Wspólnie dla Gminy Łubianka

Wspólnie dla Gminy Łubianka Nie dla wielkiej polityki - działamy na rzecz naszej małej ojczyzny - naszej gminy i wiosek!

Drogi to nie luksus. To jedna z najbardziej podstawowych potrzeb mieszkańców.Inwestycje w infrastrukturę drogową od lat ...
18/07/2026

Drogi to nie luksus. To jedna z najbardziej podstawowych potrzeb mieszkańców.

Inwestycje w infrastrukturę drogową od lat należą do tych, na które mieszkańcy czekają najbardziej – szczególnie tam, gdzie do domów nadal nie prowadzi asfaltowa nawierzchnia.

Dlatego zaskakuje, że w Raporcie o Stanie Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina za 2025 rok w części dotyczącej infrastruktury drogowej, próżno było szukać informacji o tym, ile kilometrów dróg w naszej Gminie posiada nawierzchnię asfaltową lub brukowaną. To przecież jeden z podstawowych wskaźników pokazujących rozwój infrastruktury.

Dopiero podczas sesji Rady Gminy, odpowiadając na moje pytanie, Dagna Całbecka - Wójt Gminy Łubianka poinformowała, że z 176 km dróg gminnych, nawierzchnię asfaltową lub brukowaną posiada 75,9 km.

Co mówią liczby? Porównując rok 2023 z 2025, długość takich dróg wzrosła o zaledwie około 0,9 km.

To wynik trudny do uznania za realizację jednego z kluczowych punktów programu wyborczego KWW Dagny Całbeckiej Wspólnie Lepiej, w którym zapowiedziano, że:

„przyśpieszony zostanie program budowy dróg osiedlowych i dojazdowych”.

Dla porównania – pod koniec poprzedniej kadencji w jednym roku oddano do użytku 26 przebudowanych odcinków ulic o łącznej długości około 11 km. Natomiast od początku obecnej kadencji przebudowano dotychczas pięć ulic:

ul. Wrzosową i Samorządową w Łubiance,
ul. Wodną i Mostową w Pigży,
ul. Barwną w Warszewicach.

To bardzo skromny dorobek.

Nie powinno to w sumie dziwić, skoro w 2024 roku Gmina Łubianka była jedyną spośród dziewięciu gmin Powiat Toruński, która nie złożyła wniosku o dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg do Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Wszystkie pozostałe samorządy podjęły próbę pozyskania środków zewnętrznych.

Efekty widać również u naszych sąsiadów. W analogicznym okresie:

Gmina Łysomice przebudowała ponad 6 km dróg,
Gmina Zławieś Wielka ponad 18 km.

W Łubiance mówimy o wielokrotnie mniejszym postępie.

Na szczególną uwagę zasługuje również zapis programu pod przewodnictwem Pani Dagny Całbeckiej, dotyczący projektowania przebudowy niektórych dróg w którym ujęto ulice o nieuregulowanych kwestiach własnościowych. Rodzi to naturalne pytania o kolejność działań. Zasadne wydaje się bowiem najpierw uporządkowanie spraw własności gruntów i zapewnienie możliwości dysponowania nimi na cele budowlane, a dopiero później zlecanie kosztownego projektowania inwestycji. Tak postępuje odpowiedzialny gospodarz.

Jak niedawno powiedział wiceprzewodniczący Rady Gminy Bolesław Szczechowski – nasza Gmina nie rozwija się w tempie Pendolino, lecz raczej ciuchci. Patrząc na tempo rozwoju infrastruktury drogowej i nie tylko, tej kadencji Rady Gminy, trudno nie odnieść wrażenia, że nawet to porównanie jest dziś wyjątkowo optymistyczne.

Mieszkańcy oczekują nie obietnic, lecz konkretnych efektów. Drogi nie powstają od samych deklaracji – potrzebne są projekty mądrze i we właściwej kolejności przygotowane, skuteczne pozyskiwanie środków zewnętrznych i konsekwentna realizacja inwestycji. Z tym wszystkim jesteśmy na bakier. Przypomnieć wystarczy pozyskanie niecałych 9 mln zł z zaplanowanych 24 mln złotych dotacji w ubiegłym roku. Powiedzieć, że marny to wynik, to jakby nic nie powiedzieć.

Na koniec warto zadać sobie jedno zasadnicze pytanie – skąd w najbliższych latach mają znaleźć się pieniądze na budowę kolejnych dróg oraz realizację innych potrzebnych i oczekiwanych przez mieszkańców przedsięwzięć, skoro możliwości finansowe Gminy są coraz bardziej ograniczane przez rosnące wydatki bieżące?

Od początku obecnej kadencji obserwujemy systematyczny wzrost kosztów funkcjonowania Urzędu z 18 mln zł do 30,6 mln złotych rocznie! Wyrzucamy pieniądze w błoto, skoro np. ponad 200 tys. zł rocznie przeznaczane jest na dwa etaty związane z promocją Gminy, a nie mamy około 50 tysięcy złotych na odbiór spod posesji odpadów wielkogabarytowych.
Jednocześnie bardzo wysokie wynagrodzenia otrzymują osoby zajmujące najwyższe stanowiska w Urzędzie Gminy – wójt Dagna Całbecka, jej zastępca Sebastian Chojnacki, skarbnik Magdalena Syrocka, sekretarz Bartosz Lewandowski oraz część kierowników, których miesięczne wynagrodzenia sięgają od 15 tysięcy złotych, a nawet około dwudziestu tysięcy złotych. Do tego doszły podwyższone o nawet 30% diety radnych oraz coraz większe wydatki na organizację wydarzeń i imprez gminnych, które w wielu przypadkach kosztują wielokrotnie więcej niż w poprzednich latach. To szczególnie bulwersuje, chociażby patrząc przez pryzmat złych finansów Gminy. Przecież władze Gminy to doskonale wiedzą, a pomimo tego nie przeszkadza im przyznawać sobie kolejne bardzo wysokie podwyżki ,sięgające nawet przeszło 50% w przeciągu dwóch lat. Z pewnością będą kolejne, podobnie jak i następny kredyt na ponad 4 mln zł.

Jednocześnie zadłużenie Gminy systematycznie rośnie. Zaciągamy co i rusz wielomilionowe kredyty na bardzo niekorzystnych dla Gminy warunkach, aby Regionalna Izba Obrachunkowa nie odrzuciła nam sprawozdania z wykonania budżetu, a które spłacać będą następcy Pani Całbeckiej, a przede wszystkim my-mieszkańcy, kosztem niezrealizowanych inwestycji. Kolejne wielomilionowe zobowiązania zaciągane są na warunkach generujących wysokie koszty obsługi długu. Oznacza to mniej środków na inwestycje, które są mieszkańcom rzeczywiście potrzebne – nowe drogi, chodniki, infrastrukturę wodno-kanalizacyjną czy transport publiczny.

Budżet każdej gminy opiera się na prostej zasadzie: każda złotówka wydana na administrację, promocję czy bieżącą konsumpcję jest złotówką, której może zabraknąć na inwestycje. Dlatego priorytetem powinno być racjonalne gospodarowanie publicznymi pieniędzmi i kierowanie ich tam, gdzie przynoszą trwałe korzyści dla mieszkańców.

Bez zmiany tych priorytetów trudno oczekiwać, że tempo budowy nowych dróg znacząco przyspieszy. To mieszkańcy zapłacą najwyższą cenę za decyzje podejmowane dziś – nie tylko w postaci wyższego zadłużenia Gminy, ale również poprzez kolejne lata oczekiwania na inwestycje, które od dawna powinny być zrealizowane.

📘 Raport o stanie Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina za 2025 rok – kilka słów na początek.Podczas sesji Rady Gminy Łubiank...
14/07/2026

📘 Raport o stanie Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina za 2025 rok – kilka słów na początek.

Podczas sesji Rady Gminy Łubianka 28 maja 2026 r. przedstawiono Raport o stanie Gminy Łubianka za 2025 rok – dokument, który powinien stanowić podstawę rzetelnej oceny działalności samorządu oraz kierunków jego dalszego rozwoju.

Idea raportu została wprowadzona do ustawy o samorządzie gminnym po to, aby zwiększyć przejrzystość działania władz, umożliwić mieszkańcom ocenę pracy wójta oraz stworzyć przestrzeń do merytorycznej debaty o przyszłości gminy. W założeniu nie miał to być materiał promocyjny, lecz narzędzie zarządcze i kontrolne.

Dobry raport powinien odpowiadać między innymi na pytania:

✅ Czy Gmina rozwija się szybciej czy wolniej od podobnych samorządów?
✅ Czy finanse są stabilne?
✅ Czy zadłużenie jest bezpieczne?
✅ Czy inwestycje realizowane są zgodnie z planem?
✅ Czy skutecznie pozyskiwane są środki zewnętrzne?
✅ Jakie problemy udało się rozwiązać, a jakie nadal wymagają działań?

Dopiero zestawienie Raportu o stanie Gminy ze sprawozdaniem z wykonania budżetu za 2025 rok, pozwala zobaczyć pełny obraz sytuacji.

Niestety dane finansowe budzą poważne pytania.

📌 Zadłużenie Gminy wzrosło z około 28,9 mln zł na początku obecnej kadencji Dagna Całbecka - Wójt Gminy Łubianka do ponad 40 mln zł.

📌 Wykonanie wielu kluczowych założeń budżetowych okazało się znacznie niższe od planów, szczególnie w zakresie inwestycji oraz pozyskiwania środków zewnętrznych.

📌 Szczególnie niepokojące jest to, że rosnące zadłużenie nie znajduje odzwierciedlenia w skali realizowanych inwestycji. Coraz większa część środków przeznaczana jest na finansowanie bieżącego funkcjonowania Gminy.

📌 Wydatki na wynagrodzenia i pochodne wzrosły z około 18 mln zł do ponad 30 mln zł rocznie, a liczba etatów w Urzędzie Gminy zwiększyła się o ponad 22%, co oznacza wzrost blisko dziesięciokrotnie wyższy od średniego wzrostu zatrudnienia w administracji samorządowej w Polsce.

To wszystko powoduje, że coraz mniej środków pozostaje na inwestycje i zadania bezpośrednio służące mieszkańcom.

Dlatego debata nad raportem nie powinna sprowadzać się jedynie do wyliczania wydarzeń, spotkań czy zrealizowanych inwestycji. Powinna przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, dlaczego przy rosnącym zadłużeniu, szybko zwiększających się kosztach funkcjonowania Urzędu i znacznie słabszym pozyskiwaniu środków zewnętrznych, Gmina Łubianka traci swoją pozycję na tle innych samorządów oraz jakie konkretne działania zostaną podjęte, aby ten trend odwrócić.

Chcielibyśmy jednak zacząć od pozytywów.

Uważamy, że tam, gdzie widać poprawę, należy to uczciwie zauważyć.

Jednym z takich obszarów jest gospodarka wodna, która przez wiele lat była jedną z największych bolączek naszej Gminy.

Podczas sesji zwróciłem uwagę na dane zawarte w raporcie. Wynika z nich, że produkcja wody wzrosła z około 566 tys. m³ w 2023 roku do około 570 tys. m³ w 2025 roku. Zapytałem, z czego wynika tak niewielki wzrost, skoro na rozbudowę infrastruktury wodociągowej przeznaczono wielomilionowe środki, jednocześnie wzrosła liczba mieszkańców, a średnie zużycie wody na mieszkańca zwiększyło się z 46 m³ do 63 m³ rocznie.

Zapytałem również, jaki wzrost produkcji wody planowany jest w 2026 roku i czy obecna infrastruktura będzie w stanie zabezpieczyć rosnące potrzeby mieszkańców.

Jednocześnie warto zauważyć, że podczas tegorocznych fal upałów nie docierały do mnie sygnały o problemach z dostępnością wody, szczególnie w godzinach popołudniowo-wieczornych, które zdarzały się regularnie.

W naszej ocenie można już dostrzec pierwsze efekty wielomilionowych inwestycji, rozpoczętych jeszcze w poprzedniej kadencji. Jeżeli ten kierunek będzie kontynuowany, jeden z największych problemów naszej Gminy może wreszcie przejść do historii.

Kierownik Referatu Gospodarki Komunalnej, Pan Andrzej Sierocki, poinformował również, że prowadzone są działania mające na celu poprawę jakości wody. To również należy ocenić pozytywnie.

Jednocześnie z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że filtr zamontowany na instalacji wodnej w moim domu już po kilku dniach od wymiany staje się wyraźnie brązowy. Oznacza to, że mimo poprawy dostępności wody, jej jakość nadal wymaga dalszych działań i systematycznej poprawy.

Mamy nadzieję, że rozpoczęty kierunek zmian będzie kontynuowany. Inwestycje w infrastrukturę wodociągową służą mieszkańcom przez dziesięciolecia i nie powinny być oceniane przez pryzmat jednej kadencji.

Samorząd to sztafeta, a nie bieg indywidualny. Jedni rozpoczynają inwestycje, inni je kontynuują i rozwijają. Najważniejsze jednak, aby na końcu wygrywali mieszkańcy. Jeżeli kolejne lata przyniosą dalszą poprawę jakości oraz bezpieczeństwa dostaw wody, będzie to sukces całej Gminy Łubianka – niezależnie od tego, kto w danym momencie sprawuje władzę.

➡️ W kolejnych wpisach odniesiemy się do następnych obszarów przedstawionych w Raporcie o stanie Gminy Łubianka za 2025 rok, zestawiając je z danymi wynikającymi ze sprawozdania z wykonania budżetu. Uważamy, że tylko analiza oparta na faktach i liczbach pozwala rzetelnie ocenić sytuację naszej Gminy i wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Jest pierwszy ważny krok w kierunku pomocy rolnikom z Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina!Po dyskusji Rada Gminy Łubianka w...
08/07/2026

Jest pierwszy ważny krok w kierunku pomocy rolnikom z Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina!

Po dyskusji Rada Gminy Łubianka większością głosów (7:6) przyjęła projekt uchwały w sprawie zwolnienia z podatku rolnego, przygotowany przez grupę radnych wraz z wniesionymi autopoprawkami.

To ważna decyzja pokazująca, że mimo wielu przeciwności, udało się uzyskać większość dla rozwiązania, którego celem jest wsparcie mieszkańców utrzymujących się z rolnictwa. Dziękujemy wszystkim radnym, którzy zagłosowali za przyjęciem uchwały i dostrzegli trudną sytuację lokalnych gospodarstw.

Na tym jednak procedura się nie kończy. Teraz uchwała zostanie przekazana do Regionalnej Izby Obrachunkowej w Bydgoszczy, która oceni jej zgodność z obowiązującymi przepisami prawa. Liczymy, że również ten etap zakończy się pozytywnie, dzięki czemu proponowane rozwiązania będą mogły wejść w życie.

Niestety, sam przebieg sesji po raz kolejny pokazał, że część władz Gminy oraz radnych, zamiast zastanawiać się jak pomóc rolnikom, koncentrowała się przede wszystkim na wykazywaniu powodów, dla których proponowanych rozwiązań „nie da się wprowadzić”.

Ale od początku. Dziś kontynuowana była XX Nadzwyczajna Sesja Rady Gminy Łubianka, poświęcona projektowi uchwały w sprawie zwolnienia z podatku rolnego części użytków rolnych na terenie naszej Gminy.

Podczas sesji głos zabrali przede wszystkim sami rolnicy. Mówili o rosnących kosztach produkcji, malejącej opłacalności prowadzenia gospodarstw oraz potrzebie konkretnego wsparcia ze strony samorządu. Wielokrotnie podkreślali również, że inicjatywa przygotowania rozwiązań pomocowych, powinna wyjść przede wszystkim z gabinetu Dagna Całbecka - Wójt Gminy Łubianka, a nie być przedmiotem dyskusji nad tym, czy w projekcie uchwały radnych właściwie postawiono przysłowiowy przecinek.

Niestety z dużym ubolewaniem trzeba stwierdzić, że również tym razem większość skupiona wokół Pani Dagny Całbeckiej, koncentrowała się przede wszystkim na wykazywaniu powodów, dla których proponowanych rozwiązań „nie da się wprowadzić”, zamiast wspólnie szukać sposobu, aby pomóc mieszkańcom.

Czy nie jest to znany nam doskonale scenariusz, który obserwujemy już od początku obecnej kadencji?

Przebieg sesji, a przede wszystkim wynik głosowania, po raz kolejny pokazały wyraźny podział w Radzie Gminy, a szkoda.

Przeciwko projektowi uchwały opowiedzieli się:

❌ Kamila Łajczak – Przewodnicząca Rady Gminy,

❌ Bolesław Szczechowski (rolnik oraz sołtys Warszewic, członek PSL),

❌ Jarosław Grabowski (ekspert od innowacyjności w rolnictwie, zatrudniony w Urzędzie Marszałkowskim, członek PSL),

❌ Piotr Łuczak - Radny Gminy Łubianka (zawodowo związany z rolnictwem oraz sołtys Biskupic),

❌ Andrzej Szatkowski (rolnik),

❌ Stanisław Bałos (sołtys Słomowa).

Trudno nie odnieść wrażenia, że w tej sprawie stanęli oni po drugiej stronie barykady niż mieszkańcy Gminy Łubianka utrzymujący się z rolnictwa. Tym bardziej zastanawiające jest to, że większość spośród wymienionych radnych, powinna znać problemy polskiej wsi.

Podczas sesji ponownie pojawiły się sytuacje, które – naszym zdaniem – nie sprzyjają rzetelnemu prowadzeniu obrad. Przewodnicząca Rady Kamila Łajczak po raz kolejny nie dostrzegała zgłoszonego i widocznego w systemie elektronicznym wniosku formalnego radnego Tomasza Sipaka, mimo że przepisy nakazują jego niezwłoczne procedowanie. Potrzebna była stanowcza reakcja.

W dalszej kolejności Pani skarbnik poinformowała, że szacowany koszt proponowanego zwolnienia podatkowego, wyniósłby około 586 tys. zł rocznie.

To oczywiście znacząca kwota.

Pytanie jednak brzmi: czy naprawdę nie da się jej znaleźć w niemalże 80 mln zł budżecie Gminy?

Naszym zdaniem warto najpierw poszukać oszczędności tam, gdzie w ostatnich dwóch latach wydatki rosły najszybciej.

Przypomnijmy:

📌 wynagrodzenia kierownictwa Urzędu Gminy wzrosły nawet o przeszło 50%, podczas gdy według danych GUS przeciętne wynagrodzenia w administracji samorządowej w Polsce wzrosło w analogicznym okresie o około 25%

📌 liczba etatów od początku kadencji Pani Dagny Całbeckiej w Urzędzie Gminy zwiększyła się z 53,775 do 65,875 czyli o 22,5%, a więc niemalże 10-krotnie więcej, aniżeli wskazują dane GUS dotyczące przeciętnego zatrudnienia w administracji samorządowej w Polsce, które wzrosło jedynie o 2,5%

📌 skoro podczas sesji usłyszeliśmy, że wygospodarowanie około 586 tys. zł na wsparcie rolników stanowi poważny problem dla budżetu Gminy, warto zastanowić się nad priorytetami wydatków. Kolejną z możliwości mogłoby być ograniczenie kosztów organizacji Dożynek Gminnych. To święto powinno przede wszystkim służyć uhonorowaniu pracy rolników i integracji lokalnej społeczności. Uważamy, że warto rozważyć rezygnację z kosztownych elementów, takich jak występy gwiazd muzycznych pokroju De Mono czy organizacja wydzielonej strefy VIP. Uzyskane w ten sposób oszczędności, mogłyby zostać przeznaczone na działania stanowiące realne wsparcie dla rolników, którzy są przecież gospodarzami tego święta.

W naszej ocenie, zanim mieszkańcy po raz kolejny usłyszą, że „nie ma pieniędzy” na wsparcie rolników, należałoby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy obecna struktura kosztów funkcjonowania Urzędu rzeczywiście jest optymalna?

Być może warto rozpocząć od analizy wynagrodzeń najwyższego kierownictwa Gminy, diet radnych, wydatków na promocję Gminy oraz tempa rozbudowy administracji. Nawet częściowe ograniczenie tych kosztów, mogłoby stworzyć przestrzeń do finansowania działań, które bezpośrednio służą mieszkańcom.

Bo dyskusja o pomocy dla rolników nie powinna zaczynać się od pytania:

„Dlaczego się nie da?”

Powinna zaczynać się od pytania:

„Co możemy zrobić, aby rzeczywiście pomóc mieszkańcom?”

Takiego podejścia – nastawionego na szukanie rozwiązań, a nie przeszkód – oczekuje dziś wielu z nas. To właśnie ono powinno być fundamentem pracy samorządu.

Informujemy o wznowieniu XX Nadzwyczajnej Sesji Rady Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina, która odbędzie się w dniu 8 lipca...
03/07/2026

Informujemy o wznowieniu XX Nadzwyczajnej Sesji Rady Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina, która odbędzie się w dniu 8 lipca br. o godz. 13:00 w Centrum Usług Publicznych w Łubiance, przy ul. Bydgoskiej 10 (sala sesyjna na I piętrze).

Procedowany będzie projekt po autopoprawkach części radnych Rady Gminy, w sprawie wprowadzenia zwolnienia od podatku rolnego na terenie Gminy Łubianka.

Zachęcamy do oglądania na www.esja.tv

01/07/2026

Są takie chwile w samorządzie, które bardzo dobrze pokazują, jakie są priorytety nowej władzy. Dla nas takim momentem były pierwsze sesje obecnej kadencji Rady Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina.

Jednymi z pierwszych istotnych decyzji obecnej większości, nie były uchwały dotyczące nowych inwestycji czy rozwiązywania najważniejszych problemów mieszkańców, lecz podwyższenie diet radnych i ustalenie wynagrodzenia Dagna Całbecka - Wójt Gminy Łubianka.

Najpierw przyszła kolej na podwyżki diet radnych.

Podczas dyskusji Piotr Łuczak - Radny Gminy Łubianka przekonywał, że zmiany wynikają ze swoistego „spłaszczenia” i „wyrównania” diet, a podwyżki dla radnych wyniosą jedynie około 5–10%, odnosząc się do ustawowego współczynnika, który dla zdecydowanej większości mieszkańców – przyznamy, że wtedy również dla nas – był pojęciem całkowicie abstrakcyjnym.

Radny Piotr Łuczak argumentował również, że podwyżka nie dotyczy przewodniczącej Rady Kamila Łajczak, ponieważ jej dieta nie ulega zwiększeniu. Tę samą argumentację podczas swojej wypowiedzi przedstawiła także przewodnicząca Łajczak, uzasadniając zasadność uchwały i wskazując, że mówimy jedynie o około 10-procentowym wzroście diet radnych.

I rzeczywiście – trudno było, aby dieta przewodniczącej wzrosła, skoro została ustalona na maksymalnym poziomie dopuszczonym przez obowiązujące przepisy prawa. Więcej otrzymywać po prostu nie mogła.

Dziś jednak, gdy spojrzymy na konkretne kwoty, obraz wygląda zupełnie inaczej niż wynikało to z przebiegu tamtej dyskusji. Po przeliczeniu okazało się, że diety większości radnych wzrosły nie o 5–10%, lecz nawet o ponad 30%. Dla przykładu radnemu "bez funkcji" dieta została podniesiona z ok. 650 zł do przeszło 850 zł - czy różnica to 5-10%?

Musimy przyznać, że określenia „spłaszczenie” i „wyrównanie” były prawdziwym słownym majstersztykiem radnego Piotra Łuczaka. Brzmią zdecydowanie łagodniej niż powiedzenie mieszkańcom wprost, że większość radnych przyznaje sobie podwyżki sięgające ponad 30%. Jak widać radnemu z Biskupic zabrakło odwagi. A przecież mieszkańców interesują nie użyte podczas sesji określenia, lecz kwoty wypłacane z publicznych pieniędzy.

Następnie Rada zajęła się ustaleniem wynagrodzenia wójt Gminy.

Podczas sesji Przewodnicząca Rady Kamila Łajczak kilkukrotnie przekonywała radnych, że wynagrodzenie Pani Dagny Całbeckiej względem poprzedniego wójta „nie zmieniło się”. Poszła nawet o krok dalej, stwierdzając, że są to „te same kwoty, na których bazował Pan Zająkała”.

Trudno jednak pogodzić te słowa z faktami.

Uchwalone wynagrodzenie oznaczało bowiem podwyżkę wynoszącą blisko 2,6 tys. zł miesięcznie względem wynagrodzenia poprzednika. To około 31 tys. zł więcej w skali roku.

Jeżeli więc miesięczne wynagrodzenie wzrasta o niemal 2.600 zł, trudno mówić, że „nic się nie zmieniło” albo że są to „te same kwoty”.

Być może dla Pań Dagny Całbeckiej i Kamili Łajczak kwota 2.600 zł miesięcznie nie wydaje się znacząca. Jesteśmy jednak przekonani, że dla zdecydowanej większości mieszkańców naszej Gminy, są to bardzo duże pieniądze, których z pewnością nie można określać jako „bez zmian”, ani twierdzić, że są to „te same kwoty”.

Pamiętam swoje wystąpienie podczas tej sesji. Apelowałem wtedy do wszystkich radnych oraz Pani Dagny Całbeckiej, abyśmy wstrzymali się z jakimikolwiek podwyżkami dla samych siebie.

Prosiłem, abyśmy najpierw pokazali mieszkańcom efekty naszej pracy i poczekali przynajmniej do momentu, gdy wspólnie uda nam się zrealizować choć część postulatów wyborczych, z którymi szliśmy do wyborów, a których naszym poprzednikom nie udało się zrealizować.

Byłem przekonany – i nadal jestem – że właśnie tak powinien wyglądać odpowiedzialny samorząd.

Najpierw wyniki. Później ewentualna dyskusja o podwyżkach dla osób sprawujących władzę.

Niestety moja propozycja nie znalazła poparcia większości Rady.

Za to konsekwencji obecnej większości odmówić nie można.

Już na kolejnej sesji przyszła pora na mieszkańców. Rada Gminy podjęła decyzję o podniesieniu opłaty za odbiór odpadów komunalnych z 29 zł do 34 zł od osoby.

Już wtedy odnieśliśmy wrażenie, że priorytety zostały ustawione w niewłaściwej kolejności. Najpierw poprawiono sytuację finansową osób sprawujących władzę, a chwilę później to mieszkańcy usłyszeli, że sami muszą płacić więcej.

Być może właśnie dlatego od początku tej kadencji, tak trudno układa się współpraca naszego Klubu z Panią wójt oraz większością Rady Gminy.

Do wyborów szliśmy z przekonaniem, że niezależnie od tego, która z kandydatek zostanie wójtem, będziemy potrafili współpracować dla dobra mieszkańców. Naiwnie wierzyliśmy, że samorząd będzie miejscem dialogu, kompromisu i wspólnego szukania najlepszych rozwiązań.

Niestety, z perspektywy ponad dwóch lat widzimy, że nie jest to takie proste.

Wszyscy obserwujemy, jak wygląda duża polityka. Bardzo często, niezależnie od opcji politycznej, każda strona przede wszystkim dba o własne interesy. Naprawdę wierzyliśmy, że nasz samorząd - Gmina Łubianka, będzie od tego wolny.

Dziś odnosimy wrażenie, że również w naszej Gminie zbyt często interes aktualnej większości, bierze górę nad dobrem wspólnym.

Na koniec chcielibyśmy zadać jedno pytanie pracownikom Urzędu Gminy, zwłaszcza tym, którzy każdego dnia wykonują swoją pracę z dala od gabinetów kierownictwa.

Czy Wasze wynagrodzenia również wzrosły w ostatnich dwóch latach o około 50%, podobnie jak wynagrodzenia części kadry kierowniczej Urzędu?

Jeżeli tak – będziemy pierwszymi osobami, która szczerze pogratulują Wam takich podwyżek.

Jeżeli jednak nie, to warto zadać sobie pytanie, czy wzrost wynagrodzeń w Urzędzie został rozłożony sprawiedliwie pomiędzy wszystkich pracowników, czy też przede wszystkim objął osoby zajmujące najwyższe stanowiska.

Gmina Łubianka ma ogromny potencjał. Tym bardziej szkoda, że jednymi z pierwszych i najważniejszych decyzji nowej większości, były decyzje dotyczące własnych wynagrodzeń i diet, a nie rozwiązania odpowiadające na najpilniejsze potrzeby mieszkańców.

Bo samorząd zaczyna się od służby mieszkańcom. A służba mieszkańcom powinna oznaczać prostą zasadę: najpierw efekty pracy, później wyższe wynagrodzenia. Nie odwrotnie.

📄 Podobnie jak w ubiegłym roku, również i tym razem trzeba było pogonić Urząd Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina z publika...
26/06/2026

📄 Podobnie jak w ubiegłym roku, również i tym razem trzeba było pogonić Urząd Gmina Łubianka - Słoneczna Gmina z publikacją oświadczeń majątkowych. Trudno zrozumieć, dlaczego informacje, które z mocy prawa powinny być jawne, trzeba wyciągać niemal siłą.
Choć z drugiej strony... może nie powinno to dziwić. Z opublikowanych dokumentów wynika bowiem, że osoby zarządzające naszą Gminą, otrzymują wynagrodzenia sięgające od około 15 tys. zł do niemal 20 tys. zł miesięcznie, finansowane oczywiście z naszych podatków.

W załączonej tabeli porównujemy rok 2023 i 2025, a więc ostatni pełny, dwunastomiesięczny okres urzędowania wójta Jerzego Zająkały oraz pierwszy pełny rok funkcjonowania administracji kierowanej przez Dagna Całbecka - Wójt Gminy Łubianka

❓Czy wysokie wynagrodzenia są czymś złym?
Absolutnie nie, o ile idą za nimi odpowiednie efekty.

Problem polega na tym, że za kadencji Pani Dagny Całbeckiej:
📉 z jednej strony Gmina Łubianka spadła o ponad 300 miejsc w Rankingu Finansowym Samorządu Terytorialnego opierającym się o miarodajne dane finansowe i zajmuje dziś 1.378 miejsce spośród 1.459 gmin wiejskich w Polsce,

💰 a jednocześnie koszty wynagrodzeń w Gminie wzrosły z 17,99 mln zł rocznie do 30,60 mln zł rocznie, czyli o ponad 12,6 mln zł w ciągu dwóch lat. Dla pełniejszego zobrazowania, to wzrost odpowiadający kosztowi zatrudnienia około 126 pracowników, przy wynagrodzeniu 100 tys. zł rocznie na etat‼️

📈 Znacząco wzrosły również wynagrodzenia kadry kierowniczej:
• wójt – 219 tys. zł ➡️ 229 tys. zł
• zastępca wójta Sebastian Chojnacki – 98 tys. zł (dane za 2022 r.) ➡️ 181 tys. zł
• sekretarz Bartosz Lewandowski – 121 tys. zł ➡️ 182 tys. zł
• skarbnik Magdalena Syrocka – 122 tys. zł ➡️ 183 tys. zł

Warto przy tym zwrócić uwagę na jeszcze jeden ważny fakt. Obecna wójt otrzymuje wyższe wynagrodzenie niż jej poprzednik, mimo że – w przeciwieństwie do niego – nie przysługuje jej dodatek za wieloletnią pracę (dodatek stażowy). Oznacza to, że pomimo braku jednego z istotnych składników wynagrodzenia, łączne wynagrodzenie Pani Całbeckiej jest wyższe niż wynagrodzenie poprzedniego włodarza Gminy piastującego urząd 34 lata.

🏛 Wzrosły także diety radnych – z 175 tys. zł do 243 tys. zł rocznie.

👥 Utworzono również co jest swoistą "truskawką" na torcie dwa stanowiska przede wszystkim ds. promocji Gminy. Do połowy 2026 roku koszt ich funkcjonowania wyniósł już 100.315,56 zł, a w skali całego roku może wynieść około 200 tys. zł.
Oczywiście promocja Gminy jest potrzebnym elementem działalności samorządu. Powinna wspierać budowanie wizerunku, przyciąganie inwestorów, rozwój turystyki czy pozyskiwanie nowych mieszkańców. Jednak w sytuacji, gdy Gmina zajmuje jedno z ostatnich miejsc w Polsce pod względem kondycji finansowej, a mieszkańcy od lat słyszą o braku środków na podstawowe potrzeby i inwestycje, zasadne staje się pytanie o właściwe priorytety wydatkowania publicznych pieniędzy.

Zakładam, że wszyscy się zgodzimy z twierdzeniem, iż mieszkańcy mają więc prawo oczekiwać, że za wyższe wynagrodzenie będą szły również lepsze efekty zarządzania.

Nie chodzi o to, aby komukolwiek odmawiać prawa do godnego wynagrodzenia. Zarządzanie gminą to odpowiedzialna praca i powinno być odpowiednio wynagradzane. Jednak mieszkańcy mają pełne prawo oczekiwać, że wzrost kosztów administracji będzie szedł w parze z poprawą kondycji finansowej Gminy, większą liczbą inwestycji oraz skuteczniejszym pozyskiwaniem środków zewnętrznych.

Tymczasem w Urzędzie Gminy Łubianka obserwujemy sytuację odwrotną. Im gorsze stają się wskaźniki finansowe Gminy Łubianka, tym większe są koszty jej funkcjonowania.

To właśnie dlatego mieszkańcy mają pełne prawo pytać, czy obecna polityka wynagrodzeń odpowiada rzeczywistym możliwościom finansowym Gminy oraz osiąganym efektom❓

Hasło wyborcze KWW Dagny Całbeckiej Wspólnie Lepiej budziło nadzieję na sprawniejsze zarządzanie, większą skuteczność i dynamiczny rozwój. Po ponad dwóch latach coraz trudniej jednak oprzeć się wrażeniu, że w pierwszej kolejności poprawiła się sytuacja finansowa osób sprawujących władzę, podczas gdy kondycja finansowa całej Gminy wyraźnie się pogorszyła.

Mieszkańcy mają prawo oczekiwać, że publiczne pieniądze będą w pierwszej kolejności służyć rozwojowi naszej Gminy, a nie systematycznemu zwiększaniu kosztów jej administracji. To nie wysokość wynagrodzeń budzi największe emocje. Największe wątpliwości rodzi brak proporcji pomiędzy tempem wzrostu kosztów zarządzania, a efektami tego zarządzania. I właśnie na to pytanie – czy mieszkańcy otrzymują wartość adekwatną do coraz wyższych kosztów funkcjonowania władz Gminy – odpowiedź należy dziś przede wszystkim do osób sprawujących władzę.

📊 Zachęcam do spokojnego przeanalizowania załączonej grafiki i samodzielnego wyciągnięcia wniosków.

Bo publiczne pieniądze powinny przede wszystkim pracować na rzecz mieszkańców i rozwoju Gminy, a dopiero w ślad za osiąganymi efektami powinny rosnąć koszty jej administracji.

Jeżeli obecny kierunek zarządzania finansami Gminy nie ulegnie zmianie, to za trzy lata – po zakończeniu obecnej kadencji – mieszkańcy mogą otrzymać Gminę z jeszcze większym zadłużeniem, wyższymi kosztami funkcjonowania administracji oraz znacznie mniejszymi możliwościami rozwoju.

Największym zagrożeniem nie jest bowiem sam wzrost długu czy kosztów wynagrodzeń, lecz utrata zdolności do finansowania nowych inwestycji. Każda kolejna złotówka przeznaczana na obsługę długu i utrzymanie administracji to mniej środków, które mogą stanowić wkład własny do projektów współfinansowanych z funduszy zewnętrznych. A bez wkładu własnego nawet najlepiej przygotowane projekty pozostaną jedynie na papierze.

Samorząd rozwija się wtedy, gdy potrafi zamieniać własne środki na wielokrotnie większe dofinansowania. Jeżeli natomiast coraz większa część budżetu pochłaniana jest przez bieżące koszty funkcjonowania, możliwości rozwoju z roku na rok maleją. W konsekwencji przyszła kadencja może rozpocząć się z bardzo ograniczonym polem manewru, a ciężar dzisiejszych decyzji finansowych poniosą przede wszystkim mieszkańcy oraz kolejne władze Gminy.

Mam jednak nadzieję, że nie jest jeszcze za późno na zmianę tego kierunku. Publiczne finanse wymagają odpowiedzialności, dalekowzroczności i odwagi do podejmowania decyzji, które służą całej wspólnocie samorządowej, a nie tylko bieżącemu funkcjonowaniu administracji. Na taką zmianę Łubianka z pewnością zasługuje.

Adres

Zamek Bierzgłowski
87-152

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wspólnie dla Gminy Łubianka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij