Welcome everyone,
This page was created to share a very simple and humble man's unbelievable achievement. With extraordinary passion, extraordinary skills and remarkable persistence, Jerzy Korowicki from Siemiatycze, Poland - auto mechanic by trade, with a passion for stone masonry - had the idea to build a unique building - a castle. He designed and built everything from the ground up by himself
- every single rock was carved to the right size and shape by his very hands. It started inconspicuously, fifteen years ago. Korowicki bought a piece of property and decided to fence it. He first planned to use bricks to build the fence stakes, but because of the extraordinary expense, he had to come up with another idea. He decided to use a free natural raw material that could be found, abundantly laying around the fields - stone. Together with his son Marek, they built one fence stake and the result looked unexpectedly nice. Jerzy fell in love with working with his newly found stone material. His days were filled with splitting and processing them, that when finished with the fence posts, he decided to build something else - a small cottage for his family. He acquired all the required permits and began to build. Over a decade has past since Jerzy built his first fence posts, and his labor of passion has resulted in much more than the initially imagined cottage. "Kasztelik Korona Podlasia" - this is how Jerzy named a monument that today truly looks like a castle - is now around fifteen meters high (almost 50 feet), there is a stone outdoor fireplace with a grill, a beautiful arbor with a huge stone table, and hand built stone pavement surrounding it all. In addition to natural field stone, Mr. Korowicki also decorated several areas with metal and iron, everything designed and hand made by him. Although, the exterior looks amazing, there is still a lot left before the castle can be considered completed. Jerzy devotes every spare moment to fulfill his dream, his passion - to one day to leave a monument that will remain for decades. His work has recently begun to be recognized and admired by the public, blogs and the Polish national news. Please help me to spread this unique and amazing feat by one man. Marta Korowicka Millbank (daughter of Jerzy Korowicki)
Witam wszystkich,
Strona ta została stworzona, aby podzielić się z Wami niesamowitym osiągnięciem pewnego bardzo skromnego człowieka. Z niezwykłą pasją, niezwykłymi umiejętnościami i niezwykłą upartością, Jerzy Korowicki z Siemiatycz (woj. podlaskie) - mechanik samochodowy z zawodu, z zamiłowania kamieniarz/budowniczy - wpadł na pomysł, zbudowania unikalnej budowli - zamku. Sam wszystko zaprojektował i zbudował - każdy kamień został obrobiony i ociosany do właściwych rozmiarów i kształtu przez jego własne ręce. Zaczęło się niepozornie w roku 2000. Pan Korowicki kupił kawałek ziemi i postanowił go ogrodzić. Najpierw planował użyć cegły by zbudować słupy ogrodzeniowe, ale z powodu ogromnego kosztu, musiał wymyślić coś innego. Postanowił skorzystać z bezpłatnego naturalnego surowca, którego było pełno w okolicy - kamienia polnego. Wraz z synem Markiem, zbudowali jeden słupek, a efekt bardzo mile ich zaskoczył. Ciosanie i obrabianie głazów tak go wciągnęło, że wkrótce postanowił zbudować coś innego - letni domek dla swojej rodziny. Uzyskał wszystkie wymagane pozwolenia i zaczął budować. Minęły już długie lata odkąd Pan Jerzy zbudował swój pierwszy słup ogrodzeniowy, a jego praca zaowocowała czymś znacznie większym niż początkowo sobie wyobrażał. "Kasztel-ik Korona Podlasia" -bo taką nazwę dostała budowla- dziś naprawdę wygląda jak zamek. Ma obecnie około piętnastu metrów wysokości (prawie 50 stóp), znajduje się tam również kamienny kominek z grillem, piękna altana z ogromnym kamiennym stołem i ręcznie zbudowany bruk otaczający całość. Oprócz naturalnego kamienia polnego, pan Korowicki użył również elementów z metalu i żelaza, które dopełniają uroku. Zamek, który z zewnątrz wygląda niesamowicie, jest jeszcze zupełnie niewykończony w środku i wymaga ogromnego wkladu i pracy i środków finansowych. Pan Jerzy poświęca każdą chwilę wolną, by spełnić swoje marzenia - by pewnego dnia zostawić po sobie budowlę dla kolejnych pokoleń. Od niedawna jego osiągnięcie zaczęło być uznawane i podziwiane przez międzynarodową publiczność, na blogach i krajowych wiadomościach. Marta Korowicka Millbank (córka Jerzego Korowickiego)