24/08/2026
Po letniej przerwie członkowie stęszewskiego Dyskusyjnego Klubu Książki spotkali się 20 sierpnia przede wszystkim ze sobą nawzajem 😊, ale i – co nie mniej ważne – z książkami 📚. Liczba mnoga nie jest pomyłką, bo tym razem rozmawialiśmy o dwóch tytułach, mianowicie „Dzieciach Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym” Macieja Czarneckiego oraz „Gołoborzu” Macieja Siembiedy (zbieżność imion Autorów nie była planowana😊).
W reportażu Czarneckiego nasi Klubowicze docenili obiektywizm Autora i jego dążenie do poznania pełnego obrazu przedstawionego problemu 🔍. Niektórzy mogli się spodziewać emocjonalnej narracji o budzącej postrach instytucji, która w świetle norweskiego prawa odbiera dzieci i niszczy rodziny. Wbrew tym oczekiwaniom w książce znajdziemy różne punkty widzenia: od pracowników społecznych i znawców tematu, przez rodziców zastępczych, rodziców, którym odebrano dzieci, aż po rodziców, którzy kontakt z norweską opieką społeczną traktują jako stresujący, co prawda, ale jednak krok w kierunku naprawy swoich relacji z dziećmi – każdy mógł przedstawić swoje racje. Oprócz tego, że Autor nie staje po żadnej ze stron, reportaż zyskał w oczach członków DKK również ze względu na potoczysty język ✍️, dzięki któremu lektura sprawia wrażenie beletrystyki, a także szczegółowe wyjaśnienie kwestii prawnych, na podstawie których działa urząd ochrony dzieci w Norwegii. Wszystko to razem sprawiło, że Klubowicze zgodnie uznali tę książkę za wartą polecenia ⭐.
„Gołoborze” natomiast to powieść, w którą „wpada się” jak w pomieszczenie bez klamek: narracja wciąga jak dobry dreszczowiec 😮💨, postaci są wyraziście zarysowane, akcja, rozciągająca się od powstania styczniowego po czasy schyłku XX wieku, nie pozwala wrócić do rzeczywistości bez wizyty u terapeuty, a odwieczny spór dwóch rodzin zamieszkujących tę samą miejscowość w Górach Świętokrzyskich sprawia, że powszechnie znany konflikt Kargulów i Pawlaków przypomina kłótnię dzieci o zabawkę. Siembieda prowadzi Czytelnika przez najciemniejsze zakamarki ludzkich relacji, historię Polski 🇵🇱 i lokalne opowieści, które pokazuje nam przez pryzmat rodowego honoru i zemsty, a te dla bohaterów są ważniejsze niż prawo, wspólne, czy osobiste dobro, a nawet własne życie. Katharsis, jak po dobrej greckiej tragedii, murowana! Stęszewscy Klubowicze przyznali jednak zgodnie, że najbardziej przerażające jest w „Gołoborzu” posłowie Autora 😱. Dlaczego? Nie zdradzamy – niech każdy przekona się sam, bo warto.
Przyjemność obcowania z dobrą lekturą 📖, a później możliwość dzielenia się wrażeniami z innymi jej odbiorcami jest niejako „wpisana w statut” Dyskusyjnych Klubów Książki. Jeżeli zatem ktoś chciałby takiej przyjemności zakosztować, niech czuje się zaproszony na kolejne spotkania – następne już 17 września 🤩.