03/09/2026
Na środowej EkoWarsztatowni poruszyliśmy jeden z najbardziej wstydliwych tematów.
Było o bardzo śmierdzących sprawach ludzi i zwierząt, czyli kilka słów o odchodach, kupie i stolcu.
W tym miejscu serdecznie pozdrawiamy rodziców, którzy od dłuższego czasu namawiali prowadzącą, by zrobiła zajęcia na ten temat. I w końcu się ugięła 😉
Czy wiecie, że:
🚽lud Wai-Wai z Gujany w Ameryce Południowej zostawiał szeroki pas ziemi między gospodarstwami, który robił za wychodek. Załatwianie się w pobliżu domu sąsiada było dużym nietaktem.
🚽Tatarzy z Azji Północnej bardzo często się przenosili, bo nie wyobrażali sobie, aby wypróżniać się w tym samym miejscu.
🚽Wikingowie z Jorvik stworzyli ogromne gnojowisko, dodatkowo wyrzucając wszystko, co nie było im potrzebne. Kupa oraz wilgotna gleba wszystko zmumifikowała i archeolodzy odkryli ponad 40 tys. przedmiotów. Ale podczas prac, ziemia nadal strasznie śmierdziała.
🚽Kaszaloty płaskonose, chroniąc się przed atakiem drapieżników, wypuszczają z jelit 11 litrów cuchnącego płynu i roztrzepują go ogonem.
🚽Samce hipopotamów wabią partnerki machając ogonem w trakcie robienia kupy. Jeśli samica, na którą spadną odchody, odpowie tym samym – będą parą.
🚽Płetwal błękitny, jako największe zwierzę na świecie, w ciągu całego swojego życia produkuje ponad 98 tys. ton odchodów. Są one niezwykle ważne dla środowiska – to pokarm fitoplanktonu, który wchłania z atmosfery dwutlenek węgla.
Rozmawialiśmy też o publicznych toaletach w starożytnym Rzymie, gdzie ludzie wspólnie się załatwiali. Było kilka słów o wspólnych wychodkach kowbojów, wyrzucaniu zawartości nocników przez okno w XVII w. oraz o pierwszych papierach toaletowych.
Czy była praca plastyczna w tym temacie? Oczywiście. Każdy z uczestników stworzył pracę kanalizacyjną. 🚽
Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i do zobaczenia na kolejnej EkoWarsztatowni! Już za tydzień! 🥰