22/04/2026
Kiedy Bóg tworzył strażaków
Kiedy Bóg tworzył strażaków i był już w szóstym dniu nadgodzin, pojawił się anioł i powiedział:
– Znowu to robisz? Wkładasz w to tyle pracy?
Bóg odpowiedział:
– Czy widziałeś specyfikację tego stworzenia?
Strażak musi być w stanie udźwignąć człowieka, a jednocześnie być delikatny. Musi być odporny na ogień, a jednocześnie mieć serce wrażliwe na ludzkie cierpienie. Musi być silny, aby wyważyć drzwi, a jednocześnie cierpliwy, by uspokoić przerażone dziecko. Musi widzieć rzeczy, których żaden człowiek nie powinien oglądać, a mimo to zachować wiarę w dobro.
Anioł zapytał:
– A co z tymi wszystkimi łzami, które mają spływać po ich twarzach, gdy przegrają walkę o ludzkie życie?
Bóg rzekł:
– To nie jest przeciek. To łza.
– Po co jest ta łza? – zapytał anioł.
Bóg odpowiedział:
– Jest to łza z ich własnego serca, która świadczy o ich ludzkości. To łza za tych, których nie udało się uratować. To łza, która przypomina im, że nie są bogami, ale sługami.
Anioł powiedział:
– Jesteś geniuszem, Panie. Stworzyłeś coś naprawdę niezwykłego.
Bóg z uśmiechem dodał:
– Ale to nie koniec. Ten strażak musi mieć także ogromne poczucie humoru, bo inaczej nie poradzi sobie z tym ciężarem. Musi być gotów zaryzykować własne życie dla zupełnie obcego człowieka.
– A co w zamian? – zapytał anioł.
– W zamian – powiedział Bóg – daję mu najpiękniejszą rzecz na świecie: wdzięczność tych, których ocalił.
Tekst autorstwa Justina Jonesa, tłumaczenie: Sławek Dechnik.