25/05/2026
Jakie są potrzeby osób opuszczających zakłady penitencjarne w Polsce? Na to pytanie Karolina Bloch i dr Joanna Klimczak szukały odpowiedzi w najnowszym raporcie IWS.
Sprawnie funkcjonujące państwo musi bowiem znać odpowiedź na to pytanie – nie tylko dlatego, że pomoc drugiemu człowiekowi to moralny obowiązek, lecz także odpowiednie wdrożenie opuszczających zakłady karne do życia w społeczeństwie to zmniejszenie ryzyka, że popełniać oni będą kolejne przestępstwa i znów trafią na utrzymanie państwa.
🔴 Wnioskujący o pomoc postpenitencjarną oczekują przede wszystkim wsparcia finansowego. Zarazem osoby odpowiedzialne za udzielanie tego wsparcia dostrzegają nadużywanie tego rodzaju pomocy przez wnioskujących. Widać też nasilające się roszczeniowe postawy beneficjentów.
🔴 Do największych wyzwań i problemów osób opuszczających zakłady karne należą bezdomność, uzależnienia, zadłużenie, ciężkie choroby, niepełnosprawność lub podeszły wiek, brak uprawnień do świadczeń społecznych. Coraz częściej dochodzi do trudnych przypadków, gdy różne problemy się nakładają na siebie. Przykładem są więźniowie, którzy z racji wieku i schorowania nie są w stanie podjąć pracy, a jednocześnie nie przysługują im ani świadczenia emerytalne, ani renta i nie mają nikogo bliskiego ani dachu nad głową. Jednocześnie widać, że pop**acja więzienna starzeje się. Oznacza to, że przyszli byli więźniowie coraz częściej mogą wymagać pomocy.
🔴 Eksperci zajmujący się przyznawaniem pomocy dostrzegają, że nie wszyscy opuszczający zakłady karne potrzebują wsparcia, a przynajmniej nie w jednakowym stopniu. Bywa bowiem tak, że widać, iż pomoc nie zmieni sytuacji beneficjenta, gdyż nie wpłynie na jego dotychczasowe przyzwyczajenia i sposób życia (dotyczy to głównie "stałych klientów" jednostek penitencjarnych i "roszczeniowych klientów"). Eksperci uważają, że wskazane byłoby kierowanie większych środków do osób, które chcą współpracować, a uszczuplanie ich do pozostałych. Tyle że to wymagałoby narzędzi oceny, które dziś są mocno ograniczone.
🔴 Autorki raportu zauważają, że podmioty świadczące pomoc postpenitencjarną nie mają żadnych narzędzi do weryfikowania słów beneficjenta. Obecne możliwości to bazowanie na doświadczeniu danego pracownika oraz stosowanie ograniczonego zaufania przez np. udzielanie pomocy w kolejnych transzach. Obowiązujący system uniemożliwia ewaluację wydatków przeznaczonych na pomoc postpenitencjarną. Żaden z podmiotów świadczących tę pomoc nie ma narzędzi, a przede wszystkim prawa do weryfikacji sposobu wykorzystania pomocy udzielonej beneficjentom.
🔴 W toku rozmów autorek z ekspertami udało się ustalić, że skuteczną formą pomocy postpenitencjarnej są miejsca zamieszkania, w których byli więźniowie mogą przez pewien czas (kilka miesięcy) mieszkać bez pokrywania opłat, a jednocześnie albo pracować i odkładać pieniądze na przyszłość (ewentualnie spłacać długi), albo zanim podejmą pracę, mieć możliwość podjęcia terapii. W ten sposób na byłego więźnia nie spada naraz cała gama problemów i może stopniowo rozwiązywać swoje problemy jeden po drugim.
Znacznie więcej informacji można znaleźć w raporcie autorstwa Karoliny Bloch i dr Joanny Klimczak. Link w komentarzu.