Towarzystwo Pomocy Młodzieży

Towarzystwo Pomocy Młodzieży Towarzystwo Pomocy Młodzieży jest organizacją pozarządową istniejącą od 1989 roku. Jesteśmy Organizacją Pożytku Publicznego. KRS 0000009830.

Towarzystwo Pomocy Młodzieży prowadzi Niepubliczną Specjalistyczną Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną zarejestrowaną w Mazowieckim Kuratorium Oświaty. Towarzystwo Pomocy Młodzieży realizuje programy społeczne: profilaktyczne, terapeutyczne, rozwojowe, edukacyjne na rzecz młodzieży i dorosłych. Programy Towarzystwa służą młodzieży i dorosłym w nabieraniu większej świadomości swoich uczuć i potrze

b, inicjują i wspierają proces zmian prowadzących do aktywnego, satysfakcjonującego życia rodzinnego, społecznego, jak i zawodowego. Towarzystwo działa na rzecz osób w trudnej sytuacji życiowej – dotkniętych przemocą, wykluczeniem, ubóstwem, doświadczających kryzysów zdrowia psychicznego. Oferuje kompleksową pomoc profilaktyczną i terapeutyczną w wychodzeniu z kryzysów, w rozwijaniu swoich umiejętności, we wzmacnianiu własnej podmiotowości i autonomii, pełnieniu różnorodnych ról społecznych i zawodowych, podejmowaniu jak najlepszych dla siebie decyzji,
Działania prowadzimy w siedzibie TPM przy ul. Nowolipki 2 w Warszawie. Bliższych informacji udzielamy telefonicznie pod numerami (22) 887 88 05 od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 – 15.00.

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Życia - to idealny moment, by na chwilę się zatrzymać i zadać sobie to ważne pytanie. 🙋‍♂...
27/08/2026

Dziś obchodzimy Narodowy Dzień Życia - to idealny moment, by na chwilę się zatrzymać i zadać sobie to ważne pytanie. 🙋‍♂️

Zastanawiałeś/aś się kiedyś, co tak naprawdę buduje nasze szczęście? Psychologia mówi jasno: dobrostan to nie tylko chwilowe przyjemności czy kolejne sukcesy na koncie. To przede wszystkim poczucie głębokiego SENSU - świadomość, że nasze działania i relacje mają znaczenie. 💫

Twórca logoterapii, Viktor Frankl, podkreślał, że sens jest naszym największym psychologicznym „buforem”. Chroni nas przed przeciążeniem i pomaga odzyskać równowagę nawet po największych kryzysach.

Co zyskujemy, odnajdując sens w codzienności? Badania pokazują, że:
✔️ znacznie lepiej radzimy sobie ze stresem,
✔️ mamy wyższą odporność psychiczną,
✔️ rzadziej dopada nas wypalenie czy spadek nastroju,
✔️ czujemy większą satysfakcję z życia i mamy paliwo do działania!

Poczucie celu to nasz wewnętrzny kompas. 👇 A co dla Ciebie nadaje sens codzienności? Rodzina, pasja, praca, a może małe, poranne rytuały? Podziel się w komentarzu!

Dzień dobry!Łapcie piątą część! Dobrego dnia!Kiedy psychiatria naprawdę zaczęła leczyć. Rewolucja, która zmieniła życie ...
26/08/2026

Dzień dobry!
Łapcie piątą część! Dobrego dnia!

Kiedy psychiatria naprawdę zaczęła leczyć. Rewolucja, która zmieniła życie milionów ludzi
Jeszcze nie tak dawno temu możliwości leczenia osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi były bardzo ograniczone. Lekarze potrafili rozpoznać chorobę, ale często nie byli w stanie skutecznie pomóc. Dla wielu pacjentów diagnoza oznaczała wieloletni pobyt w szpitalu psychiatrycznym.
Prawdziwy przełom nastąpił w połowie XX wieku.
W latach 50. odkryto pierwszy skuteczny lek przeciwpsychotyczny – chlorpromazynę. Było to wydarzenie porównywane do odkrycia antybiotyków w leczeniu chorób zakaźnych. Po raz pierwszy wielu pacjentów ze schizofrenią mogło doświadczyć wyraźnego zmniejszenia objawów i wrócić do życia poza murami szpitala.
Niedługo później pojawiły się kolejne grupy leków – przeciwdepresyjne, przeciwlękowe i stabilizujące nastrój. Nie były idealne, często powodowały działania niepożądane, ale otworzyły zupełnie nowy rozdział w psychiatrii.
Jednocześnie rozwijała się psychoterapia.
Coraz lepiej rozumiano, że samo zmniejszenie objawów nie zawsze wystarcza. Człowiek potrzebuje także wsparcia w odbudowaniu relacji, poczucia bezpieczeństwa, sprawczości i jakości życia. Dlatego leczenie zaczęło łączyć farmakoterapię z psychoterapią, psychoedukacją oraz pomocą rodzinie.
Zmieniało się również spojrzenie na pacjenta.
Coraz częściej odchodzono od wielkich zamkniętych szpitali psychiatrycznych na rzecz leczenia bliżej miejsca zamieszkania. Zaczęto dostrzegać, że osoba chorująca psychicznie nie powinna być definiowana przez diagnozę. Ma swoje marzenia, role społeczne, rodzinę i prawo do życia w swojej społeczności.
To właśnie wtedy coraz większego znaczenia nabrały prawa pacjenta – prawo do informacji, świadomej zgody na leczenie, poszanowania godności i zachowania tajemnicy medycznej. Był to ogromny krok w stronę psychiatrii opartej nie tylko na wiedzy, ale również na szacunku.
Dzisiaj wiemy, że nie istnieje jedna uniwersalna metoda leczenia. U jednej osoby najlepsze efekty przyniesie psychoterapia, u innej farmakoterapia, a najczęściej – połączenie obu tych form wsparcia. Coraz większą rolę odgrywają także aktywność fizyczna, zdrowy sen, wsparcie społeczne i profilaktyka.
Największą zmianą ostatnich kilkudziesięciu lat nie są jednak same leki. Jest nią zmiana sposobu myślenia. Coraz częściej pytamy nie tylko: „Jakie objawy ma pacjent?”, ale również: „Jak możemy pomóc mu odzyskać dobre życie?”
I właśnie to jest kierunek, w którym współczesna psychiatria stara się podążać.

Zapraszamy rodziców z Warszawy na BEZPŁATNY warsztat psychoedukacyjny! 💙Podczas spotkania dowiesz się m.in.:👉 Jakie są p...
25/08/2026

Zapraszamy rodziców z Warszawy na BEZPŁATNY warsztat psychoedukacyjny! 💙

Podczas spotkania dowiesz się m.in.:
👉 Jakie są potrzeby nastolatków i z czego tak naprawdę wynika ich bunt?
👉 Jak z podobnymi wyzwaniami radzą sobie inni rodzice?
👉 Jakie znaczenie (i zagrożenia) w życiu nastolatka ma internet?
👉 Dlaczego Wasza relacja się zmienia i po jakie zasoby warto sięgnąć, by ją odbudować?
👉 Gdzie i kiedy szukać profesjonalnej pomocy?

🗓 KIEDY: 26.09.2026 (sobota), godz. 9:30 – 17:00
📍 GDZIE: Towarzystwo Pomocy Młodzieży, ul. Nowolipki 2, Warszawa
👩‍🏫 PROWADZĄCE: Dorota Gąsiorowska i Anna Przeradzka (psycholożki, terapeutki, trenerki)

📩 ZAPISY:
Wyślij zgłoszenie na adres: [email protected]
Czekamy na maile tylko do 23.09.2026!

Oferta jest nieodpłatna dla mieszkańców Warszawy. Projekt współfinansuje miasto stołeczne Warszawa

Cześć! Dziś wpada świeżutka czwarta część historii psychiatrii :) dobrej środy życzymy!XX wiek. Genialne odkrycia, wielk...
19/08/2026

Cześć!
Dziś wpada świeżutka czwarta część historii psychiatrii :) dobrej środy życzymy!

XX wiek. Genialne odkrycia, wielkie błędy i najtrudniejszy rozdział w historii psychiatrii
Jeśli XIX wiek był czasem narodzin nowoczesnej psychiatrii, to XX wiek przyniósł prawdziwą eksplozję wiedzy. Nigdy wcześniej nie rozwijała się ona tak szybko. Niestety, obok przełomowych odkryć pojawiły się również metody, które dziś budzą ogromny sprzeciw.
To właśnie wtedy swoje teorie rozwijali ludzie, których nazwiska zna niemal każdy.
Zygmunt Freud zwrócił uwagę na rolę nieświadomości i dziecięcych doświadczeń. Choć wiele jego poglądów zostało później zweryfikowanych lub odrzuconych, to właśnie on sprawił, że zaczęto rozmawiać o psychice w zupełnie nowy sposób.
Jego uczeń, Carl Gustav Jung, poszedł własną drogą. Interesował się symbolami, archetypami i tym, jak nieświadomość wpływa na nasze życie. Do dziś jego koncepcje inspirują wielu psychoterapeutów.
W tym samym czasie Emil Kraepelin stworzył pierwszą nowoczesną klasyfikację zaburzeń psychicznych. To dzięki jego pracy zaczęto rozróżniać poszczególne choroby na podstawie ich przebiegu i objawów, a nie tylko pojedynczych symptomów.
Kolejną ważną postacią był Eugen Bleuler, który wprowadził termin „schizofrenia”. Chciał odejść od wcześniejszych określeń i lepiej opisać istotę tego zaburzenia.
W Polsce ogromny wpływ na rozwój psychiatrii mieli między innymi Antoni Kępiński, Jan Mazurkiewicz, Tadeusz Bilikiewicz i Kazimierz Dąbrowski. Kępiński przypominał, że za każdą diagnozą stoi człowiek, a relacja między lekarzem a pacjentem jest równie ważna jak sama wiedza medyczna. Dąbrowski z kolei pokazał, że kryzysy psychiczne mogą czasem stać się impulsem do rozwoju i głębokiej przemiany.
Niestety, XX wiek to także okres, o którym psychiatria nigdy nie powinna zapomnieć.
W poszukiwaniu skutecznych metod leczenia stosowano insulinowe śpiączki, terapię wstrząsową środkami chemicznymi czy lobotomię – zabieg polegający na uszkadzaniu połączeń w płatach czołowych mózgu. Wiele z tych metod okazało się nieskutecznych lub powodowało dramatyczne konsekwencje dla pacjentów.
Najciemniejszym rozdziałem była jednak II wojna światowa.
Nazistowski program T4 doprowadził do masowego mordowania osób chorujących psychicznie i z niepełnosprawnościami. Tysiące ludzi zostało pozbawionych życia tylko dlatego, że uznano ich za „nieprzydatnych”. Była to jedna z największych zbrodni w historii medycyny i bolesne przypomnienie, do czego prowadzi odebranie człowiekowi godności.
Paradoksalnie właśnie po tych tragicznych doświadczeniach świat jeszcze mocniej zaczął podkreślać prawa pacjenta, znaczenie etyki oraz konieczność ochrony osób w kryzysie psychicznym.
Historia XX wieku uczy nas, że rozwój nauki musi zawsze iść w parze z szacunkiem dla człowieka. Nawet najbardziej zaawansowana wiedza nie ma wartości, jeśli zabraknie empatii.
To właśnie dlatego współczesna psychiatria coraz częściej mówi nie tylko o leczeniu choroby, ale przede wszystkim o wspieraniu człowieka.

Żegnamy naszą Koleżankę i Przyjaciółkę Monikę Gajdzik. Była współzałożycielką TPM, prowadziła grupy, terapię rodzinną, i...
10/08/2026

Żegnamy naszą Koleżankę i Przyjaciółkę Monikę Gajdzik. Była współzałożycielką TPM, prowadziła grupy, terapię rodzinną, indywidualne spotkania terapeutyczne i konsultacje psychiatryczne. Była wspaniałą psychiatrką, miała dar czytania ludzi i nawiązywania z nimi wyjątkowej więzi. Ciepła, empatyczna, pełna energii i pomysłów. Wspaniała nauczycielka, inspirowała nas w fachu terapeutycznym i w życiu. Nie zapomnimy Twojego śmiechu i błysku zadziorności w oku.

Dziękujemy z całego serca za przekazanie nam 1,5% podatku! ❤️Każda Wasza decyzja o wsparciu TPM to dla nas ogromny wyraz...
06/08/2026

Dziękujemy z całego serca za przekazanie nam 1,5% podatku! ❤️

Każda Wasza decyzja o wsparciu TPM to dla nas ogromny wyraz zaufania. To także realna pomoc dla naszych podopiecznych w ich drodze do zdrowego, satysfakcjonującego życia. Wspólnie tworzymy lepszą przyszłość młodych ludzi i ich bliskich! ✨

Zebraną kwotę przeznaczymy na sfinansowanie indywidualnych spotkań młodzieży i jej rodzin z naszymi specjalistami (psychologami, terapeutami oraz prawniczką). Niewielka część tych środków pokryje niezbędne koszty administracyjne. Dziękujemy, że jesteście z nami!

Dzień dobry upalnie! Wrzucamy dziś trzecią część opowieści o historii psychiatrii. Zachęcamy do lektury, najlepiej gdzie...
05/08/2026

Dzień dobry upalnie!
Wrzucamy dziś trzecią część opowieści o historii psychiatrii.
Zachęcamy do lektury, najlepiej gdzieś w cieniu I wśród zieleni!
Dbajcie dziś o siebie bo upał zapowiada się bezlitosny.

Od kajdan do godności. Jak narodziła się nowoczesna psychiatria
Przez wiele stuleci osoby chorujące psychicznie nie były leczone – były przede wszystkim izolowane. Zamykano je w przytułkach, piwnicach czy zakładach opiekuńczych, gdzie często bardziej przypominały więźniów niż pacjentów.
Dopiero XVIII wiek przyniósł przełom.
Jedną z najważniejszych postaci tego okresu był francuski lekarz Philippe Pinel, nazywany dziś ojcem nowoczesnej psychiatrii. Według przekazów to właśnie on symbolicznie uwolnił pacjentów z kajdan w paryskim szpitalu Bicêtre. Niezależnie od tego, jak dokładnie wyglądało to wydarzenie, jego znaczenie było ogromne.
Pinel pokazał światu, że osoba chorująca psychicznie przede wszystkim pozostaje człowiekiem, któremu należy się szacunek, opieka i leczenie.
Była to prawdziwa rewolucja.
W tym samym czasie rozwijała się wiedza medyczna. Lekarze coraz częściej próbowali znaleźć biologiczne przyczyny zaburzeń psychicznych, prowadząc obserwacje i opisując przebieg chorób. Pojawiały się pierwsze klasyfikacje, rozwijała się anatomia mózgu i neurologia.
Nie wszystkie pomysły okazały się jednak trafne.
W XVIII i XIX wieku ogromną popularność zdobyła frenologia – teoria zakładająca, że cechy charakteru i zdolności człowieka można odczytać z kształtu czaszki. Dziś wiemy, że była to błędna koncepcja, jednak paradoksalnie przyczyniła się do rozwoju badań nad budową i funkcjonowaniem mózgu.
To właśnie historia nauki pokazuje, że nawet błędne hipotezy potrafią prowadzić do ważnych odkryć.
XIX wiek był okresem niezwykle dynamicznego rozwoju psychiatrii. Powstawały nowe szpitale, rozwijały się uniwersytety, a lekarze coraz dokładniej opisywali różne zaburzenia psychiczne. Zaczęto odróżniać poszczególne jednostki chorobowe i szukać skuteczniejszych metod leczenia.
Nie oznacza to jednak, że wszystko wyglądało tak, jak dziś.
Wciąż stosowano metody, które z naszej perspektywy wydają się okrutne lub nieskuteczne. Medycyna uczyła się metodą prób i błędów. Ale po raz pierwszy najważniejszym celem stawało się leczenie, a nie karanie czy izolowanie.
I właśnie wtedy psychiatria zaczęła przypominać dziedzinę medycyny, którą znamy współcześnie.
💙 Dla mnie historia Pinela niesie bardzo ważną lekcję. Prawdziwy postęp w medycynie zaczyna się wtedy, gdy człowiek przestaje być postrzegany wyłącznie przez pryzmat swojej choroby. Diagnoza może opisywać objawy, ale nigdy nie definiuje całej osoby.

Cześć,  zapraszamy na kolejną część opowieści o histori psychiatri. Średniowiecze. Gdy chorobę psychiczną mylono z opęta...
31/07/2026

Cześć, zapraszamy na kolejną część opowieści o histori psychiatri.
Średniowiecze. Gdy chorobę psychiczną mylono z opętaniem

Kiedy dziś rozmawiam z pacjentami o zdrowiu psychicznym, często słyszę: „Na szczęście żyjemy w innych czasach.” I rzeczywiście – historia pokazuje, jak ogromną drogę przeszliśmy.
Po pierwszych próbach naukowego wyjaśnienia zaburzeń psychicznych w starożytności nastąpił okres, który dla wielu chorych był wyjątkowo trudny.
W średniowiecznej Europie dominowało przekonanie, że cierpienie psychiczne ma przede wszystkim podłoże religijne. Osoby doświadczające omamów, urojeń czy nietypowych zachowań często uznawano za opętane przez złe duchy albo ukarane za grzechy. Zamiast leczenia spotykały się z lękiem, odrzuceniem i społecznym wykluczeniem.
Co ciekawe, w tym samym czasie świat arabski rozwijał medycynę w zupełnie innym kierunku.
Już w VIII i IX wieku powstawały tam pierwsze placówki przypominające dzisiejsze szpitale psychiatryczne. Stosowano nie tylko leczenie farmakologiczne dostępne w tamtych czasach, ale również rozmowę, muzykę, kąpiele czy spokojne otoczenie. Lekarze tacy jak Razes, Ali Ibn Sahl Rabban al-Tabari czy Awicenna opisywali depresję, manię, halucynacje, padaczkę i inne zaburzenia, szukając ich biologicznych przyczyn, a nie wyjaśnień nadprzyrodzonych.
To pokazuje, że rozwój nauki nie przebiegał wszędzie jednakowo.
W Europie chorzy psychicznie często trafiali do przytułków lub miejsc odosobnienia. Ich pobyt miał zapewnić bezpieczeństwo otoczeniu, ale rzadko wiązał się z rzeczywistą pomocą terapeutyczną. Dominowały izolacja i kontrola, a nie leczenie.
Dziś łatwo oceniać tamte czasy z perspektywy współczesnej wiedzy. Warto jednak pamiętać, że każda epoka tłumaczyła świat na podstawie tego, co wtedy rozumiała.
Na szczęście z czasem zaczęło pojawiać się coraz więcej lekarzy, którzy zadawali sobie inne pytanie. Nie: „Jak ukarać chorego?”, ale „Jak mu pomóc?”
I właśnie to pytanie zapoczątkowało jedną z największych rewolucji w historii psychiatrii.

Dzień dobry! Dziś zaczynamy cykl artykułów dotyczący historii psychiatrii, zapraszamy do lektury I życzymy przyjemnego c...
30/07/2026

Dzień dobry!

Dziś zaczynamy cykl artykułów dotyczący historii psychiatrii, zapraszamy do lektury I życzymy przyjemnego czwartku🙂

Dziś wiemy, że depresja, schizofrenia czy zaburzenia lękowe są chorobami wymagającymi profesjonalnej pomocy. Ale przez większość historii ludzkości wcale tak nie było.

Osoby cierpiące psychicznie budziły strach. Wierzono, że zostały opętane przez złe duchy, ukarane przez bogów albo po prostu są „szalone”. Zamiast leczenia często doświadczały odrzucenia, izolacji, a niekiedy nawet przemocy.

Dopiero starożytni Grecy zaczęli patrzeć na ludzką psychikę w bardziej racjonalny sposób. Hipokrates odrzucił przekonanie o nadprzyrodzonych przyczynach chorób i uznał, że cierpienie psychiczne ma naturalne podłoże. Był to prawdziwy przełom – pierwszy krok w kierunku medycyny, jaką znamy dzisiaj.

To właśnie wtedy narodziła się teoria czterech humorów: krwi, żółci, czarnej żółci i flegmy. Choć współczesna nauka już jej nie uznaje, pozostawiła po sobie coś, co funkcjonuje do dziś – określenia temperamentów: sangwinik, choleryk, melancholik i flegmatyk.

Mało kto wie również, że samo słowo „psychiatria” pojawiło się dopiero w 1808 roku. Pochodzi od greckich słów psyche (dusza, umysł) i iatros (lekarz). To wtedy zaczęto traktować leczenie zaburzeń psychicznych jako odrębną dziedzinę medycyny.

Patrząc na historię psychiatrii, trudno nie zauważyć jednej rzeczy – rozwój tej dziedziny to przede wszystkim historia zmieniającego się podejścia do człowieka. Od lęku i stygmatyzacji do próby zrozumienia, empatii i leczenia opartego na wiedzy.
I chyba właśnie to jest najważniejsza lekcja historii – zanim ocenimy czyjeś zachowanie, warto zastanowić się, z jakim cierpieniem ta osoba może się mierzyć.

Fot.RDNE stock project

Cześć, czy zastanawialiście się kiedyś, czym właściwie jest zaburzenie psychiczne? I dlaczego nie każda trudność oznacza...
29/07/2026

Cześć, czy zastanawialiście się kiedyś, czym właściwie jest zaburzenie psychiczne? I dlaczego nie każda trudność oznacza chorobę?

W codziennych rozmowach często używamy takich określeń jak „choroba psychiczna”, „problemy psychiczne” czy „zaburzenie”. Zdarza się, że traktujemy je jak synonimy. Tymczasem współczesna psychiatria coraz częściej posługuje się pojęciem zaburzenia psychicznego, ponieważ słowo „choroba” może sugerować coś jednoznacznego, łatwego do wykrycia i wyraźnie oddzielonego od zdrowia. W obszarze psychiki granice bywają jednak znacznie bardziej złożone.
Według współczesnych klasyfikacji diagnostycznych, takich jak ICD-11 i DSM-5, zaburzenie psychiczne to nie pojedynczy objaw, chwilowy spadek nastroju ani zachowanie, które po prostu komuś się nie podoba. Jest to zespół trudności obejmujących sposób myślenia, przeżywania emocji lub zachowania, który wiąże się z istotną dysfunkcją procesów psychologicznych, biologicznych albo rozwojowych.

Najczęściej zaburzenie psychiczne powoduje również wyraźne cierpienie lub utrudnia funkcjonowanie w ważnych obszarach życia: w rodzinie, relacjach, pracy, szkole czy codziennych obowiązkach.

Nie każda trudna reakcja jest zaburzeniem
To bardzo ważne, ponieważ naturalne reakcje człowieka bywają dziś zbyt szybko patologizowane.
Smutek po stracie bliskiej osoby, silny stres po trudnym wydarzeniu, kryzys życiowy czy czasowe pogorszenie funkcjonowania nie muszą oznaczać zaburzenia psychicznego. Mogą być zrozumiałą reakcją na sytuację, w której znalazł się człowiek.
Podobnie zachowania nieakceptowane przez część społeczeństwa, związane na przykład z poglądami politycznymi, religią, seksualnością czy stylem życia, same w sobie nie są zaburzeniem psychicznym. O zaburzeniu możemy mówić dopiero wtedy, gdy występuje rzeczywista dysfunkcja danej osoby, a nie jedynie konflikt pomiędzy jednostką a oczekiwaniami otoczenia.

Diagnoza nie jest wyrokiem
Rozpoznanie zaburzenia psychicznego ma przede wszystkim pomagać specjalistom:
– lepiej zrozumieć problemy pacjenta,
– zaplanować odpowiednią formę pomocy,
– przewidywać możliwy przebieg trudności,
– oceniać skuteczność leczenia lub psychoterapii.
Sama diagnoza nie mówi jednak wszystkiego o człowieku. Dwie osoby z takim samym rozpoznaniem mogą mieć zupełnie inne doświadczenia, potrzeby, zasoby i sposoby radzenia sobie.
Warto również pamiętać, że rozpoznanie zaburzenia nie oznacza automatycznie konieczności zastosowania każdej możliwej formy terapii czy leczenia farmakologicznego. Decyzja o pomocy powinna uwzględniać między innymi nasilenie objawów, poziom cierpienia, wpływ trudności na życie, ryzyko związane z brakiem leczenia, współwystępujące problemy zdrowotne oraz indywidualną sytuację danej osoby.
Zdarza się też sytuacja odwrotna: ktoś może nie spełniać wszystkich kryteriów konkretnego rozpoznania, a mimo to realnie cierpieć i potrzebować wsparcia. Brak formalnej diagnozy nie powinien odbierać człowiekowi prawa do pomocy.

Człowiek to więcej niż diagnoza
Klasyfikacje są potrzebne, ale mają swoje ograniczenia. Ułatwiają specjalistom porozumiewanie się, prowadzenie badań i planowanie leczenia. Nie są jednak pełnym opisem człowieka.

Za diagnozą zawsze znajduje się konkretna historia: relacje, doświadczenia, straty, potrzeby, sposoby przetrwania, mocne strony i nadzieje.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie:
„Co jest z tobą nie tak?”,
warto czasem zapytać:
„Co ci się przydarzyło?”, „Z czym jest ci trudno?” oraz „Jakiej pomocy teraz potrzebujesz?”
Rozmawiajmy o zdrowiu psychicznym bez upraszczania, oceniania i stygmatyzowania. Zaburzenie psychiczne nie definiuje całego człowieka. Jest tylko jednym z elementów jego aktualnego doświadczenia.

A jak Wy rozumiecie pojęcie zdrowia psychicznego? Czy Waszym zdaniem w przestrzeni publicznej zbyt łatwo nadajemy ludziom etykiety?

Fot.Ron Lach
Źródło : "Psychiatria, rozpoznania wg ICD-11 " P.Gałecki, A.Szulc

Adres

Nowolipki 2
Warsaw
00-160

Telefon

+48508350320

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Towarzystwo Pomocy Młodzieży umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Towarzystwo Pomocy Młodzieży:

Skróty

Udostępnij