06/07/2026
Lipiec to jeden z najbardziej pracowitych miesięcy w każdej winnicy – szczególnie tak młodej jak nasza. W ostatnich dniach przeprowadziliśmy intensywne, ręczne odchwaszczanie wszystkich sadzonek, tak aby chwasty nie konkurowały z winoroślą o światło, wodę i składniki mineralne.
Równie ważnym etapem było formowanie młodych krzewów. Każda sadzonka, która wypuściła nowe pędy, została starannie przycięta, tak aby pozostawić jeden – najsilniejszy – pęd. To właśnie on ma stać się przyszłym pniem winorośli.
Drugi rok prowadzenia winnicy jest rokiem pnia. W pierwszym sezonie cała energia roślin skierowana była na rozwój systemu korzeniowego, dlatego wiosną wszystkie ubiegłoroczne pędy przycięliśmy.
Teraz naszym celem jest wyprowadzenie jednego silnego pnia, który do jesieni zdrewnieje. Dzięki temu będzie odporny na zimowe mrozy i w kolejnym sezonie stanie się podstawą do uformowania ramion oraz jednorocznych pędów, na których pojawi się pierwsze owocowanie.
Nie wszystkie sadzonki rozwijają się w jednakowym tempie – pogoda nie zawsze sprzyja młodej winnicy. Cieszy jednak, że znaczną część krzewów udało się już przygotować do tego kluczowego etapu rozwoju.
Każdy taki dzień pracy przybliża nas do chwili, gdy w Zamku Sarny powstanie wino z własnych winogron.
Zarządzanie i opieka nad winnicą: Marcin Mierzwa
Projekt i opieka nad winnicą: Marek Idziak-Sępkowski