27/07/2026
Jesteśmy już po wizycie u psychiatry dziecięcego.
Trafiliśmy na wspaniałą panią doktor. Już podczas pierwszej wizyty poruszyła kwestie, o których wcześniej nikt z nami nie rozmawiał. Zapytała między innymi, czy Amanda była odrobaczana. Dotychczas pediatrzy często odsyłali nas z kwitkiem, mówiąc: „Po co te badania?”, bagatelizując nasze obawy.
Na własną rękę wykonałam Amandzie badania w kierunku pasożytów i owsików, ponieważ chciałam wykluczyć również tę możliwą przyczynę jej problemów. Niestety, nie pierwszy raz musieliśmy sami szukać odpowiedzi i inicjować kolejne badania, bo czuliśmy, że coś jest nie tak.
Po raz pierwszy mamy poczucie, że trafiliśmy do lekarza, który słucha, zadaje trafne pytania i patrzy na Amandę całościowo. Chce znaleźć przyczynę tego, co dzieje się w jej organizmie, a nie tylko leczyć same objawy.
Podczas wizyty pani doktor potwierdziła również, że oprócz autyzmu Amanda ma także ADHD. To wyjaśnia wiele jej codziennych trudności – problemy z koncentracją, nadruchliwość, impulsywność oraz ogromny wysiłek, jaki kosztuje ją skupienie uwagi. Otrzymaliśmy leki, które mają pomóc jej spokojniej przesypiać noce, wyciszyć nadmiar emocji, a jednocześnie poprawić koncentrację i ułatwić funkcjonowanie podczas zajęć.
Mam wrażenie, że im Amanda jest starsza, tym więcej pojawia się kolejnych diagnoz, zaburzeń i problemów zdrowotnych. Oprócz zespołu dup 15q autyzmu i padaczki doszło teraz również ADHD. Każda kolejna diagnoza jest dla rodzica bardzo trudna, ale jednocześnie przybliża nas do lepszego zrozumienia potrzeb naszej córki i daje szansę na jeszcze lepiej dobrane leczenie oraz terapię.
Najbardziej poruszyły mnie jednak słowa pani doktor:
„Śliczna jest, ale ma bardzo smutne oczy. Nie radzi sobie sama ze sobą.”
Te słowa zostaną ze mną na długo. Jako mama od dawna widzę, że za jej uśmiechem często kryje się ogromny lęk, napięcie i codzienna walka z własnymi emocjami. Wierzę jednak, że dzięki odpowiednio dobranemu leczeniu, terapii i dalszej diagnostyce Amanda odzyska więcej spokoju, a w jej oczach będzie coraz więcej radości.
Przed nami jeszcze długa droga. Wiemy, że nie wszystkie odpowiedzi znajdziemy od razu, ale po tej wizycie wracamy z nadzieją. Po raz pierwszy od dawna czujemy, że ktoś spojrzał na Amandę nie tylko przez pryzmat jej diagnoz, ale przede wszystkim jak na dziecko, które potrzebuje kompleksowej pomocy i zrozumienia.
Prosimy o trzymanie kciuków za naszą dzielną wojowniczkę. ❤️🍀