02/09/2026
Danuta Teresa Dworakowska ps. „Lena”, sanitariuszka, służby pomocnicze
Urodziła się w rodzinie apolitycznych muzyków, mieszkali na Hipotecznej, w tzw. „Domu pod Królami”, dawnym pałacu magnackim. Obok stał Areszt Centralny, nieodbudowany po zniszczeniu. Gdy wybuchła wojna Danuta nie do końca rozumiała co się dzieje. Była na wakacjach, ojciec nakazał im ewakuację, jeszcze w listopadzie wrócili do Warszawy.
Jej ojciec był romantycznym marzycielem, skrzypkiem w Filharmonii Narodowej, przed wojną grał z Niemcami muzykę ich mistrzów, nie wierzył w przemoc. Dopiero gdy zaczęły spadać bomby powiedział: „Moje dziecko, jeżeli już muzyka nie może ludzi połączyć, to znaczy, że nie ma po co żyć na świecie”.
W 1940 w przybudówce jej domu rodzinnego wybuchła strzelanina, okazało się, że ruch oporu prowadził tam drukarnię, przyszli Niemcy, na szczęście nie aresztowali innych mieszkańców.
1 sierpnia 1944 gdy zobaczyła Powstańców, Danuta powiedziała matce, że do nich dołącza. To nie była przemyślana decyzja, raczej poryw serca, chęć wyzwolenia miasta. Miała 15 lat, zaraz po córce dowódcy była najmłodsza, więc bardzo na nią uważano. Trafiła do zgrupowania „Gozdawy” na ul. Długiej. Pełniła rolę „dziewczyny do latania”, czasem opatrywała rany, nosiła listy, przygotowywała bandaże, dostarczała cukier (stąd przezwisko „słodka Lenusia”).
Strzelać uczyła się do portretu Hitlera, wiszącego w gmachu Teatru Wielkiego. Od chłopaków, którzy w jej obecności próbowali się pilnować, nauczyła się przeklinać jak szewc.
Stacjonowała kilkadziesiąt metrów od domu, chciała odwiedzać rodzinę ukrywającą się w piwnicy. Dowódca jej nie pozwalał, próbował utrzymać karność. Danuta wraz z oddziałem jako ostatnia bezpiecznie przeszła kanałami ze Starówki na Nowy Świat. Do Śródmieścia trafiła, gdy odbito Skład Win Braci Pakulskich. Świętowano przy winie znalezionym w podziemnych magazynach.
Starówka była zamieszkana przez ludność robotniczą i rzemieślniczą. Inteligencja mieszkała na Mokotowie, Żoliborzu i Saskiej Kępie. Powstanie inaczej odbierali mieszkańcy Starówki, a inaczej Śródmieścia. Dzielnica niemiecka była w rejonie Alei Ujazdowskich, zatem żołnierze Wehrmachtu inaczej walczyli o Starówkę, a inaczej o „ich” teren. Walka stała się bardziej defensywna. Została ranna, do tej pory nosi odłamek w ciele. Mimo tego, do 19 października, gdy wyszła z Warszawy jako cywilka, była sanitariuszką.
Razem z koleżankami trafiła do Pruszkowa. Wkrótce do Polski wróciła matka i siostra, które zostały przeniesione pod Poczdam. Spotkały się w okolicach Radomska. Następnie ruszyła w okolice Lublina szukać ojca, gdzie przebywał, lecząc gruźlicę. Okazało się, że przyjechał do Otwocka, grał w orkiestrze Wojska Polskiego. Zaczęła studia w Łodzi, pozostała miłość do fortepianu i udział w festiwalach chopinowskich.
Choć ma już 98 lat Danuta pozostaje aktywna. W tym roku napisała autobiografię „Pianistka. Między dzieciństwem a zdziecinnieniem”.
Cała relacja Danuty Teresy Dworakowskiej w Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania : https://www.1944.pl/archiwum-historii-mowionej/danuta-teresa-dworakowska,2925.html