18/08/2026
🟦Historia tężni „Natolinka” w Lasku Brzozowym na Ursynowie to nie historia jednej pechowej awarii. To historia inwestycji, która od początku miała problemy z terminami, przetargami i rosnącymi kosztami.
🌿 Wszystko zaczęło się od Budżetu Obywatelskiego na 2022 rok. Na tężnię zagłosowało 1732 mieszkańców, a koszt projektu określono na 420 tys. zł. Miało powstać niewielkie miejsce rekreacji z tężnią, ławkami, dojściem i niezbędną infrastrukturą.
I wtedy zaczęły się schody.
❌ W 2022 roku tężni nie udało się wybudować. Dzielnica miała problemy ze znalezieniem wykonawcy mieszczącego się w posiadanych środkach. Dopiero kolejne podejście pozwoliło ruszyć z inwestycją. Ostatecznie budowę powierzono firmie Oskarbud za ok. 409 tys. zł, a prace rozpoczęły się latem 2023 roku - ponad rok po terminie wynikającym z pierwotnego harmonogramu Budżetu Obywatelskiego.
💸 Ale 409 tys. zł za roboty budowlane nie oznaczało 409 tys. zł całkowitego kosztu projektu.
🟦 Oficjalne sprawozdanie z wykonania budżetu Warszawy pokazuje:
424 859 zł wydanych do końca 2023 r.
+46 044,89 zł w 2024 r.
=470 903,89 zł wydanych do końca 2024 r.
Łączne nakłady finansowe zapisane dla przedsięwzięcia wynosiły już 494 999 zł.
Czyli projekt przedstawiany mieszkańcom jako tężnia za około 400 tys. zł bardzo szybko stał się inwestycją za blisko pół miliona.
A przecież wybudowanie obiektu to dopiero początek wydatków.
🔧 Tężnia wymaga każdego roku rozruchu, konserwacji, dostaw solanki, kontroli instalacji, obsługi technicznej, zabezpieczenia na zimę i usuwania usterek. W sezonach 2024-2025 na utrzymanie dwóch ursynowskich tężni przeznaczono łącznie ponad 115 tys. zł.
W 2026 r. zawarto kolejną umowę. Obsługa Natolinki razem z fontanną przy ul. Gandhi do 2028 r. kosztuje 86 490 zł. Zakres obejmuje nie tylko zwykłe utrzymanie, ale również dyżury techniczne oraz prace związane z awariami i usterkami.
Rachunek może zbliżyć się do miliona złotych.
Dziś udokumentowany koszt samej inwestycji to około 471 tys. zł, a planowane nakłady sięgały niemal 495 tys. zł. Ale jeżeli doliczymy kolejne lata utrzymania, serwisowania, solankę, energię oraz przyszłe naprawy, całkowity koszt życia tego obiektu będzie nadal rósł.
I dochodzimy do roku 2026.
Po zimie tężni nie uruchomiono od razu. Urząd tłumaczył, że konieczne jest dokładne sprawdzenie szczelności, drożności instalacji oraz elementów elektrycznych i mechanicznych, właśnie po to, aby uniknąć kosztownych uszkodzeń.
Tężnia ruszyła.
Minęło kilka tygodni.
I...
🚧 ZNOWU JEST ZAMKNIĘTA.
Urząd Dzielnicy Ursynów poinformował o „awarii technicznej”. Problem jest na tyle złożony, że obecnie urząd nie potrafi nawet określić terminu jego usunięcia.
I tutaj pojawiają się pytania, na które mieszkańcy powinni dostać konkretne odpowiedzi:
➡️ Co dokładnie się zepsuło?
➡️ Dlaczego problemu nie wykryto podczas przedsezonowych przeglądów?
➡️ Czy przyczyna leży w projekcie, wykonaniu czy eksploatacji?
➡️ Czy naprawa zostanie wykonana w ramach gwarancji lub istniejącej umowy serwisowej?
➡️ Ile będzie kosztowała podatników?
🟦 Bo historia „Natolinki” wygląda dzisiaj tak:
Miała kosztować około 400 tys. zł.
Inwestycja doszła do prawie pół miliona.
Każdy kolejny sezon generuje następne koszty.
A po dwóch miesiącach tegorocznego działania tężnia znowu stoi zamknięta.
Warszawiacy mają prawo wiedzieć, za co płacą i dlaczego stosunkowo nowy obiekt po raz kolejny nie może służyć mieszkańcom.