18/08/2026
Miód, czosnek, suszone śliwki i… winyl Wiktora Coja. Artefakty od P***ków, mające większą wartość niż dolary, ruble czy euro.
Pamiętam, jak prawie dwa lata temu wpadliśmy na pomysł pomocy P***kom z Naddniestrza. Było blisko Świąt Bożego Narodzenia. Trochę sezon ogórkowy w roku działalności. Dostałem informację od Karola Kazimierczaka na temat problemów z dostawami gazu w regionie. Tysiące osób w Naddniestrzu nie miały dostępu do ogrzewania. W tym nasi rodacy. Sytuacja znacznie się pogorszyła.
Telefon do ówczesnego skarbnika Przemka Hołtysa z pytaniem, jakie są nasze możliwości finansowe. Były naprawdę niewielkie. Dopiero po czasie wspomina, że kiedy usłyszał o tym pierwszy raz, uznał mnie za wariata, ale z grzeczności mi tego nie przekazał.
Policzyliśmy siły. Wyszło nam, że Młodzież Wszechpolska ma ludzi i pomysł, ale brakuje nam pieniędzy. Choćby na start. Jak się później okazało, odpowiedź na ten i inne problemy tkwiła w synergii. Potrzebowaliśmy drugiego organizatora. Spotkanie z Bartosz Malewski, wypracowanie warunków współpracy i szybkie przejście do roboty. Marsz Niepodległościzostało współorganizatorem „Kocham Polskę”. Dzięki za to. Bez Waszego wkładu nic by nie wyszło.
W ciągu ostatnich miesięcy byłem w Naddniestrzu trzykrotnie. Pierwsza wyprawa wraz z Rafał Buca - Działalność Publicznaodbyła się trochę w ciemno. Przemierzając marszrutką pół Mołdawii z wózkiem inwalidzkim, poznaliśmy wspaniałych ludzi i nagraliśmy dokument, który możecie obejrzeć na Nowy Ład. Ostatnia nasza wyprawa liczyła 20 osób i kilka aut. Już nie w ciemno. Pojechaliśmy w pełnej jasności, wprost do przyjaciół.
Przez cały okres kampanii dostarczyliśmy do Naddniestrza 10 lodówek, 10 pralek, dwa zaawansowane wózki inwalidzkie, dwa łóżka rehabilitacyjne, chodzik dla dzieci z porażeniem mózgowym, 8 laptopów do nauki, projektory, tablicę interaktywną, kilkadziesiąt kuchenek, lekarstwa, podgrzewacz do wody i pewnie coś, czego nie wymieniłem. Na miejscu zorganizowaliśmy również pakiety żywnościowe.
W ubiegłym tygodniu po raz kolejny okazało się, że jeśli człowiek chce i idzie do przodu, to wszystko zaczyna się układać. Motocykliści z Rajdu Katyńskiego organizowali wyjazd polskiej młodzieży z Naddniestrza do Polski. Dwa tygodnie wypełnione zwiedzaniem. Problem polegał na braku transportu. Jako KP bez wahania postanowiliśmy sfinansować koszt autokaru. Dzięki tej współpracy udało nam się ugościć w Centrum Kształcenia Młodzieży "Kuźnia" naszych przyjaciół z Rybnicy i Swobody Raszków. To niezwykłe ukoronowanie naszej akcji. Dziękuję również za obecność patronowi honorowemu naszej akcji Marszałkowi Krzysztof Bosak.
To jednak dopiero początek. Musimy dokonać ewaluacji naszej akcji, uzupełnić wszystkie formalności, ale wiem dziś jedno. „Kocham Polskę” i nasza pomoc na Kresy dopiero się zaczyna.
Najlepszym podsumowaniem naszej akcji będzie jednak cytat. Znalazł się na własnoręcznie wykonanej okładce płyty, którą otrzymałem od naszej polskiej przyjaciółki z Rybnicy:
„Musisz być silny.
Musisz umieć powiedzieć:
Ręce precz ode mnie!
Musisz być silny,
Bo inaczej – po co istnieć?”
Кино.