02/06/2026
Aktywność Ruchu Narodowego nie ogranicza się wyłącznie do działalności stricte politycznej. Reagujemy też na problemy etyczne i społeczne. Stoimy na stanowisku zapewnienia prawa do życia nienarodzonych i zakazu aborcji. Nie zgadzamy się na zabijanie dzieci w polskich szpitalach. Dlatego w dniu wczorajszym członkowie lubelskiego Ruchu Narodowego uczestniczyli w „Publicznym Różańcu o zatrzymanie aborcji” zorganizowanym przez Fundacja Życie i Rodzina - Polska (ŻiR).
Wspólna modlitwa odbyła się pod Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie przy Al. Kraśnickiej, w którym jak ujawniła Fundacja doszło do urodzenia żywego dziecka podczas aborcji. Ostatecznie dziecko poniosło śmierć poza organizmem matki. Szpital odmawia szczegółowych informacji na temat tego tragicznego zdarzenia, w związku z czym Fundacja zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez nieudzielenie pomocy medycznej dziecku, które urodziło się żywe.
O godz. 17. pod budynkiem szpitala zebrało się kilkadziesiąt osób, z zamiarem modlitwy w intencji ratowania polskich dzieci przed aborcyjną rzezią i pamięci zabitych dzieci w lubelskim szpitalu. Organizatorzy zapewnili odpowiednie nagłośnienie, były banery ze zdjęciami abortowanych dzieci. Zanim jednak rozpoczął się publiczny różaniec, odbyła się krótka konferencja prasowa z udziałem Kaja Godek, członka zarządu Zarządu Fundacji ŻiR.
Powszechnie znana aktywistka pro-life określiła zaistniałą w szpitalu sytuację mianem horroru. Oto bowiem urodził się żywy człowiek, którego zamierzano wcześniej zamordować. A następnie po narodzinach próbowano reanimować. Godek powiedziała, że nie było to jedyne dziecko, które straciło życie w tej lecznicy. Na przestrzeni ostatnich 3 lat miało miejsce 7 innych przypadków aborcji dokonanych pod pretekstem „zaburzeń adaptacyjnych u matki”. Zaapelowała o nagłośnienie tej bulwersującej historii. Odmowę ujawnienia bliższych danych dotyczących śmierci dziecka przez szpital, który powołuje się na rozporządzenie RODO, uznała za kuriozalne. Swoje wystąpienie zakończyła słowami „hańba ludziom, którzy do tego dopuścili!”.
Głos zabrała też Prezes Katolickiego Stowarzyszenia Diagnostów Laboratoryjnych, dr n. med. Elżbieta Puacz. Przypomniała o ślubowaniu przy wyborze zawodu medycznego, które nakazuje ratować życie. Tymczasem obecnie zamiast ratować życie, dopuszcza się do jego zabicia – po jego poczęciu. Na problemy natury psychiatrycznej u matki są odpowiedni lekarze a nie zabija się dziecko – wyjaśniła. „Jeżeli jako naród pozwalamy zabijać dzieci, które są przyszłością naszego narodu, to znaczy, że sami siebie wyniszczamy jako naród” – powiedziała.
Kolejny mówca – siostra Kapucynka Najświętszego Serca Jezusa reprezentująca Katolickie Stowarzyszenie Pielęgniarek i Położnych Polskich Oddział Lubelski stwierdziła, iż historia o zabiciu dziecka w szpitalu na Al. Kraśnickiej jest dla niej – jako pielęgniarki szokiem. Podobne poczynania na terenie szpitala są rzeczą haniebną. Za wielkie nieporozumienie uznała informację (przekazaną prasie przez szpital) o tym, iż na życzenie matki, (abortowane) dziecko zostało ochrzczone. „Która matka najpierw prosi o aborcję, a potem prosi o chrzest?” zadała retoryczne pytanie.
Kilka słów, z trudem opanowując wzruszenie, wypowiedziała też Izabela Konasiuk, położna i psycholog. Jako matka, która urodziła w tej placówce swe pierwsze dziecko, przypadek uśmiercenia dziecka w tym szpitalu określiła wstrząsającym.
Następnie przemówienie wygłosił Prezes okręgu lubelskiego RN Rafał Mekler. Z niepokojem zaznaczył, że oto Polska, kraj tak ciężko doświadczony totalitaryzmami, które dokonywały eksterminacji życia człowieka – jest po 80 latach od wojny krajem, który dopuszcza do sytuacji, gdzie zabija się dzieci. Mamy do czynienia z przerażającymi sytuacjami, kiedy w ciąży bliźniaczej losowo zabija się jedno z dzieci – grzmiał. Przypomina to pogańską ofiarę z dziecka. A należy przecież pamiętać, że wszystkie cywilizacje, które składały ofiary z dzieci, jak np. Aztekowie czy Babilon, te cywilizacje nie przetrwały.
Wytknął sprzeczność w rozumowaniu zwolenników aborcji. Skoro fundamentalnym prawem człowieka jest prawo do życia, z czym zgadzają się nawet zwolennicy aborcji, wszak oni też twierdzą, że mają prawo żyć. To dlaczego to prawo odbierają innym (nienarodzonym)? Mekler przestrzegł jednocześnie przed tym, że przyzwolenie na zabijanie człowieka z określonej przyczyny prowadzi do poszerzenia palety przyczyn o kolejne. Skoro dziś zabija się dzieci z przyczyn psychiatrycznych czy z powodów eugenicznych, to niebawem zaczniemy zabijać innych ze względu na sędziwy wiek czy niezaradność życiową – wyjaśnił.
Następnie Marek Wilczewski, koordynator Fundacji ŻiR w woj. lubelskim ogłosił, że wspólna modlitwa jest wyrazem sprzeciwu i głębokiej niezgody na proceder zabijania dzieci w szpitalach. Zapowiedział kolejne publiczne modlitwy. Najbliższa ma odbyć się w dniu 6 lipca br. Modlitwy będą trwać póki nie zaprzestanie się zabijania w placówce. Po czym zgromadzeni odmówili Różaniec.
Po modlitwie Kaja Godek podkreśliła, że choć spotkanie zorganizowane z powodu zgonu dziecka odbyło się w smutnej atmosferze, to nie należy tracić nadziei. Siłę daje bowiem modlitwa i aktywność. A zachodnią cywilizację europejską zbudowano przecież na zasadzie „Ora et labora” (łac. módl się i pracuj). Dlatego zachęcała do działalności na rzecz idei pro-life, wyjaśniając, że los nienarodzonych winien interesować każdego człowieka, który posiada sumienie i serce.