28/01/2022
NIEPOTRZEBNI, STARZY LUDZIE 💔
Przeczytajcie.
▪️Chorują – tworzą kolejki w przychodniach i aptekach, zajmują łóżka w szpitalach
▪️Potrzebują świadczeń – obciążają pewien trzeszczący Zakład
▪️Są roszczeniowi – domagają się atencji i opieki, jakbyśmy byli Im coś winni
▪️Słabo rozumieją realia świata – są technologicznie i informacyjnie wykluczeni
▪️Nie znają newsów – żyją opowieściami z mchu i paproci
▪️Źle używają TV – oglądają niewłaściwe kanały i programy
▪️Są na marginesie – w lokalach wybierają nie tych, których ich radzimy popierać
▪️Nie rozumieją gospodarki – trzymają walutę w bieliźniarce
▪️Za długo żyją – nie chcą przekazać spadku rodzinie
▪️Są samotni – narzekają i zrzędzą jakby byli sfrustrowani i nieszczęśliwi
▪️Mało konsumują – nie jadają na mieście, nie chodzą na biletowane wydarzenia, mają od lat ten sam telefon
Czy ten czarny obraz jest prawdziwy? Jako całość? Jako fragment?
Kto z nas, chociaż jeden raz…
Niech pierwszy rzuci kamień…
Jest takie miejsce i są tacy ludzie, którzy codziennym działaniem mówią – nie, to nie jest prawdziwy obraz.
To miejsce gdzie Seniorzy są potrzebni i ważni.
Gdzie nie są wykluczani ani dyskryminowani.
Gdzie pomimo podeszłego wieku uczą się, rozwijają i cieszą życiem.
To nasz Ośrodek Promyk Jesieni
To nasi podopieczni – Emeryci z różnymi zdrowotnymi wyzwaniami.
To nasze Panie prowadzące – Sewa, Irena i Małgorzata.
To miejsce może przestać istnieć – Ośrodek utracił finansowanie.
Możesz pomóc ❤️– udostępnij, wesprzyj zbiórkę
➡️ https://www.siepomaga.pl/promyk-jesieni ⬅️
Barbara: Byłam osobą bardzo samotną, czułam się wręcz niewidzialna. Jestem wdową, nie mam dzieci. Całe życie poświęciłam pracy zawodowej. Dzięki uczestnictwu w dziennych zajęciach Ośrodka moje życie diametralnie odmieniło się. Dziękuję naszym opiekunkom , które nigdy nie liczą swojego czasu, ani wysiłku dla dobra ośrodka. Dzielą się ze wszystkimi swoją radością i dobrą energią ,inspirują i mobilizują nas do działania. Pokazują nam że można mieć młode serce i nie bać się nowych wyzwań.
Tadeusz: Promyk Jesieni odmienił moje życie! Wcześniej na nic nie czekałem, dzień był podobny do dnia. A dziś stale coś się dzieje, nie mam czasu na smutki starości, nie użalam się nad sobą, jak dawniej, bo nasze Panie są pełne radości, pomysłów i mają wielkie serce dla nas wszystkich.
Elżbieta: Mam 75 lat jestem osobą samotną i w tej swojej samotności i wręcz beznadziei pytałam o sens życia i odpowiedź dostałam kiedy przyszłam pierwszy raz do Ośrodka. Tutaj życiu nadaje się sens, tu jest radość, znalazłam przyjaciół. Uczestniczę w ciekawych zajęciach, chodzę do teatru, kina. Zaczęłam żyć i przestałam wegetować jak to było wcześniej.
Bogdan: Jestem wdowcem od 8 lat. Po śmierci żony zawalił się mój świat, straciłem sens życia. Moja sąsiadka, która do „Promyka Jesieni” chodzi od lat, długo mnie namawiała na przyjście. Właściwie miałem przyjść tylko raz, stwierdzić, że to nie dla mnie. A dziś mija 6 lat, jak dzięki tym codziennym spotkaniom, naszym prowadzącym i ich zajęciom, chce mi się żyć, wierzę, że jutro będzie dobry dzień.
Stanisława: Dzięki naszemu Ośrodkowi wsparcia stałam się osobą aktywną i chce mi się żyć. Nasze opiekunki są troskliwe i czujemy że bardzo im zależy na nas. Dla nas osób samotnych ktoś bliski to skarb, a więc nasze Panie to nasze skarby.
Marta: Spotkania w Promyku Jesieni to moje szczęśliwe chwile. Tutaj spotykam ludzi w podobnym wieku. Bardzo lubię zajęcia z robót na drutach czy szydełku, bo potem mogę czapkę, czy szalik podarować bliskim. Panie prowadzące zajęcia mają dla mnie zawsze czas, dobrą radę i słowo otuchy. Tak naprawdę to widuję je częściej niż moje dzieci.
Wanda: Chodzę do Ośrodka od 2009 roku. Chcę podkreślić, że choć jestem Warszawianką, to nigdy wcześniej nie byłam tyle razy w Muzeum Narodowym, na wystawach czy w teatrze. Teraz o tych zdarzeniach z dumą opowiadam rodzinie.
Teresa: Chodzę do Ośrodka dzięki mojej córce. Ona martwiła się, że nie wychodzę z domu, tylko oglądam seriale. Początkowo nie wierzyłam, że coś się jeszcze w moim życiu zmieni, a dziś nie wyobrażam sobie życia bez tych spotkań. Tu poznałam nową przyjaciółkę, a panie prowadzące zajęcia zawsze służą pomocą, czy życzliwym wsparciem.
Basia: Do Ośrodka Wsparcia dla Osób Niepełnosprawnych „Promyk Jesieni” należę 7 lat i codziennie jestem obecna na zajęciach. Jestem bardzo zadowolona i moje koleżanki również. Mamy bardzo ciekawe wykłady, są bardzo dobrze opracowane tak, że każdy znajdzie dla siebie coś interesującego. Wyjeżdżamy na wycieczki, poznajemy zakątki naszego kraju, których samotnie nigdy nie zwiedziłabym. Tutaj na emeryturze stałam się optymistką.
Teresa: W Ośrodku Wsparcia „Promyk Jesieni” panuje spokój i kultura. Wszyscy się szanujemy i pomagamy sobie nawzajem, z wielką radością spędzamy wspólnie czas. Nasze Panie opiekunki są dla nas bardzo dobre, o wysokiej kulturze osobistej, bardzo mądre. Posiadają dużą wiedzę i przekazują ją nam. Służą radą i o co się zwrócimy to nam pomagają. Razem ładnie śpiewamy, mamy też swój chór. Mamy warsztaty rękodzielnicze i wykonujemy ciekawe prace. Oczekujemy dnia, kiedy są warsztaty: siłownia pamięci, na których rozwiązujemy ćwiczenia, niektóre są łatwe, a nieraz trudniejsze (ale to potrzebne dla naszej pamięci). Za to wszystko bardzo dziękuję naszym opiekunom i wykładowcom, za ich wspaniałą pracę. Bardzo proszę, moje koleżanki również, żeby nasz ośrodek był nadal czynny i sprawiał dożo radości osobom w jesieni życia.