Wojciech Bober • strona autorska

Wojciech Bober • strona autorska Piszę, publikuję, recenzuję. Tu zbieram własne teksty, wybrane omówienia i ważniejsze ślady drogi pisarskiej.

„W dole nie przewidzianym mapami”Wiersz zgłoszony w zestawie, za który otrzymałem wyróżnienie w ###II Konkursie Literack...
05/09/2026

„W dole nie przewidzianym mapami”

Wiersz zgłoszony w zestawie, za który otrzymałem wyróżnienie w ###II Konkursie Literackim „Ikarowe Strofy” 2025.

Ten tekst wyrósł z myślenia o miejscach, których nie ma na mapach, a które mimo to istnieją bardzo konkretnie. O dołach śmierci, nieoznaczonych mogiłach, śladach ludzi, po których zostały pojedyncze przedmioty, fragment munduru, fotografia, niedokończone zdanie. Historia często zapisuje daty i nazwiska, ale najdłużej trwają rzeczy, których nie da się wpisać do raportu.

W dole nie przewidzianym mapami

nie mówią nic -
ale pod paznokciami mają ziemię
jakby drapali niebo od spodu
i przestali w pół gestu
szew munduru
zbyt równy na przypadek
pęknięcie w czaszce
nie daje się zaszyć historią
leżą
ułożeni jak wersy,
których nikt nie przeczyta głośno
bo alfabet
zżarły korzenie
portret -
kobieta z dłonią
zatrzymaną na klamce
patrzy w miejsce,
w którym powinna być twarz
to tam się zbiera
wrzask -
ten, którego nie wypuszcza się
przez gardło,
tylko przez kolor oczu
ciemniejszy o jedno Miednoje
gdy stoisz nad nimi
nie słychać nic
ale zęby zaciskają się
szybciej niż można pomyśleć
„to się nie mogło zdarzyć”
bo czasem krzyk
wychodzi z gleby
i rośnie przez pięty
aż uderzy o szczękę
i połkniesz go -
jak własne imię,
którego nie wolno
wypowiedzieć publicznie.

Na stronie Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej im. W.S. Laskowskiego w Grójcu opublikowano wyniki XLVI Ogólnopolskiego...
04/09/2026

Na stronie Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej im. W.S. Laskowskiego w Grójcu opublikowano wyniki XLVI Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Laur Jabłoni 2026”.

Według opublikowanego komunikatu:
• I nagrodę otrzymała Agata Campr
• II nagrodę otrzymał Mirosław Gabryś
• III nagrodę otrzymała Katarzyna Wiktoria P***k
• wśród wyróżnionych znaleźli się także Anna Pilszewska, Alicja Dydyna i Piotr Zemanek

W moim przypadku konkurs zakończył się nagrodą specjalną za zestaw wierszy o tematyce grójeckiej. Osobno wrzucę również same nagrodzone wiersze.

Link do oficjalnej informacji (Tekst do grafiki został przepisany ze strony:)
https://bibliotekagrojec.pl/wiadomosci/35526/xlvi-ogolnopolski-konkurs-poetycki-o-laur-jabloni-2026-rozstrzyg

XLVI Ogólnopolski Konkurs Poetycki „O Laur Jabłoni 2026” rozstrzygnięty! Z satysfakcją ogłaszamy wyniki XLVI Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Laur Jabłoni 2026”, organizowanego przez Miejsk...

Po kilku miesiącach od ogłoszenia wyników dyplom w końcu dotarł.27 września 2025 roku w Krosnowicach, podczas XXIV Międz...
03/09/2026

Po kilku miesiącach od ogłoszenia wyników dyplom w końcu dotarł.

27 września 2025 roku w Krosnowicach, podczas XXIV Międzynarodowego Festiwalu im. Ignazego Reimanna, ogłoszono wyniki XV Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Złotą Nutę I. Reimanna”.
Mój wiersz „Christkindlmesse (echo, które nie zna daty ważności)” otrzymał wyróżnienie i został zakwalifikowany do publikacji pokonkursowej.
To był tekst napisany specjalnie pod historię Reimanna, jego muzykę, stopniową utratę słuchu i dziwną trwałość dźwięku, który potrafi przeżyć swojego autora.
Dziś do tej historii doszedł jeszcze jeden, całkiem materialny element.
Papier, pieczęć, podpis. I dowód, że ten wiersz naprawdę gdzieś dotarł.

Kilka dni temu pokazywałem antologię „Miejsce Obecności”. Dziś zaglądam już do środka.Obok wierszy znalazło się tam równ...
02/09/2026

Kilka dni temu pokazywałem antologię „Miejsce Obecności”. Dziś zaglądam już do środka.

Obok wierszy znalazło się tam również kilka zdań o mnie i o tym, jak piszę. Szczególnie bliskie jest mi określenie „poezja konkretu”, taka, w której ciężar niesie przedmiot, gest, jedno zdanie albo zwykła sytuacja, a nie wielka deklaracja.

I chyba właśnie tak najłatwiej opisać to, czego szukam w swoich tekstach.

Miło zobaczyć własne nazwisko, godło „MINOS” i ten krótki biogram na papierze, jako część antologii laureatów ###I Konkursu Poetyckiego „O Złote Pióro Sopotu”.

„Z dziennika okopowej słuchaczki radiowej”Ten wiersz był częścią zestawu wyróżnionego w ###II Konkursie Literackim „Ikar...
01/09/2026

„Z dziennika okopowej słuchaczki radiowej”

Ten wiersz był częścią zestawu wyróżnionego w ###II Konkursie Literackim „Ikarowe Strofy” 2025. Nie znalazł się później w publikacji konkursowej, dlatego pokazuję go tutaj.
Pisząc ten tekst, próbowałem spojrzeć na wojnę z perspektywy dziecka, które nie zna wielkich słów o historii, strategii czy polityce. Zna za to głód, strach, urwane komunikaty i głosy dobiegające z radia. Czasem właśnie taki pojedynczy głos mówi o świecie więcej niż całe podręczniki.

Z DZIENNIKA OKOPOWEJ SŁUCHACZKI RADIOWEJ

miałam w uchu głos, który krwawił
mówił powoli, żeby nie uronić sylaby
ze zbyt dużą ilością Polski w środku

nauczyłam się od niego rozpoznawać ciszę
po tym, jak dudni
jak trzaska, zanim ją zabiorą
przez ścianę z koca, przez zęby

ojczyzna
to nie kolor, hymn, święto
to chlapanie krwią w zakręcie kanału
i ktoś, kto nie umie umrzeć bez świadków

bo tu każdy pocisk ma nazwisko
i każda piwnica uczy się alfabetu palców
by opowiedzieć dzieciom
co to znaczy nie być głodnym z wyboru

radio
nie grało melodii, tylko temperatury
jakby front miał gardło
i rzęził od naszych modlitw

miałam dziewięć lat
a już umiałam wycinać granicę z chleba
zostawiając skórkę dla tych, którzy wrócą

i kiedy dziś pytasz
gdzie mam swoją flagę
odpinam koszulę

i pokazuję ci miejsce
gdzie sygnał przerwał
dokładnie w chwili, gdy powiedział:
„znowu… Warsz…”

Nie znałem wcześniej „Achai” ani świata stworzonego przez Andrzeja Ziemiańskiego, więc do „Viriona. Wyroczni” podchodził...
31/08/2026

Nie znałem wcześniej „Achai” ani świata stworzonego przez Andrzeja Ziemiańskiego, więc do „Viriona. Wyroczni” podchodziłem właściwie od zera. I chyba właśnie dlatego tak dobrze było obserwować, jak z pozornie zwyczajnego chłopaka, krok po kroku, zaczyna rodzić się ktoś, kto później stanie się legendą.

Początek jest spokojny, momentami wręcz zbyt spokojny, ale z czasem okazuje się, że ten długi rozbieg ma sens. Ziemiański nie daje nam gotowego bohatera. Pokazuje proces, błędy, pierwsze decyzje i sposób myślenia, który dopiero zaczyna odróżniać Viriona od innych.

Więcej napisałem w recenzji „Virion. Wyrocznia – początek drogi, której nie da się zatrzymać”, wyróżnionej przez redakcję serwisu NaKanapie.

https://nakanapie.pl/recenzje/virion-wyrocznia-poczatek-drogi-ktorej-nie-da-si-virion-wyrocznia

W tym roku zostałem zakwalifikowany do udziału w ###V Ogólnopolskich Literackich Spotkaniach Pokoleń w Kruszwicy–Kobylni...
29/08/2026

W tym roku zostałem zakwalifikowany do udziału w ###V Ogólnopolskich Literackich Spotkaniach Pokoleń w Kruszwicy–Kobylnikach z zestawem trzech wierszy:

„Kalesony”
„Linia”
„Hortensja po sezonie”

Spotkania odbędą się w dniach 10–13 września 2026 roku. Niestety tym razem również nie będę mógł wziąć w nich udziału. To już drugie takie zaproszenie w ciągu dwóch lat i drugi raz termin nie pozwala mi pojechać. Może do trzech razy sztuka i w przyszłym roku wreszcie uda się dotrzeć do Kobylnik.

Prawo powinno być ostatnią linią obrony przed tymi, którzy mają pieniądze i wpływy. W „Apelacji” Johna Grishama wygląda ...
28/08/2026

Prawo powinno być ostatnią linią obrony przed tymi, którzy mają pieniądze i wpływy. W „Apelacji” Johna Grishama wygląda to jednak zupełnie inaczej. Sądy, kampanie wyborcze, lobbyści i wielki kapitał tworzą system, w którym sprawiedliwość coraz bardziej przypomina towar, a zwykły człowiek staje się tylko kolejną pozycją w rachunku kosztów.

Nie jest to najlepsza książka Grishama i momentami wyraźnie traci tempo, ale zostawia po sobie wyjątkowo gorzkie pytanie: co zostaje z prawa, gdy reguły gry mogą pisać ci, których stać na najdroższy długopis?

O tym napisałem w recenzji „Prawo jako waluta wpływów”, wyróżnionej przez redakcję serwisu NaKanapie.

https://nakanapie.pl/recenzje/prawo-jako-waluta-wplywow-apelacja

"Prawo jako waluta wpływów"

„Apelacja” Johna Grishama to książka, która od pierwszych stron jasno sygnalizuje, że nie będzie opowieścią o sprawiedliwości rozumianej naiwnie ani o prostym podziale na winnych i niewinnych. To historia zanurzona w kampanii wyborczej, sądach najwyższej instancji, politycznych układach i wielkim kapitale, w świecie, w którym prawo jest narzędziem, a nie moralnym kompasem. Grisham po raz kolejny rozbiera amerykański system prawny na części i pokazuje, jak blisko mu do rynku, PR-u i chłodnych kalkulacji, a jak daleko do idei ochrony zwykłego człowieka.
Początek wciąga, bo autor bardzo sprawnie wprowadza czytelnika w mechanizm gry o wpływy. Sędziowie nie są tu niezależnymi strażnikami prawa, lecz figurami na szachownicy, o które walczą potężne interesy. Kampania wyborcza do sądu staje się kluczowym polem bitwy, a za hasłami o uczciwości kryją się pieniądze, lobbyści i korporacje gotowe zapłacić każdą cenę, by zabezpieczyć swoje zyski. Grisham pisze to z doświadczeniem i bez złudzeń, dzięki czemu całość brzmi wiarygodnie i niepokojąco, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie literacka przesada, ale uproszczony obraz rzeczywistości.
Im dalej w fabułę, tym wyraźniej widać, jak małe znaczenie ma jednostka. Zwykli ludzie, ofiary systemu, pojawiają się raczej jako tło, jako argument w sporze, a nie realni uczestnicy gry. To jedna z najbardziej przygnębiających cech tej powieści, bo pokazuje świat, w którym życie ludzkie staje się pozycją w tabeli kosztów, a prawo nie służy naprawie krzywd, lecz ich legalnemu zagospodarowaniu. W tym sensie „Apelacja” jest książką smutną i dość bezlitosną, pozbawioną pocieszeń.
Mniej więcej od połowy tempo zaczyna jednak siadać. Mechanizm, który na początku robi wrażenie, zostaje powtórzony zbyt wiele razy, a kolejne rozdziały nie wnoszą już takiego napięcia jak wcześniej. Grisham nadal sprawnie prowadzi narrację, ale pojawia się zmęczenie materiału, jakby autor bardziej chciał udowodnić tezę niż opowiedzieć historię, która naprawdę trzyma za gardło. To moment, w którym czyta się dalej bardziej z ciekawości niż z autentycznego zaangażowania.
Największym zaskoczeniem pozostaje jednak zakończenie. Jest ono tak dalekie od oczekiwań, że trudno uwierzyć, iż miało przynieść jakąkolwiek satysfakcję czy katharsis. Z jednej strony można je odczytać jako brutalnie realistyczne, zgodne z logiką świata przedstawionego, w którym nie ma sprawiedliwych finałów. Z drugiej strony pozostawia ono czytelnika z poczuciem pustki i niedosytu, jakby cała droga prowadziła donikąd. To finał, który bardziej prowokuje do złości niż do refleksji, choć być może właśnie o to chodziło autorowi.
„Apelacja” nie jest najlepszą powieścią Grishama, ale jest jedną z tych, które najmocniej obnażają bezradność jednostki wobec systemu. Wymaga cierpliwości, akceptacji zawiłych niuansów prawnych i gotowości na to, że nie zostaniemy nagrodzeni prostą puentą. To książka ciekawa, momentami męcząca, bardzo gorzka i w gruncie rzeczy przerażająca, bo pokazuje świat, w którym prawo nie chroni słabszych, a wygrywają ci, którzy mają wystarczająco dużo pieniędzy, by napisać reguły gry na nowo.

Po konkursowym wyniku zostaje czasem coś bardziej namacalnego.„Miejsce Obecności” to antologia laureatów ###I Konkursu P...
27/08/2026

Po konkursowym wyniku zostaje czasem coś bardziej namacalnego.

„Miejsce Obecności” to antologia laureatów ###I Konkursu Poetyckiego „O Złote Pióro Sopotu”. Znalazły się w niej także moje wiersze, nagrodzone równorzędnym wyróżnieniem honorowym w kategorii autorów od 26. roku życia. W konkursie startowałem pod godłem „MINOS”.

Lubię takie momenty. Wiersz najpierw istnieje tylko w pliku, potem trafia do jury, a po kilku miesiącach można otworzyć książkę i znaleźć go już pomiędzy tekstami innych autorów.

Antologia ma również swoją stronę w serwisie LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5053108/miejsce-obecnosci-antologia-laureatow-###i-edycji-konkursu-o-zlote-pioro-sopotu

„Pasmo nieciągłości”Wiersz zgłoszony w zestawie, za który otrzymałem wyróżnienie w ###II Konkursie Literackim „Ikarowe S...
26/08/2026

„Pasmo nieciągłości”
Wiersz zgłoszony w zestawie, za który otrzymałem wyróżnienie w ###II Konkursie Literackim „Ikarowe Strofy” 2025.

Interesowała mnie tutaj nie sama wojna, ale głos próbujący przebić się przez szum. Radio, sygnał, zakłócenia i człowiek kurczowo trzymający się kilku słów, kiedy wszystko wokół rozpada się szybciej niż można to opisać. To tekst o łączności, która staje się czymś więcej niż techniką. O potrzebie usłyszenia drugiego człowieka, nawet wtedy, gdy zostaje już tylko trzask w słuchawkach.

Pasmo nieciągłości

siedzę trzeci dzień w kanale
brzmi jak spowiedź – a to tylko lokalizacja
słowa spływają z góry razem z głow… z propagandą
mam odbiornik jak mostek do tego, co wyżej
ale sygnał tnie – urywa się,
jakby sam nie wiedział, czy chce być słyszany
mam na kolanach druty,
druty jak w żyłach – bo każda wiadomość
to transfuzja z tamtej strony bruku
ojczyzna nie jest tu
ale przez moment miga
gdy złapię Warszawę, zanim ją zagłuszą
kiedyś śniła mi się,
że mówi do mnie przez błąd modulacji
cała zburzona – ale z głosem jak z kroniki
woda sięga mi do żeber,
mam pleśń za paznokciami,
ale sygnał trzymam jak puls
powiedzieli: „z góry nie ma już kto nadawać”
więc odtwarzam ciszę
na każdym dostępnym paśmie
i kiedy wyciągają mnie na powierzchnię
nic nie mówię –
bo język mam wciąż pod napięciem.

Adres

Wodzisław Slaski

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wojciech Bober • strona autorska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Wojciech Bober • strona autorska:

Skróty

Udostępnij