14/08/2026
🚉 SENIORZY NA STACJI PKP. PRZYPADEK? CZY „POLITYKA SENIORALNA” W NOWYM WYDANIU?
Człowiek mógłby pomyśleć, że jeśli władze Wołowa decydują się przenieść Dzienny Dom Seniora do budynku stacji kolejowej, to wcześniej zapytają seniorów, czy właśnie takiego miejsca potrzebują.
Ale po co pytać? 🤔
Przecież można zdecydować, a potem oczekiwać, że seniorzy się dostosują.
🏚️ Stacja kolejowa — historyczny klimat?
Może i tak, ale Dzienny Dom Seniora to nie muzeum kolejnictwa. To miejsce dla ludzi, którzy potrzebują bezpieczeństwa, komfortu, dostępności i odpowiednich warunków.
I tu pojawiają się pytania:
❓ Czy seniorów zapytano o zdanie?
❓ Kto przeanalizował dostępność i bezpieczeństwo nowej lokalizacji?
❓ Ile kosztowała adaptacja budynku?
❓ Czy rozważano inne miejsca?
❓ Gdzie w tej sprawie jest Pełnomocnik Burmistrza ds. polityki senioralnej?
❓ Czy portal Wołów Seniorom ma w tej sprawie coś do powiedzenia?
Bo jeśli pełnomocnik od polityki senioralnej milczy, a seniorzy mają po prostu przyjąć do wiadomości decyzję, to trudno nie zadać pytania:
👉 Dla kogo właściwie jest ta polityka senioralna?
📖 I właśnie tutaj wyjątkowo mocno brzmi fragment Ewangelii według św. Jana, 21,18:
„Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś; lecz gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz.”
To oczywiście tekst biblijny, a nie komentarz do decyzji samorządu. Ale trudno oprzeć się wrażeniu, że w przypadku seniorów warto pamiętać o jednym:
🧓 Senior nie jest petentem, którego można tylko poinformować o gotowej decyzji. Jest mieszkańcem, którego głos powinien być wysłuchany.
A osobom odpowiedzialnym za politykę senioralną życzymy przede wszystkim odwagi do zabierania głosu wtedy, gdy głos seniorów powinien być słyszany najbardziej.
Seniorom natomiast życzymy, żeby kolejne decyzje urzędników były podejmowane z nimi, a nie tylko o nich.