14/03/2023
Tak samo jak należy domagać się trybunału dla rosyjskich zbrodniarzy wojennych za zbrodnie dokonane na Ukrainie, należy również domagać się sprawiedliwości i osądzenia żyjących jeszcze ukraińskich morderców, którzy dokonali ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej. Rosjanie tak jak niegdyś mordowali wszystkich którzy stanęli im na drodze, kradli, gwałcili i dewastowali dobra kultury, obecnie robią to samo. Czasy się zmieniają - ludzie nie. Ale Ukraińcy również nie mają czystych sumień - brutalność morderstw była taka sama, o ile nie większa, nad ofiarami znęcano się czasem godzinami, stosowano tortury nie oszczędzając nawet kobiet, dzieci i starców. Jednak obecnie nastawienie Ukraińców do Polaków się trochę zmieniło, zmiany mentalności chociaż powoli, jednak następują i wojna tylko to przyspieszyła, m.in. dzięki pomocy którą Polska jej udziela.
Czy to oznacza, że nie należy obecnie pomagać Ukrainie? Nie. Po Ukrainie będzie Polska, to tylko kwestia czasu. Wszystkie argumenty typu ,,niedenerwowanie Rosji'', ,,deeskalacja konfliktu'' można o kant duszy rozbić, bo jak Rosja będzie chciała pretekstu do wojny, to i tak go znajdzie, a jako kraj praktycznie zawsze byli, są i będą wrogiem niepodległości Polski i innych ościennych krajów. Teraz przynajmniej Rosja zajęta jest Ukrainą, a Polska nie będąc areną działań wojennych, może odwlekać czas wejścia do wojny i się lepiej do niej przygotować (wreszcie nie wchodzi do wojny jako pierwsza). Bo Rosja nie wybacza nigdy.
O ludobójstwie którego dokonali Ukraińcy należy jednak pamiętać i wojna nie jest żadną taryfą ulgową - a nawet dobrą okazją do ostatecznego wyjaśnienia tej sprawy, bo Ukraina polega w dużej mierze na pomocy Polski. Owszem, Polacy też mordowali Ukraińców - jednak zrównywanie jednego i drugiego z wielu powodów jest bezzasadne. Różnica przede wszystkim skali - jednak ze strony Polaków zginęło zdecydowanie mniej Ukraińców i były to w większości akcje odwetowe. Metodą działania OUN i jej bojówki - UPA było wyzwolenie Ukrainy przez wymordowanie wszystkich innych narodowości. Natomiast akcje odwetowe były działaniem oddolnym, zabranianym i karanym przez dowódców wyższego szczebla, w przeciwieństwie do Ukraińców, którzy za niewykonanie rozkazu mordowania Polaków mordowali również swoich rodaków.
Szkoda tylko że tylu niewinnych ludzi ginie, ale wojny wybuchały, wybuchają i będą wybuchać, a historia się nie skończyła. Podobnie jak pewne zachowania ludzi zawsze są takie same, granice nie są wykute w marmurze, a państwa i cywilizacje co jakiś czas upadają lub tworzą się nowe.