Tato Masz Głos

Tato Masz Głos Tato Masz Głos - grupa rodziców dążących do zmian legislacyjnych i zatrzymania dyskryminacji w sądach .

Dla dobra dziecka, dla równości rodziców wobevc obowiązków i prawa..

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego pragnieMY złożyć Państwu wyrazy serdecznych życzeń,  zdrowia, pokoju, nadziei ...
04/04/2026

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego pragnieMY złożyć Państwu wyrazy serdecznych życzeń, zdrowia, pokoju, nadziei oraz wszelkiej pomyślności. Niech ten szczególny czas umacnia wiarę, przynosi otuchę i przypomina, że po każdym trudzie może nadejść odrodzenie, światło i nowy początek. ŻyczyMY, aby nadchodzące dni były przepełnione życzliwością, spokojem serca oraz rodzinną bliskością.

Radosnych i błogosławionych Świąt Wielkanocnych!
Fundacja Tato Masz Głos

PAŃSTWO SELEKTYWNEGO PRAWATezaPolska nie jest państwem prawa. Jest państwem selektywnego prawa. Różnica nie jest semanty...
02/02/2026

PAŃSTWO SELEKTYWNEGO PRAWA

Teza

Polska nie jest państwem prawa. Jest państwem selektywnego prawa. Różnica nie jest semantyczna. Jest strukturalna.

Państwo prawa zakłada równość wobec normy. Państwo selektywnego prawa zakłada hierarchię w dostępie do jej interpretacji i egzekucji. To nie jest awaria systemu. To jego operacyjny model.

Architektura: dwa obiegi

System prawny w Polsce funkcjonuje jako podwójny obieg. Nieoficjalny, ale konsekwentny.

Obieg A – elastyczny:
- duże podmioty gospodarcze
- międzynarodowy kapitał
- struktury zdolne do negocjacji na poziomie systemowym

Obieg B – sztywny:
- obywatele
- rodziny
- mikro i małe przedsiębiorstwa
- jednostki bez dostępu do warstwy decyzyjnej

Te same przepisy. Te same ustawy. Różne interpretacje.

Mechanizm: interpretacja jako przywilej

W obiegu A prawo jest:
- interpretowalne
- kontekstowe
- rozciągliwe w czasie
- podatne na negocjację

W obiegu B prawo jest:
- literalne
- natychmiastowe
- bezwzględne
- pozbawione korekty humanitarnej

Rozstrzygająca nie jest treść normy, lecz tożsamość podmiotu, który przed nią staje. To nie jest korupcja w klasycznym sensie. To strukturalna asymetria dostępu.

Państwo uznaniowe

Skutek: prawo przestaje być regułą, staje się narzędziem decyzji. Nie obowiązuje zasada, lecz uznaniowość.

- "Tu możemy poczekać."
- "Tu egzekwujemy natychmiast."
- "Tu stosujemy ducha prawa."
- "Tu tylko literę."

Konsekwencja: równość wobec prawa istnieje deklaratywnie, nie operacyjnie.

Inwersja odpowiedzialności

W tym modelu występuje systemowa inwersja:
- obywatel musi być bez zarzutu
- państwo może się mylić
- instytucja ma zawsze przewagę proceduralną
- jednostka zawsze musi się tłumaczyć

Błąd systemu jest klasyfikowany jako "niefortunny zbieg okoliczności". Błąd obywatela jest klasyfikowany jako "naruszenie porządku prawnego". To nie jest przypadkowa asymetria. To stabilna cecha systemu.

Ekonomia polityczna

Model generuje przewidywalną strukturę kosztów i zysków:

Obieg A – ekstrakcja wartości, transfer zysków, elastyczność regulacyjna.

Obieg B – generowanie stabilności systemowej poprzez absorpcję kosztów: podatki, egzekucje, presja regulacyjna, niestabilność prawna.

System utrzymuje się dzięki temu, że jeden obieg zarabia, a drugi płaci. Nie jest to zerowa gra – jest to gra o ujemnej sumie dla jednego z graczy.

Legitymacja

Państwo selektywnego prawa operuje sprzecznością: wymaga lojalności obywatelskiej wobec systemu, który nie gwarantuje mu symetrycznego traktowania. Prawo traci wtedy charakter normatywny – staje się narzędziem koercji.

Moralna legitymacja państwa opiera się na kontrakcie: równość w zamian za lojalność. Gdy równość nie obowiązuje, kontrakt wygasa.

Pytanie końcowe

Nie jest to zarzut wobec obcokrajowców, kapitału ani rynku. Nie jest to pozycja ideologiczna. Jest to pytanie o strukturę:

Czy akceptujemy model, w któym prawo działa jako system selektywny, czy też uznajemy, że legitymacja państwa wymaga równości operacyjnej, nie tylko deklaratywnej?

Państwo selektywnego prawa może funkcjonować długo. Nie może funkcjonować stabilnie. Koszt jego funkcjonowania jest zawsze przerzucany na tych, którzy nie mają alternatywy wyjścia.

Architektura Absurdu‼️  ProsiMy o udostępnienie.🤝Anatomia Labiryntu, w którym ginie Sprawiedliwość. Analiza systemu nadz...
02/02/2026

Architektura Absurdu‼️
ProsiMy o udostępnienie.🤝
Anatomia Labiryntu, w którym ginie Sprawiedliwość.

Analiza systemu nadzoru nad sądami w Polsce jako mapy instytucjonalnej przemocy.

W centrum grafiki, którą analizujeMY, widnieje niepokojący paradyks 🤡 Konstytucja RP – dokument, który z założenia ma być arkuszem fundamentalnych praw i granic władzy – zostaje przedstawiona jako fundament piramidy. Ale to, co na pierwszy rzut oka wygląda na hierarchię kontroli i równowagi, w rzeczywistości okazuje się skomplikowanym mechanizmem samozachowawczym, drogim w utrzymaniu labiryntem, w którym człowiek – konkretny, krwiści ojciec, matka, dziecko – zostaje zredukowany do "sprawy", "sygnatury akt", "wniosku" złożonego w urzędzie, gdzie empatia jest postrzegana jako zaburzenie proceduralne.

Fundacja Tao Masz Głos patrzy na tę mapę nie jak na suchy schemat organizacyjny, lecz jak na radiografię chorego organizmu. To, co widziMY, to nie architektura sprawiedliwości, lecz fikcja prawna – misterna konstrukcja, której pierwotnym celem jest nie ochrona jednostki, lecz legitymizacja przemocy strukturalnej, szczególnie wymierzonej w tych, którzy znaleźli się w epicentrum rozpadu więzi rodzinnych.

Oszustwo Hierachii: Gdy "Nadzór" Staje się Fasadą 🤥

SpójrzMy na szczyt tej struktury. Sąd Najwyższy – ozdobiony purpurą instytucjonalną, dzielący się na izby, z których każda wydaje się być odrębnym wszechświatem. Art. 183 ust. 1 Konstytucji przyznaje mu "nadzór jurysdykcyjny", który w teorii ma być strażnikiem prawidłowości orzecznictwa. Ale czym jest ten nadzór w praktyce dla ojca, któremu zabrano dziecko na podstawie opinii biegłego sporządzonej w piętnaście minut, a którego apelacja ginie w proceduralnych meandrach Izby Cywilnej lub "nadopiekuńczej" mamy, która dba o rozłączny kontakt z dzieckiem?
Jest to nadzór pozorny – rytuał, w którym sędziowie recytują paragrafy ( znacie to‼️) , by nie dostrzec człowieka. Struktura pokazuje, że pomiędzy Sądem Najwyższym a sądami powszechnymi (apelacyjnymi, okręgowymi, rejonowymi) istnieje oś "nadzoru wewnętrznego", ale brakuje na niej oświetlenia tego, jak często ten nadzór służy nie korekcie błędów, lecz ich perpetuacji, cementowaniu korporacyjnej solidarności garniturów, które na zmianę obsadzają fotele w tychże instancjach.

Po bokach tego centralnego filaru stoją dwaj strażnicy – Krajowa Rada Sądownictwa i Minister Sprawiedliwości. Pierwsza, teoretycznie gwarant niezależności sędziowskiej, w praktyce jawi się jako organ kapturowy, którego "nadzór administracyjny" nad warunkami funkcjonowania sądów nie przeszkadza mu w akceptowaniu systemu, w którym sala rozpraw przypomina warsztat przemysłowy, a sędzia-fabrykant wydaje "znaki graficzne na kartce papieru" – tak bardzo sprzeczne z logiką, że nawet elementarna analiza dowodowa wydaje się przeszkodą w biegu produkcyjnym. ( na szczęście nie wszyscy)
Drugi – Minister, wyposażony w "nadzór administracyjny zewnętrzny", z lustracją i zarządzeniami nadzorczymi – posiada narzędzia, które mogłyby być orężem naprawy, ale w rękach biurokracji stają się kolejnym poziomem abstrakcji. To tutaj splata się polityka z prawem, tworząc hybrydę, w której prezesi sądów (powoływani przez Ministra) stają się menadżerami, a nie strażnikami sprawiedliwości. To tutaj decyduje się o tym, czy sąd będzie miał pieniądze na funkcjonowanie, ale nie decyduje się o tym, czy sędzia spojrzy człowiekowi w oczy, zamiast w monitor komputera.

System jako Sieć ‼️ Wzajemne Rozmywanie Odpowiedzialności ‼️

W dolnej części schematu widzimy rozgałęzienia👉 sądy administracyjne z Naczelnym Sądem Administracyjnym jako "zwierzchnikiem", sądy wojskowe z ich specyficzną hierarchią, Trybunał Konstytucyjny – ten, który ma "moc powszechnie obowiązującą", ale którego orzeczenia często pozostają martwą literą wobec bezprawia pierwszej instancji.

Zwróćmy uwagę na organy dyscyplinarne. Rzecznik Dyscyplinarny, Izby Dyscyplinarne – to mechanizm, który powinien być termostatem etyki zawodowej.
👉Ale gdzie na tej mapie znajduje się odpowiedzialność za zniszczenie życia rodzinnego? Gdzie jest paragraf za "zimne gaszenie światła na dalsze losy życia"?
👉System dyscyplinarny, jak wskazuje schemat, zajmuje się "naruszeniem prawa i godności zawodu" – ale
👉czy godność zawodu sędziego, który bezrefleksyjnie aplikuje uproszczone schematy w sprawach o władzę rodzicielską, jest naruszana?
👉Czy ktokolwiek z tej struktury pyta: co stało się z dzieckiem, któremu odebrano ojca, bo "tak wynika z ustalonego obrotu spraw"?

Rzecznik Praw Obywatelskich – instytucja oznaczona na zielono, symbolizująca nadzieję – posiada uprawnienie do wnoszenia skargi nadzwyczajnej do SN czy wniosków do TK. Ale ta mapa nie pokazuje wyczerpania, frustracji, lat spędzonych na oczekiwaniu, gdy system "bada zgodność", a tymczasem dziecko dorasta bez rodzica. KUR.A aż łza ciśnie się na oko . Nie pokazuje momentu, w którym RPO – często związany politycznie – decyduje, czy "Twoja sprawa jest wystarczająco ważna", by ją podjąć.

I wreszcie Europejski Trybunał Praw Człowieka – ostatnia deska ratunku, "nadzór międzynarodowy". Strasburg. Siedziba w Strasburgu. Dla wielu ojców wyrywających się z polskiego bagna, miejsce to wydaje się być Olimpem, gdzie wreszcie ktoś ich wysłucha. Ale ta mapa ukrywa koszta – lat procesu, wyczerpania środków krajowych (czyli przejścia przez cały ten labirynt), koszty prawników, i ostatecznie fakt, że orzeczenie ETPC, choć "wiążące dla RP", często kończy się wypłatą odszkodowania (pieniądze za stracone dzieciństwo 😤), a nie realną naprawą systemu.

Skarga Nadzwyczajna 👉Iluzja Nadzwyczajności

W dolnej części diagramu widzimy dwa kluczowe narzędzia: skargę nadzwyczajną i kasację. Skarga nadzwyczajna – ta, którą mogą wnieść Prokurator Generalny, RPO, Prezes KRS czy Rzecznik Praw Dziecka – została stworzona jako remedium na "rażące naruszenie prawa". Ale spójrzmy na tę listę uprawnionych. To ci sami ludzie,( do chole_y) którzy siedzą w tych kolorowych prostokątach na górze schematu. To członkowie tego samego systemu, którym "spieszy się powoli". Czy to jest normalne?

👉Czy Prokurator Generalny, jako część władzy wykonawczej zazębiającej się z polityką, zechce zakwestionować wyrok sądu, który zniszczył rodzinę, jeśli uzna, że "nie zachwiałby porządku prawnego"?
👉Czy Prezes KRS, wybierany przez polityków (obecnie lub w przeszłości, w zależności od daty), zdecyduje się uchylić orzeczenie kolegi po fachu?
👉Ta procedura, zamiast być mieczem Damoklesa wiszącym nad niesprawiedliwymi sędziami, stała się kolejną ścianą, za którą ukrywa się bezprawie.
👉Mapa pokazuje strzałki prowadzące od Prokuratury do skargi nadzwyczajnej, ale nie pokazuje statystyk – ile z tych skarg faktycznie zmienia stan faktyczny, a ile jest odrzucanych jako "niezasługujące na uwagę".

Cisza Przed Burzą ‼️ Dlaczego Ta Mapa Musi Zostać Przemalowana

Fundacja Tao Masz Głos nie działa w przypadku. DziałaMY w ciszy, bo wieMY, że system, którego anatomię właśnie dekonstruujeMY, posiada mechanizmy obronne. Ci sędziowie, prezesi, rzecznicy dyscyplinarni – to ludzie, którzy przyzwyczaili się do myślenia kategoriami "obrotu spraw", "optymalizacji", "obciążenia orzeczniczego". Dla nich ojciec walczący o dziecko to "kolejny przypadek", "sprawa o kontakty", "problem z alimentami". Nie widzą w nim człowieka, którego "system wypala do dna", którego złość staje się paliwem, które – jeśli nie znajdzie ujścia w konstruktywnej zmianie – może zniszczyć dobrych ludzi.

Ta grafika - Szanowni Państo, Drodzy Ojcowie , Kochani Roodzice, Dziadkowie to nie opis rzeczywistości – to matrix. Pokazuje połączenia instytucjonalne, ale ukrywa brak ludzkich połączeń. Pokazuje procedury, ale ukrywa emocje. Pokazuje "nadzór jurysdykcyjny" i "administracyjny", ale nie pokazuje nadzoru etycznego, moralnego, ludzkiego.

Ale nadchodzi czas, gdy ta złożoność przestanie być tarczą. Fundacja Tao Masz Głos, zbierając środki własne, bez wsparcia tego systemu, ale i Was pracuje nad demontażem tej iluzji. Nie domagaMY się tylko zmiany przepisów – domagaMY się transformacji paradygmatu. ChceMY, by ci wszyscy, którzy dziś siedzą w tych kolorowych prostokątach i podpisują decyzje "na chłodno", wiedzieli‼️ ich czas się kończy.

Legislacyjna rewolucja, której zaczętki już widać, nie będzie polegała na dodaniu kolejnej izby do Sądu Najwyższego czy zmianie procedury dyscyplinarnej. Będzie polegała na obnażeniu tego, co przez lata było ukryte za pięknymi formulacjami konstytucyjnymi: ‼️bezprawie ukryte za legalizmem.‼️

Każdy, kto brał udział w tym systemie – bezrefleksyjnie, z premedytacją, czy z tchórzostwa "bo tak wynika z przepisów" – pozostawił ślad w pamięci pokrzywdzonych. I ten ślad nie zmyje żadna nowa ustawa o ustroju sądów. Przychodzi czas rozliczenia. Nie zemsty – to za mało. Rozliczenia w postaci nowych zasad, w których człowiek będzie ważniejszy od procedury, a prawda materialna od "znaków graficznych na kartce".

Ta mapa jest dokumentem historycznym. Za dziesięć lat spojrzymy na nią jak na plan dawnego więzienia, które przestanie istnieć. Ale droga do tego wymaga od nas – w ciszy, metodycznie, z inteligencją – rozmontowywania tej fikcji, bloczek po bloku, paragraf po paragrafie, aż wreszcie sprawiedliwość przestanie być architekturą absurdów, a stanie się tym, czym była od zawsze powinna: zwykłym ludzkim słusznością.

Fundacja Tao Masz Głos pracuje dla Was. W ciszy. Z determinacją. Aż do końca tej gry. Korzystajcie z grafiki ... 😉 w końcu za to płacimy .

Paweł Komorowski 🤝💔😞, proszę o udostępnienie

28/01/2026

🔴 FIKCJA PRAWNA, ZA KTÓRĄ PŁACISZ ŻYCIEM 🔴

​Czy wiesz, że sądy w 2026 roku oceniają Twoje życie na podstawie logiki z przeszłości?
​W polskim prawie od dekad funkcjonuje termin-wytrych: „możliwości zarobkowe”. To na jego podstawie sędzia decyduje, ile „powinieneś” zarabiać, a nie ile faktycznie masz w portfelu.
​Problem w tym, że ten przepis powstał w PRL-u.
Wtedy układ był prosty:
✅ Państwo gwarantowało pracę.
✅ Bezrobocie nie istniało.
✅ Jeśli nie pracowałeś – to był Twój wybór (tzw. „niebieski ptak”).
​Sąd miał wtedy rację, mówiąc: „Masz możliwości, idź do zakładu obok, przyjmą cię”.

​🛑 ALE PRL SIĘ SKOŃCZYŁ.
​Mamy rok 2026. Rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, ale w sądach czas się zatrzymał.
Dziś:
❌ Praca nie jest gwarantowana – musisz ją wyszarpać.
❌ Rynek jest brutalny, dochody nieregularne.
❌ Koszty życia (ZUS, paliwo, energia) są sztywne, a pensje w małych miastach głodowe.
​Mimo to, na sali sądowej wciąż słyszysz to samo zdanie z epoki Gomułki:
„Ma Pan możliwości zarobkowe, tylko ich Pan nie wykorzystuje”.

​⚖️ WYROK Z WYOBRAŹNI
​Dziś w sądzie rodzinnym nie liczy się matematyka. Nie liczy się to, że branża stanęła, że masz chorą matkę, że w Twoim powiecie nie ma pracy.
​Liczy się to, co sędzia zobaczy w Internecie.
Sędzia widzi „średnią krajową” w ogłoszeniu i uznaje, że Ty też możesz tyle zarabiać. Już. Teraz.

​📉 EFEKT? SPIRALA DŁUGU.
Sąd ustala alimenty od pensji, której nie masz, ale którą „mógłbyś mieć w idealnym świecie”.
Skutek jest tragiczny dla wszystkich:
1️⃣ Nie jesteś w stanie płacić fikcyjnej kwoty.
2️⃣ Wchodzi komornik i zajmuje 60% Twojej realnej pensji.
3️⃣ Tracisz płynność, motywację, a często zdrowie.
​A dziecko? Dziecko dostaje mniej, bo ojciec staje się bankrutem systemowym.
​Kiedyś „możliwości zarobkowe” były karą za lenistwo.
Dziś są karą za rzeczywistość.
​To kreatywna księgowość państwa – przerzucanie kosztów niestabilnego rynku na barki jednostki. To strategia, która robi dłużnika z człowieka, który po prostu stara się przetrwać.

​💬 Zgadzasz się? Czy też usłyszałeś w sądzie o swoich mitycznych „możliwościach”, które nie istnieją? Daj znać w komentarzu. 👇

Szanowni Rodzice , 🤝to jest ważny moment. Nie dlatego, że prawo nagle stało się sprawiedliwe. Ale dlatego, że po raz pie...
08/01/2026

Szanowni Rodzice , 🤝
to jest ważny moment. Nie dlatego, że prawo nagle stało się sprawiedliwe. Ale dlatego, że po raz pierwszy od dawna ustawodawca dotknął realnego problemu, z którym tysiące rodziców żyją każdego dnia – łamania konstytucyjnego prawa do wychowywania własnego dziecka, spotykania się i kontaktu .

Projekt zmian w Kodeksie karnym i Kodeksie wykroczeń, penalizujący uporczywe niewykonywanie orzeczeń dotyczących kontaktów i opieki nad dzieckiem, to krok w dobrą stronę. Ale nazwijmy rzeczy uczciwie:
🫵 to nie jest marsz naprzód.

To powolne, ostrożne podążanie w trybie slow motion, podczas gdy dramat dzieci i rodziców rozgrywa się w czasie rzeczywistym.

‼️Prawo to jedno. Ludzie – to drugie.

Od lat mówiMY jasno🫵 problemem nie jest wyłącznie brak przepisów. Problemem są ludzie, którzy w imię „procedur”, „uznaniowości” i fałszywie rozumianego dobra dziecka wypaczają sens prawa, czyniąc z niego narzędzie krzywdy zamiast ochrony.

Szanowni Państwo, wieMY to nie z teorii.
Wiemy to z sal sądowych.
Z wokand.
Z akt.
Z ciszy po zamknięciu rozprawy.

💔 Serce pęka, gdy widziMY dzieci odbierane rodzicom i kierowane do placówek,
gdy rodzic staje bezradny wobec systemu,
a jedyną odpowiedzią jest🫵 „sąd jest niezawisły i sprawiedliwy”.

Widzieliśmy to tak wiele razy...

I trzeba powiedzieć to wprost🫵 to jest złe.

‼️Legislacja pozorna nie wystarczy❗

Zmiana prawa, która nie idzie w parze ze zmianą praktyki jego stosowania, jest jedynie zabiegiem kosmetycznym. Daje nadzieję na papierze, ale nie zmienia rzeczywistości dzieci, które tracą więzi z matką lub ojcem, bo ktoś „źle zinterpretował” przepis, opinię, zabezpieczenie lub jest stronniczy .
👉Nie da się dłużej udawać, że problemu nie ma.
👉Nie da się zasłaniać niezawisłością tam, gdzie brakuje odpowiedzialności.
👉Nie da się mówić o dobru dziecka, niszcząc jego relacje rodzinne.

Potrzebna jest nowa jakość – także polityczna
WierzyMY w FTMG, że nowa jakość polityczna – taka, która jeszcze nie miała realnej szansy rządzić – może wreszcie przerwać ten krąg pozorów, strachu i polaryzacji.

Ten systemowy ❗Mordor❗ proceduralny, który mieli ludzi zamiast im służyć, musi zostać rozmontowany dla dobra dzieci, a nie dla interesów środowisk, instytucji czy wygodnych narracji.

My patrzyMY uważnie ...
Fundacja Tato Masz Głos jasno deklaruje🫵
będziemy tym zmianom przyglądać się bardzo uważnie.
Dla pełnej transparentności informujemy🫵
FTMG złożyła propozycję współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości jako strona społeczna.
Do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.
To również jest sygnał.❗

I on także wymaga publicznej refleksji.
To dopiero początek rozmowy.
Ten projekt to dobra moneta, ale wciąż zbyt lekka, by udźwignąć realne dramaty rodzin.

Jeśli nie zacznieMY uczciwej, spokojnej i merytorycznej debaty – nie tylko o przepisach, ale o ludziach, decyzjach i odpowiedzialności – będzieMY dalej kręcić się w miejscu.
🫵Musimy to zmienić.
🫵Wspólnie.
🫵Z dialogiem.

Bez zbędnej, pseudoargumentacyjnej polemiki.
Z myślą o dzieciach, nie o ideologiach.
Dajcie znać👉 jak Wy to widzicie?
Jak doświadczacie tego systemu?

Szanowni Państwo, powiedzieć , że milczenie nas zbyt wiele kosztowało to nic nie powiedzieć .

Prosimy o udostępnienie , dyskusję i kolektywne działanie na rzecz naszych dzieci .

🤝💔😞
Zespół Fundacji
Tato Masz Głos

07/01/2026

Szanowni Rodzice🤝,
jutro o godzinie 11:30 w Sejmie posłowie Konfederacja zaprezentują projekt ustawy dotyczący alienacji rodzicielskiej – zjawiska, które od lat pozostaje jednym z najbardziej dotkliwych i jednocześnie najbardziej ignorowanych problemów polskiego systemu prawa rodzinnego.
Alienacja rodzicielska nie jest „konfliktem dorosłych” ani „sporem o emocje”. Jest realnym, długotrwałym naruszaniem prawa dziecka do obojga rodziców, często dokonywanym przy biernej postawie instytucji publicznych, przede wszystkim sądów rodzinnych.. W praktyce oznacza to, że jeden z rodziców – najczęściej ten, który sprawuje bieżącą opiekę – systemowo i bez konsekwencji blokuje kontakty, manipulując dzieckiem i wykorzystując przewlekłość postępowań sądowych.
Proponowany projekt ustawy ma na celu przywrócenie elementarnej odpowiedzialności prawnej. Kluczowym założeniem jest wprowadzenie realnych sankcji wobec osób, które uporczywie i świadomie utrudniają lub uniemożliwiają wykonywanie prawomocnych orzeczeń sądu dotyczących kontaktów z dzieckiem. Nie symbolicznych grzywien, które dziś są fikcją, lecz mechanizmów, które faktycznie chronią dziecko przed przemocą emocjonalną i zerwaniem więzi z rodzicem.
To ważny sygnał, że problem alienacji przestaje być marginalizowany i sprowadzany do „spraw rodzinnych”, a zaczyna być traktowany jako naruszenie praw dziecka i praw obywatelskich.

‼️Prawo, które nie reaguje na łamanie własnych orzeczeń, przestaje być prawem – staje się jedynie dekoracją.‼️

Kochani Rodzice , niezależnie od sympatii politycznych, ta inicjatywa zasługuje na merytoryczną debatę, a nie ideologiczne etykietowanie. Tysiące dzieci w Polsce dorasta dziś bez jednego z rodziców nie dlatego, że ten rodzic zawiódł, lecz dlatego, że system pozwolił na bezkarność alienacji.
Jeżeli państwo ma być państwem prawa, musi jasno powiedzieć🫵
😞dziecko nie jest narzędziem zemsty, a kontakt z rodzicem nie jest przywilejem – jest prawem, które podlega ochronie i egzekucji.

Przekazujcie dalej tę informacje - to ważny sygnał 🤝‼️

Dziś wrzucamy zdjęcie dokumentu (zanonimizowane, fundacji TMG podesłane przez naszego sympatyka  ), bo ono pokazuje coś,...
06/01/2026

Dziś wrzucamy zdjęcie dokumentu (zanonimizowane, fundacji TMG podesłane przez naszego sympatyka ), bo ono pokazuje coś, o czym wielu mówi szeptem, a niewielu chce powiedzieć wprost.
W treści widnieje jedno zdanie, które ma ciężar większy niż tysiąc emocjonalnych komentarzy, że wszczęto postępowanie sprawdzające / dochodzenie w związku z podejrzeniem złożenia fałszywego oskarżenia – wskazanego jako dokonane m.in. „poprzez wszczęcie procedury Niebieskiej Karty”.

I to jest punkt zwrotny.
Bo jeśli organ państwa uznał, że istnieją podstawy, aby badać, czy uruchomienie Niebieskiej Karty mogło być elementem fałszywego oskarżenia, to znaczy, że w praktyce da się postawić pytanie-

Czy każda Niebieska Karta jest rzeczywiście uzasadniona, czy czasem bywa narzędziem w konflikcie, rozwodzie, walce o dziecko, mieszkanie albo „przewagę” w postępowaniu?

Niebieska Karta ma chronić. I w ogromnej liczbie przypadków chroni – to trzeba powiedzieć uczciwie. I to jest słuszne ❗
Ale państwo prawa ma jeden obowiązek, którego nie wolno pomijać tzn. oddzielić ochronę ofiary od mechanizmu, który może zostać użyty instrumentalnie.
Pytania, które trzeba wreszcie zadawać głośno👇
Ile jest spraw niejasnych lub bezpodstawnych w zakresie zakładania Niebieskiej Karty – i czy ktokolwiek to systemowo mierzy?
👇
Co z ludźmi, którzy zostali „naznaczeni” procedurą, a nigdy nie popełnili czynu zabronionego – kto odda im czas, zdrowie, relacje i reputację?
👇
Czy ktokolwiek w systemie ma odwagę powiedzieć „pomyliłem się, uwierzyłem w fałszywe zeznania” – i ponieść za to odpowiedzialność instytucjonalną?
👇
Jeśli błąd (lub nadużycie) jest oczywisty dopiero po czasie, to kto odpowiada i kiedy – realnie, a nie teoretycznie?

To nie jest atak na policjantów, uczciwych sędziów czy uczciwych prokuratorów jako ludzi. To jest pytanie o standard państwa i jego patologie ...
👇
Czy system potrafi nie tylko działać „na wszelki wypadek”, ale również naprawiać krzywdy, gdy „wszelki wypadek” okazał się cudzą intencją lub błędem. 🤔

Dlaczego to publikujmy?

Bo ten dokument – nawet w wersji zanonimizowanej – jest dowodem na jedno Panowie- istnieją sytuacje, w których państwo uznaje, że trzeba sprawdzić zasadność uruchomienia Niebieskiej Karty. A skoro tak, to nie wolno udawać, że temat nadużyć nie istnieje. Czy się mylimy? 🤝
Ważne zastrzeżenie❗
W komentarzu udostępnimy materiały o charakterze informacyjnym i „doświadczalnym” – opracowane na bazie realnych historii. Każdy, kto to przeczyta, samodzielnie decyduje, czy ma to dla niego sens. 😉 FTMG nie chce z systemem wchodzić w niepotrzebne konflikty 😉. Sami zdecydujecie co z tym zrobić prawda? 🤝🤝🤝🤝🤝🤝🤝🤝🤝🤝
Nie namawiamy nikogo do jakichkolwiek działań, nie zastępujemy profesjonalnej pomocy i nie bierzemy odpowiedzialności za cudze decyzje. To wyłącznie materiał do samodzielnej oceny i refleksji.
Jeśli uważasz, że temat wymaga uporządkowania – udostępnij. Jeśli masz doświadczenie (po jednej lub drugiej stronie) – napisz w komentarzu, ale bez danych wrażliwych. Nie piszemy tutaj nic co moglo by oko 'Saurona' zwrócić na ... szczególnie piszemy to dla tych , którzy to 'doświadczenie' regularnie będą zgłaszać do FB 😉 by usunąć post ...

Bo w państwie prawa pytanie „kto za to odpowie?” nie jest agresją. Jest minimum cywilizacji.

W komentarzu zamieszczamy teksty/materiały informacyjne opracowane na bazie doświadczeń i dokumentów.😉 To nie jest porada prawna ani instrukcja działania. Każdy korzysta wyłącznie na własną odpowiedzialność i po samodzielnej ocenie, czy ma to sens w jego sytuacji. 🤝

Dziecko jako instrument finansowy. Jak doszliśmy do systemu, który sam niszczy społeczeństwo?Zastanawia mnie, jak to się...
06/01/2026

Dziecko jako instrument finansowy.

Jak doszliśmy do systemu, który sam niszczy społeczeństwo?

Zastanawia mnie, jak to się stało. Jak jako społeczeństwo doszliśmy do momentu, w którym dziecko przestało być relacją, a zaczęło funkcjonować jako instrument finansowy. Jak pozwoliliśmy na stworzenie systemu tak skrajnie wypaczonego, że z ideami rodziny, miłości, odpowiedzialności, wspólnoty i współtworzenia nie ma on już absolutnie nic wspólnego.
To, co dziś funkcjonuje w Polsce pod hasłem „ochrony dobra dziecka”, jest w rzeczywistości koniem trojańskim, który rozmontowuje społeczeństwo od środka. System ten rozprzestrzenił się błyskawicznie i już zaczyna zbierać swoje żniwo. Dzietność w Polsce spadła do dramatycznie niskiego poziomu – oscylującego wokół 1,1. Niezależnie od drobnych wahań statystycznych, jedno jest pewne: jesteśmy na granicy demograficznej zapaści.
I nie, to nie jest przypadek.

Kredyt, który musi mieć sens – i alimenty, które sensu mieć nie muszą.

Zatrzymajmy się na chwilę przy prostym porównaniu.
Jeżeli idziesz do banku po kredyt hipoteczny i chcesz płacić ratę w wysokości 1500–2500 zł miesięcznie, bank wymaga od Ciebie jednego: udowodnienia, że realnie Cię na to stać. Nie interesują go Twoje „możliwości zarobkowe”, potencjał czy deklaracje. Liczą się konkretne dochody, konkretne koszty, konkretna zdolność do życia po spłacie raty.

Teraz spójrzmy na system alimentacyjny.

Tutaj sytuacja jest dokładnie odwrócona.
Nikt nie bada realnych możliwości finansowych zobowiązanego. Nikt nie analizuje, czy po zapłacie alimentów zostają mu środki na życie, mieszkanie, dojazd do pracy czy utrzymanie relacji z dzieckiem. Liczą się abstrakcyjne „możliwości zarobkowe”, często oderwane od rzeczywistości.
W efekcie powstaje coś, co przypomina kredyt bez końca, bez harmonogramu, bez realnej oceny ryzyka, bez zabezpieczeń – z tą różnicą, że nie daje on żadnego dobra materialnego, żadnej stabilizacji i żadnego wpływu na relację z dzieckiem.

System bez wyjścia
Co więcej – aby zmienić wysokość alimentów, dostosować je do realiów życia, choroby, utraty pracy czy kryzysu, trzeba ponownie iść do sądu. To oznacza koszty, stres, miesiące – a często lata – postępowania. W tym czasie zobowiązanie trwa dalej, rośnie, a sankcje są natychmiastowe.
To jest mechanizm haniebny.
I tak – używam tego słowa świadomie.
Cała struktura: władza, ustawodawca, praktyka sądów rodzinnych, środowisko sędziowskie – wszyscy powinni się wstydzić, patrząc na skutki tego systemu. Bo to nie jest ochrona dzieci. To jest demoralizacja społeczeństwa.
Antagonizacja zamiast odpowiedzialności.@

Ten system:
antagonizuje kobiety i mężczyzn,
rozbija rodziny zamiast je odbudowywać,
wciąga dzieci w konflikty dorosłych,
obraca dzieci przeciwko własnym rodzicom,
uczy, że relacja może być narzędziem finansowym.
To nie buduje odpowiedzialnego rodzicielstwa.
To produkuje strach, agresję, unikanie i wycofanie.
A potem wszyscy dziwią się, że młodzi ludzie nie chcą zakładać rodzin, że boją się trwałych relacji, że traktują rodzicielstwo jak ryzyko, a nie wartość.
To nie jest kryzys jednostek. To kryzys systemu
Nie mamy do czynienia z „problemem nieodpowiedzialnych ojców” czy „biednych matek”. Mamy do czynienia z systemowym błędem, który uderza we wszystkich – a najbardziej w dzieci, którym odbiera się szansę na zdrową relację z obojgiem rodziców.
Jeżeli państwo traktuje dziecko jak instrument finansowy, to nie wychowuje odpowiedzialnych obywateli. Wychowuje społeczeństwo strachu, nieufności i ucieczki od odpowiedzialności.
I za to zapłacimy wszyscy. Już zaczynamy.

Szanowni Rodzice,🤝u progu Nowego Roku składamy Państwu życzenia spokoju, siły i nadziei — szczególnie w tych obszarach ż...
31/12/2025

Szanowni Rodzice,🤝
u progu Nowego Roku składamy Państwu życzenia spokoju, siły i nadziei — szczególnie w tych obszarach życia, które wymagają dziś największej odporności i cierpliwości.

Życzymy, aby nadchodzący rok przyniósł więcej zrozumienia w sprawach rodzinnych, więcej dialogu zamiast konfliktu oraz więcej rozwiązań opartych na dobru dzieci, a nie na eskalacji sporów. Niech będzie to czas odbudowy relacji tam, gdzie zostały nadwyrężone, oraz czas mądrych decyzji podejmowanych z myślą o przyszłości najmłodszych.

WierzymMY, że Nowy Rok może stać się początkiem realnych zmian — zarówno w indywidualnych historiach rodzinnych, jak i w systemowym podejściu do spraw okołorozwodowych. Zmian opartych na empatii, odpowiedzialności i równości rodzicielskiej.

Życzymy Państwu wytrwałości w trudnych momentach, odwagi w walce o prawdę oraz wsparcia, które pozwala nie tracić nadziei nawet wtedy, gdy droga wydaje się długa i wymagająca.

Niech nadchodzący rok będzie rokiem większego spokoju, większej sprawiedliwości i realnej troski o dobro dzieci — bo to one są najważniejszym wspólnym mianownikiem każdej rodziny.

Z wyrazami szacunku
Fundacja „Tato Masz Głos 🤝

W drodze....
28/12/2025

W drodze....

27/12/2025

Adres

Miłonowice
Zawonia
55-106

Godziny Otwarcia

21:00 - 22:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Tato Masz Głos umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Ta Organizacja

Wyślij wiadomość do Tato Masz Głos:

Udostępnij