16/05/2026
Dzisiejszy dzień był wyjątkowo ważny dla przyszłości Podjuch. Około 300 mieszkańców przyszło do DK „Krzemień” na spotkanie dotyczące planowanego osiedla sTBS. Sala była pełna mieszkańców, którzy przyszli nie po to, aby oglądać wizualizacje, ale żeby zadać konkretne pytania dotyczące przyszłości swojego osiedla.
Emocji było bardzo dużo. Ale trudno się temu dziwić, skoro mówimy o inwestycji, która może całkowicie zmienić charakter tej części Podjuch i sparaliżować lokalny układ komunikacyjny.
Mieszkańcy zadawali dziś bardzo konkretne pytania:
➡️ co z korkami?
➡️ co z przepustowością dróg?
➡️ gdzie mają parkować setki nowych samochodów?
➡️ jak ta infrastruktura ma wytrzymać ponad 500 nowych mieszkań?
I niestety — na wiele z tych pytań nadal nie padły konkretne odpowiedzi.
Co ważne, mieszkańcy wielokrotnie podkreślali, że nie są przeciwnikami rozwoju miasta ani budownictwa społecznego. Problemem nie jest sam sTBS ani idea mieszkań społecznych. Problemem jest złe planowanie przestrzenne i próba wciśnięcia ogromnego osiedla wielorodzinnego w część Podjuch o kameralnym, jednorodzinnym charakterze.
Projekt architektoniczny sam w sobie został przez wiele osób oceniony pozytywnie. Problemem pozostaje jednak lokalizacja oraz skala inwestycji kompletnie niedostosowana do możliwości komunikacyjnych tej części osiedla.
Mieszkańcy jasno wskazywali dziś, że górna część Podjuch powinna zachować swój obecny charakter zabudowy jednorodzinnej, natomiast budownictwo wielorodzinne i społeczne powinno być lokalizowane w miejscach lepiej skomunikowanych i przygotowanych.
Największy błąd popełniono jednak wcześniej — odwracając kolejność całego procesu. Najpierw ogłoszono konkurs architektoniczny i przygotowano wizualizacje, a dopiero później zaczęto rozmawiać z mieszkańcami. Tak nie powinno wyglądać odpowiedzialne planowanie miasta.
Najpierw powinny być rozmowa z mieszkańcami, analiza ruchu i dostępnej infrastruktury, odpowiedź na pytanie, czy ta lokalizacja jest w ogóle odpowiednia dla tak dużego osiedla. Dopiero później powinno się organizować konkurs architektoniczny.
Mieszkańcy Podjuch pokazali dziś bardzo wyraźnie, że oczekują zdrowego rozsądku, odpowiedzialnego planowania i szacunku dla charakteru swojego osiedla.
I dokładnie o to dziś chodzi w tej dyskusji.