19/09/2025
W środę o 18:18 Kraków zatrzymał się na chwilę.
Na Rynek wtoczył się Małopolski oddział Piratów – nie na białym koniu, lecz w samochodzie (barwy nieustalone), za to z głośnikami rozkręconymi tak, że nawet sprzedawca obwarzanków odwrócił głowę. Nad tłumem powiewała piracka flaga, a całość odbywała się w eskorcie krakowskiej policji. Pretekst? To, co lada chwila ma być procedowane w Brukseli pod nazwą Chat Control ( https://stopchatcontrol.web.app )
Jeśli ostatnio bardziej pochłaniały was drony, Tusk czy Nawrocki – to spokojnie, urzędnicy już niedługo będą wiedzieć o tym tak samo dobrze jak wy. Bo Chat Control to projekt, który – pod pięknym hasłem walki z pedofilią (której sprzeciwiamy się całym sercem) – w praktyce otwiera drzwi do powszechnej inwigilacji. Pedofile, jak to pedofile, znajdą sobie nowe kanały. Zostaniemy my – „przykładni obywatele” – których rozmowy prywatne nagle staną się przedmiotem urzędniczej ciekawości.
To nie kwestia „mam coś do ukrycia czy nie”. To kwestia prawa do milczenia, do wyboru, z kim chcemy się dzielić naszym życiem. Mamy rodziny, przyjaciół, bliskich – i nie musimy paradzić ze swoim wnętrzem przed każdą instytucją, która akurat ma ochotę zajrzeć w nasze czaty.
Dlatego właśnie pojawiliśmy się na Rynku. Bo wolność i prywatność to nie są dodatki w menu ustawień – to fundament, którego nie damy sobie odebrać.
Włącz powiadomienina i wbijaj:
https://stopchatcontrol.web.app
Kto chce doczytać:
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/EN/TXT/?uri=CELEX%3A52022PC0209
https://www.europarl.europa.eu/doceo/document/E-10-2025-003250_EN.html