07/07/2026
W Ontario zmarł 11-letni chłopiec, u którego rozwinęła się wścieklizna po tym, jak w czasie snu na jego twarzy usiadł nietoperz. Lekarze opisali ten rzadki przypadek na łamach czasopisma medycznego CMAJ (https://www.cmaj.ca/content/198/25/E969), zwracając uwagę na krytyczne luki w świadomości społecznej. Ta historia to bolesne przypomnienie, że wścieklizna nie wybacza błędów, choć można jej skutecznie zapobiec.
Do zdarzenia doszło w domku letniskowym w północnym Ontario. Dziecko obudziło się z nietoperzem na nosie i ustach. Zwierzę zostało odgonione, a ojciec chłopca złapał je w garnek i wypuścił na zewnątrz. Rodzice nie szukali pomocy medycznej. Powód? Na skórze dziecka nie było widać żadnych śladów ugryzienia, a sam nietoperz nie zachowywał się w ich ocenie agresywnie ani nietypowo.
To była błędna decyzja. Po 19 dniach u chłopca pojawiły się pierwsze objawy: mrowienie twarzy, brak apetytu i opuchlizna. Lekarze początkowo podejrzewali porażenie nerwu twarzowego i infekcję wirusem opryszczki. Stan pacjenta pogarszał się jednak drastycznie z godziny na godzinę. Pojawiła się wysoka gorączka, trudności z połykaniem, halucynacje oraz silny ślinotok. Testy laboratoryjne potwierdziły obecność wariantu wirusa wścieklizny przenoszonego przez nietoperze. Chłopiec zmarł w szpitalu po 17 dniach od hospitalizacji.
Gdy pojawią się pierwsze objawy neurologiczne, wścieklizna staje się chorobą praktycznie w 100 procentach śmiertelną. Współczesna medycyna nie zna skutecznego leku na tę infekcję po ujawnieniu symptomów, a działania lekarzy ograniczają się jedynie do opieki paliatywnej i podtrzymywania funkcji życiowych.
Kluczowe zasady bezpieczeństwa
Jako Inspekcja Weterynaryjna przypominamy o bezwzględnych zasadach, które ratują życie:
- Każdy bezpośredni kontakt z nietoperzem wymaga natychmiastowej profilaktyki poekspozycyjnej (PEP). Zęby i pazury nietoperzy są niezwykle małe. Ugryzienia lub zadrapania mogą być całkowicie niewidoczne gołym okiem i bezbolesne, przez co pacjenci często ich nie rejestrują.
- Pozornie normalne zachowanie zwierzęcia nie wyklucza choroby . Choć zarażone osobniki mogą wykazywać nietypowe zachowania – latać w dzień, leżeć na ziemi czy bez lęku lądować na ludziach – brak tych spektakularnych symptomów wcale nie oznacza, że zwierzę jest bezpieczne.
- Szczepienie ratuje życie, jeśli zostanie podane odpowiednio szybko . Pełna procedura profilaktyki poekspozycyjnej (w tym dokładne przemycie rany wodą z mydłem, podanie immunoglobuliny oraz serii szczepionek) gwarantuje niemal całkowitą skuteczność. Warunek jest jeden: procedurę trzeba wdrożyć przed wystąpieniem jakichkolwiek objawów chorobowych.
Nietoperze są pożytecznymi zwierzętami i znajdują się pod ochroną, jednak bezpośredni kontakt z nimi zawsze wiąże się z poważnym ryzykiem epidemiologicznym. Edukujmy swoje dzieci. Zabezpieczajmy zwierzęta domowe poprzez regularne szczepienia przeciwko wściekliźnie. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości związanych z kontaktem z dzikim zwierzęciem, niezwłocznie skontaktujcie się z lekarzem medycyny oraz inspekcją sanitarną.