjnymi, napięciami geopolitycznymi, zagrożeniami sanitarnymi i rosnącą konkurencją gospodarczą. W takich warunkach okazuje się, że państwa posiadające rozwiniętą infrastrukturę kontrolną dysponują znacznie większą elastycznością działania.

Niemcy mogą zwiększać intensywność kontroli praktycznie natychmiast. Polska musi często opierać się na rozwiązaniach tymczasowych i działaniach mobilnych.

Wizerunek ma znaczenie

Nawet jeśli polskie służby wykonują swoją pracę zgodnie z procedurami, państwo przegrywa walkę o percepcję społeczną.

Obywatel nie widzi cyfrowych zgłoszeń, analiz ryzyka ani elektronicznych systemów monitorowania transportu. Widzi natomiast filmy przedstawiające niemieckie parkingi pełne zatrzymanych ciężarówek i zadaje sobie pytanie:

"Dlaczego oni mogą, a my nie?"

To nie tylko luka między rzeczywistością administracyjną a społecznym odbiorem jest problemem debaty o granicy polsko-niemieckiej. SL OJCOWIZNA od dłuższego już czasu wskazuje na ogromne niedofiansowanie odpowiednich służb. Rząd nie reaguje.

Wnioski

Filmy z granicy dowodzą, że Polska rezygnuje z kontroli transportu. Pokazują też ogromną różnicę w filozofii działania państwa.

Niemcy stawiają na widoczną, rozbudowaną i kosztowną infrastrukturę kontroli. Polska opiera się bardziej na rozwiązaniach rozproszonych, cyfrowych i mobilnych.

Pytanie, które powinni dziś zadawać sobie rządzący politycy, nie brzmi więc: „czy kontrole istnieją?”, ale dlaczego obecny model daje obywatelom i przedsiębiorcom poczucie, że państwo nie panuje nad tym, co dzieje się na jednej z najważniejszych granic gospodarczych Europy?

26/07/2026

PRZETASOWANIA

Ziemkiewicz pokazuje na YT w filmie „wygnanie Morawieckiego” początek dużego przetasowania na polskiej prawicy. Kluczowe pytanie brzmi: czy Morawiecki skończy jak Polska Jest Najważniejsza (PJN - odejście lub wyrzucenie z P*S-u grupy polityków takich jak: Joanna Kluzik-Rostkowska, Paweł Kowal, Paweł Poncyljusz, Marek Migalski) — szybko zmarginalizowany, jak Ziobro — zmuszony do powrotu pod skrzydła Kaczyńskiego, jak Braun — odnajdujący własny elektorat protestu, czy może jak Tusk — budujący nową formację, która z czasem zastępuje dawny obóz?

W analizie jest teza, że problem nie dotyczy już tylko Morawieckiego ani nawet samego P*S-u. Zdaniem Ziemkiewicza kończy się pewien model polityki oparty na starym sporze Kaczyński–Tusk. Elektoraty są coraz bardziej płynne, wyborcy mniej lojalni wobec partyjnych szyldów, a dawne opowieści przestają działać. Dlatego rozłam na prawicy może uruchomić efekt domina także po stronie Platformy.

W tle pojawia się jeszcze Karol Nawrocki jako potencjalny nowy punkt odniesienia dla rozproszonego obozu prawicy. Jeśli P*S, Konfederacja, Braun i ewentualna formacja Morawieckiego będą grały osobno, ktoś może próbować spinać ten obóz z zewnątrz — i właśnie tu Ziemkiewicz widzi możliwą rolę Nawrockiego.

To nie Morawiecki jest tu ważny, tylko dekompozycja całej sceny politycznej. Kaczyński może już nie odzyskać dawnej siły, Tusk może stracić wygodnego przeciwnika, a wyborcy mogą zacząć szukać zupełnie nowych adresów. Jesteśmy dopiero na początku politycznego trzęsienia ziemi. Jednocześnie Newsweek sugeruje, że Morawiecki rozsyła swoich ludzi na rozmowy z PSL. Dla wsi PSL i P*S - w dotychczasowej wersji działań względem gospodarstw rodzinnych - to jednakie zło. Konfederacja jest raczej po stronie gospodarstw rodzinnych, szczególnie tych prowadzących produkcję zwierzęcą, i postuluje mniej biurokracji, mniej regulacji unijnych oraz większą swobodę gospodarowania.

Z kim powinna trzymać SL “OJCOWIZNA”? I CZY TO TRZĘSIENIE ZIEMI JĄ POGRĄŻY. Przed nami trudne wybory.

🕯️ Ostatnie pożegnanie ks. prałata Kazimierza Kaczora18 lipca 2026 roku w Haczowie odbyły się uroczystości pogrzebowe ks...
24/07/2026

🕯️ Ostatnie pożegnanie ks. prałata Kazimierza Kaczora

18 lipca 2026 roku w Haczowie odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. prałata Kazimierza Kaczora, wieloletniego proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia NMP oraz kustosza Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Duchowny zmarł 16 lipca w wieku 83 lat.

Mszy św. pogrzebowej w nowym kościele parafialnym przewodniczył metropolita przemyski abp Adam Szal, a homilię wygłosił ks. prałat Marian Bocho. Po Eucharystii ciało zmarłego kapłana zostało złożone na cmentarzu parafialnym w Haczowie.

Przez blisko 35 lat swojej posługi ks. Kazimierz Kaczor służył lokalnej wspólnocie, troszcząc się o wiernych oraz o zachowanie wyjątkowego dziedzictwa zabytkowego kościoła w Haczowie. Niech spoczywa w pokoju. ✝️🕊️

24/07/2026

KACZYŃSKI WYKLUCZA MORAWIECKIEGO

Polityczne trzęsienie ziemi po prawej stronie: spór o Rozwój Plus doprowadził do jednego z najpoważniejszych kryzysów w P*S od lat.

O co poszło?

Władze P*S zażądały od parlamentarzystów deklaracji, że nie będą działać w politycznych stowarzyszeniach funkcjonujących równolegle do partii. W praktyce dotyczyło to przede wszystkim środowiska Rozwoju Plus, inicjatywy związanej z Mateuszem Morawieckim.

Obóz Morawieckiego przekonywał, że stowarzyszenie ma poszerzać elektorat centroprawicy i odbudowywać zaufanie wyborców. Kierownictwo P*S uznało jednak, że może to oznaczać budowę osobnego ośrodka politycznego.

Co ogłosił Jarosław Kaczyński?

Jarosław Kaczyński poinformował, że ponad 30 posłów związanych z obozem Mateusza Morawieckiego nie podpisało wymaganych deklaracji, co — według władz partii — oznacza ich rezygnację z członkostwa w P*S.

Prezes P*S stwierdził, że problem nie dotyczył wyłącznie samego stowarzyszenia, ale rzekomego planu podziału partii. Podkreślał też, że P*S nie domagał się likwidacji Rozwoju Plus, a jedynie „zamrożenia” jego działalności do wyborów.

Dwie sprzeczne narracje

P*S: to konsekwencja wyboru

Politycy z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przekonują, że każdy znał skutki niepodpisania deklaracji. W ich ocenie sprawa jest formalnie przesądzona, a Komitet Polityczny ma jedynie potwierdzić decyzję.

Rozwój Plus: nie było rezygnacji

Środowisko Mateusza Morawieckiego odpowiada, że jego członkowie nie składali rezygnacji z P*S. Podkreśla, że Rozwój Plus miał być narzędziem do pracy programowej i poszerzania poparcia dla centroprawicy, a nie projektem rozbijającym partię.

Kto jest na liście Rozwoju Plus?

Według list publikowanych przez media w gronie polityków związanych z inicjatywą Mateusza Morawieckiego znaleźli się m.in.:

Anna Baluch, Ryszard Bartosik, Waldemar Buda, Zbigniew Chmielowiec, Michał Cieślak, Janusz Cieszyński, Elżbieta Duda, Michał Dworczyk, Robert Gontarz, Marcin Gwóźdź, Marcin Horała, Paweł Jabłoński, Fryderyk Kapinos, Łukasz Kmita, Maria Koc, Wiesław Krajewski, Andrzej Kryj, Krzysztof Kubów, Anna Kwiecień, Krzysztof Lipiec, Grzegorz Lorek, Marzena Machałek, Grzegorz Macko, Mateusz Morawiecki, Piotr Müller, Monika Pawłowska, Grzegorz Puda, Paweł Rychlik, Łukasz Schreiber, Olga Semeniuk-Patkowska, Sławomir Skwarek, Mirosława Stachowiak-Różecka, Krzysztof Szczucki, Szymon Szynkowski vel Sęk, Agnieszka Ścigaj, Ryszard Terlecki i Ireneusz Zyska.

W części publikacji wskazywano też Izabelę Antos jako osobę zaangażowaną w stowarzyszenie, przy czym nie była ona wymieniana jako posłanka.

Co to oznacza?

Jeśli ta interpretacja władz P*S zostanie utrzymana, grupa związana z Mateuszem Morawieckim znajdzie się poza głównym nurtem partii. To może oznaczać nie tylko personalny konflikt, ale też realną walkę o przyszły kierunek prawicy.

W skrócie: Kaczyński mówi o konsekwencjach i końcu sprawy, Morawiecki — o pracy programowej i braku rezygnacji. Jedno jest pewne: spór o Rozwój Plus stał się czymś większym niż wewnętrzna różnica zdań. To już otwarte pytanie o to, kto i w jakim kierunku poprowadzi prawą stronę sceny politycznej.

A Wy jak to widzicie — konieczne porządki w partii czy początek poważnego rozłamu?

17/07/2026

Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci ks. prałata Kazimierza Kaczora,
który odszedł do Domu Ojca 16 lipca 2026 r. w wieku 83 lat.
Odszedł kapłan oddany Bogu i ludziom, wieloletni proboszcz i kustosz Sanktuarium Matki
Bożej Bolesnej w Haczowie, duszpasterz, wychowawca oraz człowiek niezłomnych zasad.
Przez dziesięciolecia swojej posługi wiernie służył Kościołowi i lokalnej społeczności, niosąc
wsparcie duchowe, budując wspólnotę oraz stojąc po stronie prawdy, wolności i godności
człowieka.
Ks. prałat Kazimierz Kaczor zapisał się w pamięci wielu osób jako kapłan odważny,
zaangażowany w obronę wartości chrześcijańskich i niepodległościowych, wspierający
środowiska opozycyjne oraz rodziny internowanych w trudnym czasie stanu wojennego. Jego
działalność duszpasterska i społeczna pozostawiła trwały ślad w historii regionu i sercach
tych, którym służył.
Dziękujemy za świadectwo wiary, niezłomność charakteru, troskę o bliźnich i wieloletnią
służbę dla Kościoła oraz Ojczyzny.
Rodzinie, bliskim, współbraciom kapłanom oraz wszystkim, których dotknęła ta bolesna
strata, składamy wyrazy głębokiego współczucia i łączymy się w modlitwie.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Niech
odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.

12/07/2026

SL "OJCOWIZNA" RP W DOMOSTAWIE

11 lipca w Domostawie na Podkarpaciu uczciliśmy pamięć Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Podczas uroczystości oddaliśmy hołd wszystkim pomordowanym, modląc się za Ofiary i ich rodziny oraz przypominając o konieczności pielęgnowania prawdy historycznej i narodowej pamięci. Niech pamięć o tragicznych wydarzeniach Wołynia i Kresów pozostanie żywa w sercach kolejnych pokoleń.

Cześć i chwała Ofiarom. Wieczna pamięć. 🕯️

06/07/2026

SL „OJCOWIZNA” RP popiera żądania rolników protestujących przed Ministerstwem Rolnictwa

SL „OJCOWIZNA” RP popiera żądanie odwołania ministra rolnictwa, którego domagali się rolnicy protestujący 3 lipca 2026 r. przed siedzibą Ministerstwa Rolnictwa w Warszawie.

Postulaty protestujących są zbieżne z wnioskami, które SL „OJCOWIZNA” RP złożyła 24 czerwca 2026 r. na ręce premiera Donalda Tuska.

Rolnicy zwracali uwagę na dramatyczną sytuację ekonomiczną gospodarstw, nieopłacalność produkcji trzody chlewnej i drobiu oraz zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju.

Domagali się pilnych działań rządu, poprawy opłacalności hodowli oraz ochrony gospodarstw przed likwidacją stad i dalszym pogarszaniem się sytuacji finansowej producentów.

SL „OJCOWIZNA” RP solidaryzuje się z rolnikami i apeluje o szybkie, konkretne decyzje w obronie polskiej produkcji rolnej.

SKAN PISMA SKIEROWANEGO PRZEZ UCZESTNIKÓW KONFERENCJI W KOŃSKICH DO PREMIERA DONALDA TUSKAwraz z krótkim omówieniem jego...
28/06/2026

SKAN PISMA SKIEROWANEGO PRZEZ UCZESTNIKÓW KONFERENCJI W KOŃSKICH DO PREMIERA DONALDA TUSKA
wraz z krótkim omówieniem jego treści.

Co uczestnicy konferencji w Końskich 21.06.2026 przekazali Premierowi:

Odpowiedź Ministerstwa Rolnictwa z 6 maja nie rozwiązuje realnych problemów polskiej wsi. Jest zbyt ogólna, urzędowa i nie odnosi się do codziennych trudności gospodarstw rodzinnych.
Najważniejsze problemy wskazane przez rolników
1. Brak prawdziwej ochrony gospodarstw rodzinnych
Konstytucja mówi o gospodarstwie rodzinnym, ale w praktyce rolnik nie może się na ten przepis powołać w sądzie. Efekt? ➡ od czasu wejścia Konstytucji zniknęło ponad milion gospodarstw rodzinnych.
2. Chaos w przepisach
Ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego ma trzy różne definicje gospodarstwa, które się ze sobą gryzą. Rolnik często nie wie, jak urząd zinterpretuje jego sytuację.
3. Wsparcie z UE jest „na papierze”
Ministerstwo chwali się dopłatami i refundacjami, ale: ➡ małe gospodarstwa nie mają pieniędzy na wkład własny, ➡ nie mają zdolności kredytowej, ➡ nie są w stanie „wyłożyć” pieniędzy na inwestycję, żeby potem dostać zwrot. W praktyce korzystają głównie duzi.
4. Biurokracja zabija chęć do działania
Rolnicy wskazują: ➡ procedury są skomplikowane, ➡ urzędnicy różnie interpretują te same przepisy, ➡ łatwo o odmowę z powodu drobnego błędu.
5. Kontrole są nierówne
Małe gospodarstwa: częste, szczegółowe, stresujące kontrole. Duże gospodarstwa: kontrole rzadsze i łagodniejsze. Dodatkowo: brakuje kontroli żywności z importu, zwłaszcza z Chin i Mercosur.
6. Brak wsparcia dla polskich technologii
Ministerstwo nie odnosi się do potrzeby rozwoju polskich maszyn, przetwórstwa i technologii. Rolnicy podkreślają: bez przemysłu nie ma silnego rolnictwa.
7. Głodowe emerytury KRUS
Wieś ma coraz gorszą infrastrukturę, a koszty życia rosną. Seniorzy na KRUS często nie są w stanie pokryć podstawowych wydatków.
8. Brak rozwiązań dla osób, którym państwo komunistyczne zabrało ziemię
Procedury są trudne, drogie i ciągną się latami. Rolnicy chcą prostych zasad i wsparcia państwa.
9. Dialog społeczny jest pozorny
Ustawy trafiają do konsultacji za późno, a negatywne opinie rolników są ignorowane.
Najważniejsze postulaty rolników
Stronnictwo Ludowe „Ojcowizna” RP domaga się:
• zmiany art. 23 Konstytucji, aby gospodarstwo rodzinne było realnie chronione,
• prawdziwych, dostępnych finansowo programów wsparcia,
• uproszczenia biurokracji,
• wzmocnienia kontroli importu żywności,
• podwyższenia emerytur KRUS,
• wsparcia polskich technologii i przemysłu,
• rozwiązania spraw reprywatyzacyjnych,
• uczciwego dialogu z rolnikami.
Rolnicy mówią wprost: obecny system nie chroni gospodarstw rodzinnych, nie wspiera małych rolników i nie zapewnia bezpieczeństwa żywnościowego Polski – potrzebne są realne zmiany, a nie urzędowe deklaracje.

27/06/2026

SIEDEMDZIESIĄTA ROCZNICA POZNAŃSKIEGO CZERWCA
czyli obojętność oficjeli

Prezydent — ma uczestniczy w obchodach; brak potwierdzonego bieżącego komunikatu rocznicowego na stronie
Sejm — brak aktualnego komunikatu (są starsze materiały rocznicowe)
Senat — upamiętnia rocznicę (wydarzenie + wypowiedzi), ale bez wyraźnego oddzielnego komunikatu rocznicowego
Kancelaria Premiera — brak jakiegokolwiek komunikatu

Trudno przejść obojętnie obok tego, jak skromnie państwo polskie potraktowało tak ważną rocznicę. Poznański Czerwiec 1956 to nie tylko lokalna historia — to jeden z najważniejszych momentów walki Polaków o godność, wolność i podstawowe prawa. To wtedy robotnicy wyszli na ulice, ryzykując życie, by upomnieć się o sprawiedliwość.

Dlatego tym bardziej boli brak wyraźnego, wspólnego i godnego upamiętnienia tej rocznicy przez najważniejsze instytucje państwa. W takich chwilach nie wystarczy obecność pojedynczych przedstawicieli ani rozproszone wzmianki. Państwo powinno mówić jednym, mocnym głosem: pamiętamy.

Pamięć historyczna nie może być wybiórcza ani zależna od politycznego kalendarza. Jeśli naprawdę szanujemy ludzi, którzy mieli odwagę zapłacić najwyższą cenę za sprzeciw wobec niesprawiedliwości, to ich rocznice powinny być obecne w oficjalnym przekazie państwa w sposób czytelny, uroczysty i powszechny.

Brak takiego zainteresowania jest czymś więcej niż zaniedbaniem komunikacyjnym. To sygnał, że pamięć o tych, którzy upomnieli się o wolność, nadal zbyt często przegrywa z bieżącą polityką i doraźnymi tematami dnia.

Nie powinno tak być. Poznański Czerwiec zasługuje na więcej — na pamięć, szacunek i jasny głos państwa polskiego.

Adres

Ulica Piłsudskiego 8-10
Rzeszów
35-074

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna" RP umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Stronnictwo Ludowe "Ojcowizna" RP:

Skróty

Udostępnij