06/07/2023
współudział - Pewne rzeczy: Wprowadzenie do bezpieczeństwa operacyjnego dla osób anarchistycznych zainteresowanych akcją bezpośrednią
[link do tekstu w komentarzu]
——————
Akcja bezpośrednia (AB) jest jedną z kluczowych anarchistycznych koncepcji. AB zakłada działanie bez pośrednictwa przedstawicieli i instytucji społecznych celem jak najszybszego rozwiązania problemu z którym się borykasz. Jeśli potrzebujesz drzewa – sadzisz je, jeśli przeszkadza ci płot – niszczysz go, jeśli trzeba zatrzymać wycinkę – zatrzymujesz ją za pomocą skutecznych metod. AB to anarchia tu i teraz. AB to nie jest jakaś abstrakcyjna, niezrozumiała idea (jak wolność), albo coś na co trzeba bezczynnie czekać (jak „moment rewolucyjny”). AB przypomina ci, że są rzeczy, na które możesz mieć wpływ, często nawet ogromny wpływ, i że twoje działanie może się skupić właśnie na nich.
AB wbrew obiegowej opinii nie musi być wcale konfrontacyjna, nie musi łamać ustanowionych praw, ani nie musi uciekać się do przemocy. Różne taktyki partyzantki ogrodowej, takie jak sianie roślin na ogólnodostępnych miejskich skwerach, także są przykładami akcji bezpośredniej. AB oczywiście jednak może uciekać się do przemocy, łamać ustanowione prawa i być konfrontacyjna. Takie akcje są zresztą najbardziej archetypiczne, najbardziej zapadają w zbiorową pamięć i często napędzają do działania kolejne generacje osób anarchistycznych, choć akurat nie wiem, czy to jest najważniejsze. Ta broszura ma ci pomóc w robieniu takich akcji jakie chcesz i jakie czujesz, że w danym momencie są potrzebne. Ocenę potencjalnych korzyści i strat pozostawiam tobie.
Zabawne jest to, że to jak brutalnie potraktuje cię państwo, nie zależy od tego jak bardzo ograniczysz swoje działania. Wiele osób anarchistycznych które znam, porzuciło ideologie non-violence wskutek doświadczenia ciężkich represji za zupełnie błahe, niegroźne i pokojowe działania.
Ta publikacja nie zachęca do popadania w paranoje i zamykania się w domach. Mnie na przykad mało co tak motywuje do działania jak świadomość tego, że unikając przez całe życie ryzyka mogę zostać zamordowanx przez p*icję, która mnie z kimś pomyli. Ten zin ma w założeniu dostarczyć narzędzi, które mogą sprawić, że w pewnych sprawach poczujesz się pewniej, a nie żerować na twoim strachu. Zachęca do tego, żeby poważnie podejść do prowadzonych działań, uważnie je zaplanować i zawczasu przeanalizować możliwe konsekwencje.
Żyjemy w czasach sterowanych protestów, których wystąpieniem i przebiegiem najbardziej zaskoczone są osoby w nich uczestniczące. Ten zin nie poprzestaje więc na opisaniu garści narzędzi technicznych, ale zawiera kilka bardzo ogólnych refleksji o wyborze taktyk, a nawet strategii działania. Przekonanie o tym, że jeśli państwo może powiązać twoje działania z twoimi oficjalnymi danymi, to w imię demokracji pozwoli ci stanowić realne zagrożenie, jest całkowicie błędne. Popularność zawdzięcza ono tylko temu jak bardzo na rękę jest ono agentom państwowego wpływu (np. mediom i finansowanym przez państwa NGOsom).
Ten zin proponuje zupełnie odwrotne podejście do działania, niż to do którego przyzwyczaił nas medialny spektakl. Zamiast reakcji na działania przeciwnika – inicjatywa. Zamiast biegania za wciąż poruszającym się światłem kamery – plan.
Nie jest jednak tak, że jeśli nie zgadzamy się strategicznie to ten zin ci się nie przyda. Nawet jeśli akurat przygotowujesz „kampanie” w swojej zbiurokratyzowanej anarchistycznej organizacji, która od NGOsa różni się tym, że ma mniej pieniędzy, to prawdopodobnie zauważysz, że narzędzia, które omawiam są uniwersalne. Być może ich konsekwentne używanie skłoni cię do zmiany założeń. Jeśli jednak tego nie zrobisz, nadal pozostaną one przydatnymi narzędziami, choć skutki ich użycia będą ograniczone ograniczeniami twojej strategii.