29/03/2026
29 marca 145 lat temu w Schonsee urodził się pastor kościoła ewangelickiego w Kręgu Fritz Robert Arthur Konradt.
Pełniąc funkcje pastora w 4 dniu mobilizacyjnym I wojny światowej, 5.08.1914 r., został przydzielony do Szpitala Polowego I Korpusu 20 Armii jako ksiądz szpitala polowego. Pojechał do Rosji. Tam przez kilka tygodni był wolontariuszem w szpitalu epidemicznym na "Leuczicy". W styczniu 1915 r. wstąpił do 20 Korpusu Armijnego, 41 Dywizji Inf. Tu odprawiał nabożeństwa częściowo w okopach i na stanowiskach baterii, wszędzie tam, gdzie była potrzeba lub pragnienie Słowa Bożego.
27 stycznia 1915 r. otrzymał "Krzyż Żelazny" za pracę w szpitalu epidemicznym.
1 kwietnia 1915 roku miał dołączyć do innej jednostki. W związku z tym udzielono mu 10 dni urlopu z góry. 23 marca 1915 roku był słoneczny wiosenny dzień. Fritz Konradt i jego żona Erna pojechali pociągiem o 7 rano do Gdańska. Siedzieli w przedziale z kilkoma żołnierzami, gdy przed stacją w Dirschau lokomotywa uderzyła w bok pociągu.
Erna była przytomna, nad nią leżał martwy mąż. Jego krew z nosa i ust spłynęła po niej. Tył wozu znalazł się na nich. Erna została znaleziona wśród ciał i uratowana. Pozostali pasażerowie nie żyli.
29.03.1915 r. na cmentarzu wiejskim w Krangen pochowano Fritza Konradta w dniu jego 34 urodzin. Erna była teraz wdową z trójką małych dzieci, z których najmłodsze miało zaledwie rok.
Dzieci mówiły na pogrzebie o każdej małej chmurce na niebie:
"To jest mała dusza ojca!"