Near & a bit further B&M

Near & a bit further B&M Contact information, map and directions, contact form, opening hours, services, ratings, photos, videos and announcements from Near & a bit further B&M, Landmark & historical place, Ljubljana.

A teraz słów kilka... Zamek w Malborku (niem. Ordensburg Marienburg), położony nad brzegiem Nogatu, wzniesiony w kilku e...
28/07/2020

A teraz słów kilka... Zamek w Malborku (niem. Ordensburg Marienburg), położony nad brzegiem Nogatu, wzniesiony w kilku etapach od 1280 do poł. XV w. przez zakon krzyżacki. Początkowo siedziba komtura, w wieku XIV siedziba wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego i władz Prus Zakonnych, a następnie rezydencja królów Polski. Wielokrotnie dewastowany i niszczony, aby po wielu rekonstrukcjach zostać wpisany do rejestru zabytków. Od 1961 siedziba Muzeum Zamkowego w Malborku. Zamek w Malborku to nie tylko piękna budowla i cud średniowiecznej architektury. To także miejsce, które skrywa wiele tajemnic i z którym wiążą się niesamowite historie. Dla ciekawych: https://malbork.naszemiasto.pl/tag/legenda-o-zamku-w-malborku.
Miejsce warte zatrzymania się na dłuższą chwilę. Niestety, zwiedzaliśmy w środku dnia, a wokół nas poruszało się wielu turystów, ale i tak było warto!
Swoją drogą, jeśli kiedyś będziecie mieli okazje udać się tam nocą (specjalne zwiedzanie nocne - porą letnią) - to nie wahajcie się ani chwili :D to musi być fantastyczne przeżycie ;)
http://www.zamek.malbork.pl/godziny-otwarcia/nocne-zwiedzanie-sezon-letni-oferta-chwilowo-niedostepna-5

Włócząc się po wybrzeżu ;) Gdzieś pomiędzy Isolą, Piranem i Koprem :)
03/04/2020

Włócząc się po wybrzeżu ;) Gdzieś pomiędzy Isolą, Piranem i Koprem :)

Druga część wybrzeża Słowenii ;) Przedstawiam Wam Piran
03/04/2020

Druga część wybrzeża Słowenii ;) Przedstawiam Wam Piran

Minęły właśnie dokładnie trzy tygodnie i dwa dni naszej domowej kwarantanny... Czas znów powspominać :) Znów wracam myśl...
03/04/2020

Minęły właśnie dokładnie trzy tygodnie i dwa dni naszej domowej kwarantanny... Czas znów powspominać :)
Znów wracam myślami do Słowenii. Oprócz części górskiej, eksplorowaliśmy również część wybrzeża. Mało kto wie, że Słowenia ma też swój dostęp do Morza Śródziemnego. 46,6 km - dokładnie tyle wynosi długość wybrzeża należącego do Słowenii. Trochę mało, ale biorąc pod uwagę, że było poza sezonem, to nie natrafiliśmy na tłumy turystów. Zatrzymaliśmy się w pięknej Izoli. I to był najlepszy wybór :) W przyjemnym cieple jesiennego już słońca grzeją się czerwone dachy nadmorskich miasteczek, na specjalnych polderach suszą się stosy świeżo pozyskanej soli, a w nadmorskich knajpach do ryby najlepiej zamówić miejscowe wino. Izola (Isola) jest portem jachtowym i ze wszystkich miast Słoweńskiej Riwiery jest najbardziej naturalna. Ma kilka co prawda raczej kamienistych, ale urokliwych plaży. Polecamy! :)

A teraz będzie mowa o... znowu o pięknej Słowenii :D tylko 12 - 14 h drogi dzieli nas od Parku Narodowego Triglav :) Tyl...
27/03/2020

A teraz będzie mowa o... znowu o pięknej Słowenii :D tylko 12 - 14 h drogi dzieli nas od Parku Narodowego Triglav :) Tylko pamiętajcie o winietach ;) Z Bledu pojechaliśmy na południowy wschód, aby zjeść dobry obiad w Ljubljanie i pozachwycać się stolicą wieczorna porą. Niestety ubraliśmy się jak zimową porą, ponieważ przyszło jednodniowe silne ochłodzenie, jednak nie popsuło nam to żadnych planów :) Miasto położone nad rzeką Ljubljanicą połączone siecią zabytkowych mostów, które, bajecznie oświetlone, tworzą główną atrakcję nocą. Warto tam zawitać choćby na jeden dzień :)

Swoją wędrówkę po Słowenii rozpoczęliśmy od jeziora Bled. Pomimo, że najbardziej znane, to jednak wcale nie bardzo zatło...
27/03/2020

Swoją wędrówkę po Słowenii rozpoczęliśmy od jeziora Bled. Pomimo, że najbardziej znane, to jednak wcale nie bardzo zatłoczone, pomimo września. W skrócie: najlepszy kemping na jakim spaliśmy, w łazienkach było częściej sprzątane niż w niejednym hotelu, blisko na plaże jeziora, a wokół góry. Dodatkowo z kempingu mieliśmy do przejścia kilka kroków do wejścia na szlaki - dość lajtowe, ale bardzo widokowe: Ojstrica i Velika Osojnica z widokiem na jezioro i Bled Island. Dodatkowo 15 min pieszo można było dość do zamku Bled (Blejski Grad), a do samej miejscowości w 30 min, aby spróbować regionalnych wypieków ,,kremna rezina" ;) Nad jeziorem Bled spędziliśmy 4 noce i... 2 dni, bo pozostałe dwa wykorzystaliśmy na wędrówki po Alpach Julijskich. Szlaki okazały sie jednak trudniejsze, niż przypuszczaliśmy. Julian Alps są zbudowane głównie z mezozoicznych wapieni, dolomitów i łupków skalnych. Jak można wywnioskować z geologii ich budowy - szlaki są dość ,,kruche", pełno osuwisk skalnych, wąska ścieżka, która pnie się bezustannie w górę, zakręca, z jednej strony strome zbocze skalne, a z drugiej urwisko skalne wysokości 10-40 m. Udało nam się jednak przejść kilka ciekawych szlaków, chociaż częściowo :) Po drodze widzieliśmy wąwóz Vintgar, wodospad: Slap Savica i szlak w kierunku Vodnikov dom na Velem polju. Udało się też popływać w jeziorze Bohinj u podnóża Alp :D gdzie można znaleźć pomnik kozicy - jednego z symboli Słowenii.

Powracam właśnie myślami do jednej z naszych niewielkich podróży - tak, właśnie teraz, gdy nawet Tatry są dla Nas niedos...
27/03/2020

Powracam właśnie myślami do jednej z naszych niewielkich podróży - tak, właśnie teraz, gdy nawet Tatry są dla Nas niedostępne... Miejmy nadzieję, że już niedługo :) Chciałam Wam pokazać kilka zdjęć z pięknej, zielonej Słowenii. Kraju usłanego górami, jeziorami i lasami - których jest tam podobno najwięcej na m2 w Europie. Kraj Bałkanów, często pomijany, często odwiedzany tylko przejazdem, a jednak my spędziliśmy tam cały tydzień i chętnie do niego wrócimy. Samo poznanie Alp Julijskich - to zadanie spokojnie na 2 - 4 tygodnie, a my spędziliśmy tam zaledwie 4 dni.

Dzień siódmy i ósmy. Wracamy z południa na północ kraju, do Ammanu. Amman zakorkowany, mamy wrażenie, że przeludniony, k...
25/05/2019

Dzień siódmy i ósmy. Wracamy z południa na północ kraju, do Ammanu. Amman zakorkowany, mamy wrażenie, że przeludniony, kultura Arabska bije z każdej strony. Robimy wieczorny spacer po mieście + hummus, falafel i warzywka ;) Na pewno warto zobaczyć ten kraj, także podczas ramadanu. Odrobina postu nikomu nie zaszkodzi, a na pewno dla naszej kultury jest to coś nowego i ciekawego - zobaczyć jak tamtejsi ludzie świętują czas ramadanu.

Dzień piąty i szósty - Aquaba (najbardziej na południe). Czyli Morze czerwone, Rafy Koralowe, niemiłosierny upał, około ...
25/05/2019

Dzień piąty i szósty - Aquaba (najbardziej na południe). Czyli Morze czerwone, Rafy Koralowe, niemiłosierny upał, około 38 stopni C, łódź podwodna i odrobina chillu 🙃 Ciekawostką jest to, że z South Beach możemy zobaczyć dwa kontynenty (Azja i Afryka), oraz aż trzy kraje nie licząc Jordanii (Arabia Saudyjska, Egipt i Izrael).

Dzień czwarty. Śpimy na pustyni Wadi Rum - Valley of the Moon!!! Zmierzamy do Wadi Rum Village, jeszcze nie wiedząc jaka...
25/05/2019

Dzień czwarty. Śpimy na pustyni Wadi Rum - Valley of the Moon!!!
Zmierzamy do Wadi Rum Village, jeszcze nie wiedząc jaka wycieczka czeka nas tego dnia.
Beduini proponują wycieczkę pick-upem po pustyni. Czemu nie?

Dzień trzeci. Podróżujemy z Rezerwatu Dana do Słynnej Petry. 😃Do postu załączam tylko kilka zdjęć, ale Petra to nie tylk...
25/05/2019

Dzień trzeci. Podróżujemy z Rezerwatu Dana do Słynnej Petry. 😃
Do postu załączam tylko kilka zdjęć, ale Petra to nie tylko Al-Chazna, czyli Skarbiec Faraona. To potężne ruiny miasta Nabatejczyków z III w. p. n. e. Rozciąga się na odległość około 1,6 km. Dolinę Petry przecina koryto rzeki okresowej – Wadi Musa. Znaczny przyrost mieszkańców w czasie największego rozkwitu Petry spowodował, że Nabatejczycy musieli rozbudować system wodociągów i cystern skalnych, by magazynować wodę dla wciąż rosnącej populacji. Ichniejsze wodociągi przetrwały do dzisiaj.
My w Petrze spędziliśmy dzień. Jest to wystarczająco, aby zobaczyć najważniejsze miejsca, ale niewystarczająco, aby ją dokładnie zbadać. 😉
Chcę w tym miejscu też napisać o tym, co nas bardzo zasmuciło i zezłościło zarazem. A mianowicie o nieludzkim traktowaniu zwierząt i wykorzystywaniu ich na potrzeby turystyki. Zwiedzaliśmy Petrę w 35 - stopniowym upale, a wokół nas tłumy ludzi i ... setki zmęczonych, wycieńczonych zwierząt, bez dostępu do wody i pożywienia, pozostawionych ze skrępowanymi nogami na 35- stopniowym upale (w słońcu mogło być ponad 50 stopni). I turyści, którzy leniwie nie próbowali nawet o własnych siłach przejść miasta, ale "wypożyczali" te biedne osiołki i jechali na nich pod górę, zarówno 70-latki, jak i 20-latki 😤😡😠
Jeżeli chodzi o samą Petrę, to zachwyciła nas :) Jednak zdecydowanie lepiej byłoby zwiedzać to historyczne miasto o świcie bez tłumów, bez tamtejszych handlarzy pamiątkami i poganiaczy osiołków.

Podróżowaliśmy po Jordanii od północy na południe, od Ammanu do Akaby, toteż drugiego dnia zwiedziliśmy dość dobrze zach...
25/05/2019

Podróżowaliśmy po Jordanii od północy na południe, od Ammanu do Akaby, toteż drugiego dnia zwiedziliśmy dość dobrze zachowane ruiny Zamku Karak, w miejscowości Karak. Krzyżacki zamek jest umiejscowiony na potężnym wzniesieniu, toteż na zachód rozpościera się z niego widok na odległość około 100 km, a na pozostałe strony świata, hm, do najbliższej góry 😉 (trochę mniej niż 100 km 😉 ). Z Zamku czekała nas 2- godzinna podróż do Rezerwatu przyrody Dana. Osobiście czułam się tam jak w Afryce. Odgłosy dzikich zwierząt, pełno robactwa i ten słodki zapach: pustynno - sawanny. Tam spędziliśmy noc, ugoszczeni przez tubylców w malutkim hoteliku z tarasem i widokiem na góry. (Drugiego dnia przeszliśmy też Kanion Wadi Mujib - ale o tym będzie osobny wpis).

Address

Ljubljana
1370

Website

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Near & a bit further B&M posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share